Reklama

Granice iluzji

14/06/2016 18:30

Jeśli ktoś wywołuje zjawiska pozornie sprzeczne z prawami fizyki, a przy tym odwraca uwagę widzów od swych właściwych działań, to jest iluzja. Jeśli zakłóca się przy tym logiczne wnioskowanie z sugerowanych czynności, to efekt iluzjonistyczny jest murowany. Już przed naszą erą, w starożytnym Egipcie nabierano na sztuczkę z trzema piłkami i kubeczkami. W średniowieczu uważano, że iluzjoniści korzystają z pomocy sił nadprzyrodzonych.

Rozkwit tej działalności   nastąpił w XIX wieku. Kiedy Harry Haudini uwalniał się z zatopionej skrzyni albo z grubych kajdan, ludzi patrzyli na te sztuki-magiki z rozdziawionymi gębami. Współczesny mag w osobie Davida Copperfielda zasłynął z wielkobudżetowych i spektakularnych pokazów. Zniknięcie Statuy  Wolności czy przeniknięcie przez Mur Chiński  to dla niego pestka. Oczywiście nie trzeba tak od razu na maksa. Wyciągnięcie królika z pustego kapelusza, przemiana chusteczki w gołębia, czy łączenie w całość podartych kart też robi wrażenie. A jeszcze kiedy mag przejdzie przez ścianę, a kobieta w skrzyni będzie przebita mieczami i wyjdzie z tego cało, to publika zawsze będzie happy. Bo chodzi właśnie o pełne zaskoczenie, a potem bezbrzeżne zdziwienie. Tak to działa. Szczególnie atrakcyjne jest pomnażanie pieniędzy. Bazując na tym, w Krakowie[paywall] pojawiła się iluzjonistka. Okazało się, że 37-letnia obywatelka Francji pochodzenia kameruńskiego potrafi zamieniać czarny papier na  euro. Czyni to następująco. Pokazuje  zainteresowanemu zabarwione na czarno kawałki papieru, potem spryskuje papier sprayem, zakrywa go ręką, a w chwilę później wyciąga prawdziwy banknot. Wygląda na to, że czarny papier cudownie przemienia się w banknoty. W rzeczywistości dochodzi do sprytnej podmiany banknotu euro z wykorzystaniem  iluzji.  Jak to działa – można obejrzeć w sieci. Metoda „na czarne euro”. Ofertą zamiany zainteresował się  30-letni mężczyzna. Połknął haczyk, gdy zobaczył, jak rodzą się pieniądze.  Wtedy Francuzka z Kamerunu oznajmiła, że nie ma czasu na zamianę większej ilości banknotów  i zaproponowała  wymianę 100 tysięcy „czarnych euro” na 50 tysięcy „zwykłych” – w gotówce. OK. Nie wiadomo, jak skończyłaby się ta przygoda z magią, gdyby do akcji nie wkroczyła policja. Gdy iluzjonistka – już z wyłudzoną kwotą – szykowała się do powrotu do Francji, została zatrzymana. Jeśli mówi się, że wiara czyni cuda, to iluzja czyni złudzenia.  Z tego też względu z powodzeniem uprawiana jest przez polityków. Ileż to razy stosują tricki, próbując  odwracać naszą uwagę od rzeczywistości. Z pewnością  istnieją jednak granice iluzji. Podobnie jak granice zdrowego rozsądku.       

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości