„Nie liczy się rozmiar, liczy się puchatość”– jak twierdził jeden z najbardziej znanych misiów – Kubuś Puchatek. W myśl tych słów zadziałała drużyna harcerska „Sokoły” z Sieniawy.
Nie zapomniała o najmłodszych uchodźcach, którzy zostawili na Ukrainie nie tylko swoje domy, ale też coś, co dla dzieci jest niezmiernie ważne –ukochane pluszaki.
Zbiórka maskotek odbyła się głównie wśród rodzin i znajomych harcerzy. Ochoczo jednak włączyły się w nią także dzieci z klasy 1a z sieniawskiej szkoły podstawowej oraz – jak donosi 4.DH „Sokoły”– pani Arleta, mieszkanka Gorzyc.
Pluszowe misie zostały przekazane ukraińskim dzieciom w dniu 4 marca.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze