Jeśli ktoś wywołuje zjawiska pozornie sprzeczne z prawami fizyki, a przy tym odwraca uwagę widzów od swych właściwych działań, to jest iluzja. Jeśli zakłóca się przy tym logiczne wnioskowanie z sugerowanych czynności, to efekt iluzjonistyczny jest murowany. Już przed naszą erą, w starożytnym Egipcie nabierano na sztuczkę z trzema piłkami i kubeczkami. W średniowieczu uważano, że iluzjoniści korzystają z pomocy sił nadprzyrodzonych.
Rozkwit tej działalności nastąpił w XIX wieku. Kiedy Harry Haudini uwalniał się z zatopionej skrzyni albo z grubych kajdan, ludzi patrzyli na te sztuki-magiki z rozdziawionymi gębami. Współczesny mag w osobie Davida Copperfielda zasłynął z wielkobudżetowych i spektakularnych pokazów. Zniknięcie Statuy Wolności czy przeniknięcie przez Mur Chiński to dla niego pestka. Oczywiście nie trzeba tak od razu na maksa. Wyciągnięcie królika z pustego kapelusza, przemiana chusteczki w gołębia, czy łączenie w całość podartych kart też robi wrażenie. A jeszcze kiedy mag przejdzie przez ścianę, a kobieta w skrzyni będzie przebita mieczami i wyjdzie z tego cało, to publika zawsze będzie happy. Bo chodzi właśnie o pełne zaskoczenie, a potem bezbrzeżne zdziwienie. Tak to działa. Szczególnie atrakcyjne jest pomnażanie pieniędzy. Bazując na tym, w Krakowie[paywall] pojawiła się iluzjonistka. Okazało się, że 37-letnia obywatelka Francji pochodzenia kameruńskiego potrafi zamieniać czarny papier na euro. Czyni to następująco. Pokazuje zainteresowanemu zabarwione na czarno kawałki papieru, potem spryskuje papier sprayem, zakrywa go ręką, a w chwilę później wyciąga prawdziwy banknot. Wygląda na to, że czarny papier cudownie przemienia się w banknoty. W rzeczywistości dochodzi do sprytnej podmiany banknotu euro z wykorzystaniem iluzji. Jak to działa – można obejrzeć w sieci. Metoda „na czarne euro”. Ofertą zamiany zainteresował się 30-letni mężczyzna. Połknął haczyk, gdy zobaczył, jak rodzą się pieniądze. Wtedy Francuzka z Kamerunu oznajmiła, że nie ma czasu na zamianę większej ilości banknotów i zaproponowała wymianę 100 tysięcy „czarnych euro” na 50 tysięcy „zwykłych” – w gotówce. OK. Nie wiadomo, jak skończyłaby się ta przygoda z magią, gdyby do akcji nie wkroczyła policja. Gdy iluzjonistka – już z wyłudzoną kwotą – szykowała się do powrotu do Francji, została zatrzymana. Jeśli mówi się, że wiara czyni cuda, to iluzja czyni złudzenia. Z tego też względu z powodzeniem uprawiana jest przez polityków. Ileż to razy stosują tricki, próbując odwracać naszą uwagę od rzeczywistości. Z pewnością istnieją jednak granice iluzji. Podobnie jak granice zdrowego rozsądku.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze