Umowa zawarta między Zarządem Dróg Miejskich w Przemyślu a firmą zajmującą się poszukiwaniami gazu na obrzeżach miasta mówi jasno, że użytkownik dróg (owa firma – przyp. aut.) ma obowiązek bieżącego usuwania zniszczeń nawierzchni, których uszkodzenie zostało spowodowane przez ciężkie pojazdy tejże firmy. Zdaniem mieszkańców ulic: Grochowskiej, Ziemowita czy części Pasteura to bujda. – Mimo składanych licznych deklaracji firma nie wywiązuje się z tego. Wina za to leży także po stronie władz miejskich – powiedział przewodniczący Zarządu Osiedla nr 17 „Zielonka” Stefan Bodnar.
Pism w tej sprawie na biurka włodarzy miasta trafiło już kilka. Zdaniem mieszkańców i przewodniczącego S. Bodnara na razie to jak grochem o ścianę.
Pismo z 17 listopada ub.r. było niejako podsumowaniem. To w nim S. Bodnar poinformował prezydenta Wojciecha Bakuna, że niemal miesiąc wstecz odbyło się spotkanie mieszkańców Zielonki z przedstawicielem PGNiG i firmy Exalo, która w imieniu tej pierwszej prowadzi poszukiwania złóż gazu.
– Dowiedzieliśmy się, że[paywall] prace na odwiertach gazu, czyli przy ulicy Grochowskiej i na Zawadach, trwać będą od 1 listopada 2021 roku do 20 kwietnia 2022 roku. Że na każdy plac budowy dowiezionych zostanie po 700 płyt betonowych o ciężarze około dwóch ton oraz urządzenia wiertnicze. Łącznie na oba odwierty skierowanych zostanie około 80 transportów o masie całkowitej do 30 ton. Transport odbywać się będzie po drogach o słabej konstrukcji, naruszonej jeszcze w 2016 roku przez tę samą firmę. Otwarcie ulic Grochowskiej i Ziemowita na potrzeby inwestycji PGNiG spowoduje niepowetowane straty w infrastrukturze drogowej – powiedział przewodniczący Zarządu Osiedla nr 17 „Zielonka” Stefan Bodnar.
– We wspomnianym 2016 roku nasze wnioski o zabezpieczenie przed nadmiernym hasałem zostały pominięte, a bieżące i końcowe remonty dróg przeprowadzono dopiero po licznych interwencjach ZDM i naszego zarządu osiedla. Wygląda na to, że mamy powtórkę z rozrywki – dodał.
W dokumencie zawartych zostało kilka rozwiązań, które – zdaniem mieszkańców – mogłyby im nieco ulżyć.
To m.in.: utworzenie zatok przy ul. Grochowskiej, sfinansowanych przez PGNiG, zakaz poruszania się ciężkich pojazdów wykonawcy w godzinach od 6.30 do 8.30, zobowiązanie ZDM w Przemyślu do cotygodniowego monitorowania stanu nawierzchni dróg dojazdowych oraz zlecenie bieżącego usuwania powstałych uszkodzeń czy wprowadzenie ruchu wahadłowego z instalacją sygnalizacji świetlnej.
O to ostatnie wcale nie musieli wnioskować, bo to jasno wynika z zawartej 20 października ub.r. umowy pomiędzy Zarządem Dróg Miejskich w Przemyślu a spółką Exalo Drilling z Piły.
Jest w niej zapis, że spółka zamierza od 20 października 2021 r. do 19 kwietnia 2022 r. przejeżdżać samochodami ciężarowymi po drogach gminnych ul. Ziemowita i ul. Grochowską w Przemyślu. Celem jest remont odwiertu gazu o nazwie „Przemyśl 234”.
W tym samym piśmie zobowiązała się ona do bieżącego usuwania zniszczeń nawierzchni, w tym m.in. uzupełniania ubytków, wgnieceń, naprawy spękań siatkowych nawierzchni oraz naprawy innych elementów pasa drogowego (studni, kratek ściekowych), których uszkodzenie zostało spowodowane przez jej pojazdy. Końcowa naprawa nawierzchni powinna nastąpić w terminie 14 dni od zakończenia całości inwestycji.
A w przypadku zniszczenia większej niż 20 procent ogólnej powierzchni drogi, spółka w miesiąc od zakończenia obowiązującej umowy zobowiązała się odbudować nawierzchnię bitumiczną na całej powierzchni drogi wraz z obustronnym utwardzeniem poboczy, regulacją urządzeń i wjazdami na posesje.
– No cóż... – zamyślił się S. Bodnar. – Na razie wszystko na nic. Pisma z prośbami krążą i nic z tego. 3 grudnia tamtego roku powiadomiłem ZDM o rozległych uszkodzeniach jezdni i poboczy. 16 grudnia na spotkaniu z panem prezydentem Świeżym i panem Bartochą z ZDM-u zaproponowałem wprowadzenie ruchu naprzemiennego z instalacją sygnalizacji świetlnej. Niestety, uzgodnienia z kierownictwem budowy oraz przedstawicielem PGNiG nie są realizowane. Do dzisiaj nie otrzymaliśmy konstruktywnej odpowiedzi ani od pana prezydenta, ani z ZDM.
Dyrektor Zarządu Dróg Miejskich w Przemyślu Jacek Cielecki uważa, że sprawa jest za bardzo demonizowana. Nie jest prawdą, że pilska firma nie wywiązuje się z zapisów umowy. – Na razie mówimy o robotach utrzymujących przejezdność tych ulic i takowe są wykonywane. Dostajemy raporty i sami wizytujemy tamte miejsca. Nie wiem, skąd wzięły się opinie, że nic tam nie jest robione. Trzeba zważyć na porę roku i warunki atmosferyczne. Przy pewnych nie da się zrobić za wiele – dowodzi J. Cielecki. – Po zakończeniu inwestycji ulica Grochowska będzie w całości odbudowana i o tym pan przewodniczący Bodnar doskonale wie. Uszkodzona została pętla autobusowa przy ulicy Pasteura i też zostanie naprawiona. Nasza dotychczasowa współpraca z gazownikami jest dobra. Nie zdarzyła się sytuacja, aby z czegoś się nie wywiązali albo od czegoś odżegnywali. Odwiert jest tam, gdzie jest, nasza sieć drogowa jest taka, jaka jest. Zapewniam, że zapisy umowy są realizowane i zostaną dotrzymane – podsumował dyrektor przemyskiego ZDM.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze