Siedzę na „Orliku” i obserwuję futbol. Ćwiczy rocznik 2010-2011. Żaki i Skrzaty. Mój podopieczny – lat 7 słucha z uwagą trenera i sędziego w jednej osobie. Ten rozdaje zadania. Dzieciarnia ugania się za sobą, drybluje, centruje, strzela i robi wszystko, co w tej grze jest niezbędne. Żar leje się z nieba, więc trzeba zarządzić przerwę. Na łyk wody. Piłkarze uzupełniają płyny. Plastikowa butelka, upuszczona niedbałym gestem, ląduje na murawie. Tak jak u najlepszych z Ligi Mistrzów. Obowiązkowo.
W ogóle jest tu i Lewandowski, i Messi, i Neuer. Sporo koszulek w barwach renomowanych klubów. Trener skupia szkółkę w ciasnym kręgu. Przypomina zasady gry. Mówi o potrzebie współpracy, myślenia i koleżeństwie. Zaznacza, że raz się wygrywa, a raz przegrywa. Nie przegrywa tylko ten, który w ogóle nie gra. Sam się zasłuchałem. Chłopcy już rwą się do gry. Znów biegają wzdłuż i wszerz „Orlika”, uganiając się za piłką. Zbierają się chmury i słychać grzmoty. Nagle leje jak z cebra. Niektórzy powiadają, że w czasie deszczu dzieci się nudzą. Nic bardziej błędnego. Trener zarządza szachy. Żaki i Skrzaty siadają w parach i pochylają się nad szachownicami. Ruch i klepnięcie w zegar. Profeska. Trener sam gra i nie ma lekko. Uczy myślenia taktycznego. Akcentuje zasady gry, co to szach i mat i jak poruszają się figury. Przestało lać i następcy Lewandowskiego wracają na boisko. Wyszło słonko na niebieskim niebie. Wreszcie zaczyna się mecz. Skład mocny, bo na boisko wychodzą też Orliki – rocznik 2008. To wyraźnie podnosi poprzeczkę i temperaturę gry. Padają bramki, są okrzyki radości i łzy rozpaczy. Wynik 4:4, a ja rosnę w dumę, bo mój faworyt strzelił dwie bramki. Rzuty karne. Znowu remis. Rzut monetą rozstrzyga wszystko. Takie są zasady. Wracamy do domu. Obserwuję i słucham mego Żaka. Emocje i ponad 3 godziny szlachetnej rywalizacji i zabawy robią swoje. Zasypia szybko. Inaczej niż dorośli. Słucham i oglądam wiadomości. Ludzie tłumnie protestują. Dużo młodych. Przeciw łamaniu zasad i zmianom proponowanym w sądownictwie. Protesty w Warszawie, Katowicach, Poznaniu, Krakowie i Wrocławiu. W ponad 100 miastach i miasteczkach. Toczy się gra o demokrację, ale to już nie jest zabawa. Biało-czerwone flagi, hymn polski i łańcuch światła. To, że naród się podzielił – stało się faktem. Każda strona wierzy, że ma rację. Jedni uważają, że kruszenie fundamentalnych zasad państwa prawa im nie przeszkadza, inni czują się zagrożeni. Tymczasem trwają wakacje. Dzieci kopią piłkę i grają w szachy. Uczą się zasad gry. To podstawa. Byłoby źle, gdyby ktoś im kiedyś powiedział, że te zasady są nieważne. Że można przesuwać szachy jak kto zechce, albo nawet przewracać figury na szachownicy. Może się tak zdarzyć, ale to już nie będą szachy.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Redaktorze z PO , w 2015 r. większość wyborców wybrała opcję lansowaną przez PiS . , Om czym wcześnie w tzw. spotach reklamowych informowało . Więc obecnie zmiany nie są niespodzianką , krótko mówiąc , robią to , o czym wcześniej mówili . Nie wiem czy to do Pana dotrze , ale niech Pan sobie wyobrazi ,że rozwiązania te są takie same jak np. w Holandii , co nawet przyznał sam Thimermans , zwolennik degeneratów politycznych / liberałów i masonów. , jak i degeneratów moralnych / zwolenników pedalstwa i lesb / Tylko i tu się ośmieszył ,bo powiedział ,że takie same rozwiązania to są , ale - UWAGA - w Holandii sa dobre , ale w Polsce to już nie. To tak jakby Pan i ja mielibyśmy takie same np. długopisy czy zeszyty , ale Pana mimo ,ze taki sam jak mój jest "lepszy" , a mój gorszy , Dlaczego ? Bo ten jest Pan a , czyli lepszy , a mój właśnie dlatego ,ze mój - Jest gorszy . NIE , NIE , TO JEST KLASYKA KLASYKI , CZYLI PODWÓJNA OCENA TYCH SAMYCH ZJAWISK , RZECZY . Do tego w czasie wyborów parlamentarnych , wyborcy wybierają posłów , senatorów , , ale sędziów już nie wybierają . A DLACZEGO TO ? BO SĘDZIOWIE WYBIERAJĄ SIĘ SAMI do SN , KRS . To co by Pan powiedział? . Co by Pan wtedy powiedział ? Że to dyktatura., I tak by było . Ale gdy kasta sędziowska sama się wybiera , to już nie .
Ale tak będzie.Już w futbolu wprowadzają kamery celem analizy zasadności podejmowanych decyzji na boisku przez sędziego i co może już teraz trzeba zacząć protestować żeby nie musiały tego robić te dzieci pod siedzibą UEFA czy też pod stadionami .
Redaktorze z PO , w 2015 r. większość wyborców wybrała opcję lansowaną przez PiS . , Om czym wcześnie w tzw. spotach reklamowych informowało . Więc obecnie zmiany nie są niespodzianką , krótko mówiąc , robią to , o czym wcześniej mówili . Nie wiem czy to do Pana dotrze , ale niech Pan sobie wyobrazi ,że rozwiązania te są takie same jak np. w Holandii , co nawet przyznał sam Thimermans , zwolennik degeneratów politycznych / liberałów i masonów. , jak i degeneratów moralnych / zwolenników pedalstwa i lesb / Tylko i tu się ośmieszył ,bo powiedział ,że takie same rozwiązania to są , ale - UWAGA - w Holandii sa dobre , ale w Polsce to już nie. To tak jakby Pan i ja mielibyśmy takie same np. długopisy czy zeszyty , ale Pana mimo ,ze taki sam jak mój jest "lepszy" , a mój gorszy , Dlaczego ? Bo ten jest Pan a , czyli lepszy , a mój właśnie dlatego ,ze mój - Jest gorszy . NIE , NIE , TO JEST KLASYKA KLASYKI , CZYLI PODWÓJNA OCENA TYCH SAMYCH ZJAWISK , RZECZY . Do tego w czasie wyborów parlamentarnych , wyborcy wybierają posłów , senatorów , , ale sędziów już nie wybierają . A DLACZEGO TO ? BO SĘDZIOWIE WYBIERAJĄ SIĘ SAMI do SN , KRS . To co by Pan powiedział? . Co by Pan wtedy powiedział ? Że to dyktatura., I tak by było . Ale gdy kasta sędziowska sama się wybiera , to już nie .
Ale tak będzie.Już w futbolu wprowadzają kamery celem analizy zasadności podejmowanych decyzji na boisku przez sędziego i co może już teraz trzeba zacząć protestować żeby nie musiały tego robić te dzieci pod siedzibą UEFA czy też pod stadionami .