Reklama

Harley Davidson – miłość od pierwszego wejrzenia [WIDEO]

Motocykliści z Podkarpacia i województw ościennych zakończyli trwający od kwietnia sezon. W niedzielę, 3 października, tradycyjnie już w Sanktuarium Męki Pańskiej i Matki Bożej w Kalwarii Pacławskiej uczestniczyli w mszy świętej odprawionej na galerii. Zjechało kilka tysięcy motocyklistów, a ich lśniące w październikowym słońcu maszyny przyprawiały o zawrót głowy.

Specyficzny warkot silników na kalwaryjskim wzgórzu dało się słyszeć już na dwie godziny przed mszą. Przyjechała taka liczba fanów dwóch kółek, że plac przed Bazyliką Mniejszą zapełnił się w piorunującym tempie.

Motocykle stały wszędzie. Na placu przykościelnym, przy barierkach kapliczki Anioła Stróża, przy której rozdaje się komunię, za Domem Pielgrzyma, na przyległych parkingach i poboczach. W pewnym momencie trzeba było je przestawiać, ponieważ skruszeni motocykliści nie mieliby się gdzie wyspowiadać.

Plac za klasztorem z konfesjonałami opanowały harleye davidsony, hondy, kawasaki, jamahy, oldskoolowe wueski zamiast spowiedników. Po mszy fani motocykli zostali pobłogosławieni, ryknęły salwą wszystkie maszyny. Góra kalwaryjska zatrzęsła się w posadach.

Następnie chętni bawili się na placu kalwaryjskim przy mocnym uderzeniu metalowej grupy Guitar Force z Rzeszowa.

To jest nasze miejsce

– Od jedenastu lat to jest nasze miejsce. Mamy za sobą dwadzieścia jeden edycji. Zaczynamy w ostatnią niedzielę kwietnia, kończymy w pierwszą październikową – mówi pomysłodawca rozpoczęcia i zakończenia sezonu motocyklowego na Kalwarii Pacławskiej Robert Sadowy z rzeszowskiego Klubu Motocyklowego Ronin Rider.

– Mój przyjaciel Tomasz z Gruszowej ponad dekadę temu powiedział do mnie: – Przyjedź, zobacz.

Wsiadłem na motocykl i już wiedziałem, że to tu. Początki nie były łatwe. Ówczesny gwardian klasztoru miał pewne obawy co do nas, czy aby nie jesteśmy chuliganami. Dziwnie ubrani i tak dalej. Ale po pierwszej edycji poszło. Widocznie okazaliśmy się porządnymi gośćmi (śmiech). Pomysł i miejsce wypaliły nadspodziewanie dobrze. Już na następnej edycji z fasonem wjechaliśmy na plac przed kościołem. Z każdym rokiem przyjeżdża coraz więcej motocykli. W niedzielę, lekko licząc, kilka tysięcy. Niektórzy mówią o nas, że mamy fioła na punkcie motocykli. Ja nie zaprzeczam. Mam fioła od dziecka, gdy w wieku dwunastu lat przejechałem się na komarku mojego dziadka. Harley Davidson to moja miłość. Oczywiście druga po żonie (śmiech). Żona towarzyszy mi w eskapadach motocyklowych, więc chyba zaakceptowała moją pasję – dodaje Robert.

Reklama

Ksiądz na kółkach

W niedzielę na zakończenie sezonu przyjechał z Niska ksiądz kapelan Szczepan Madoń. Ubrany w charakterystyczną czarną, skórzaną kamizelkę z srebrnymi ćwiekami. Pod nią czarna koszula z koloratką.

– Dopiero zaczynam swoją przygodę z motocyklem. Przyjechałem z moimi żołnierzami z 32 Batalionu Nisko. Jestem kapelanem Wojska Polskiego Wojsk Obrony Terytorialnej. Przyjeżdżamy tu co roku na trzy dni. Najpierw w Bieszczady, a potem podziękować Matce Bożej za szczęśliwy sezon. A pasji uczę się od[paywall] żołnierzy i innych osób, nie tylko mundurowych, które przyjechały tutaj ze mną. Pan Bóg dał nam różne zdolności i na różne sposoby Pana Boga można poznać. Pasja motocyklowa to jeden z nich.

Reklama

– Motocykliści tworzą jedną, wielką rodzinę – dodaje Robert.

– Do absolutnego kanonu zachowań należy na przykład konieczność zatrzymania się, gdy widzimy innego motocyklistę stojącego przy drodze. Trzeba zapytać, czy nie potrzebuje pomocy. Pozdrawiamy się podniesieniem lewej ręki w górę (lwg), każdy motocyklista to wie.

Czy kiedyś z pasji motocyklisty się wyrasta? – W tym roku kończę 50 lat. To jest mój półmetek w realizacji pasji motocyklowej (śmiech). Z tego się nie wyrasta. Jeśli ktoś nie czuje się już na siłach, przesiada się na tak zwaną trajkę, czyli motocykl trzykołowy – mówi Robert.

W późnych godzinach popołudniowych Kalwaria opustoszała. – Do zobaczenia w następnym sezonie! – życzyli sobie fani dwóch kółek.


AW
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości