– W imieniu własnym i sąsiadów pragnę na łamach „Sygnałów” zwrócić uwagę na problem panujący na jednym z przemyskich osiedli. Chodzi o młodzież, ale też dzieci, mieszkające w blokach. To zjawisko występuje pewnie nie tylko na naszym osiedlu, ale nas doprowadziło już do nerwicy i wymusiło wezwanie przedstawicieli straży miejskiej i policji.
Pierwsza kwestia to modne ostatnio bezstresowe wychowanie potomstwa. Opiekunowie dzieci pozwalają im z mieszkania robić plac zabaw i boisko sportowe, to znaczy ganiać, tupać, odbijać piłki, wrzeszczeć i zupełnie nie reagują na takie zachowania. A w przypadku zwrócenia uwagi arogancko się odnoszą. Ponadto od lat trzepią małe chodniczki z okien, wzniecając tumany kurzu. Takie zachowania są nieustannym źródłem stresu, nas, sąsiadów. Może otwarty apel na łamach prasy wpłynie w jakiś sposób na zmianę obyczajów.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.kup "se" dom w Ostrowie i będziesz miała spokój
"...Może otwarty apel na łamach prasy wpłynie w jakiś sposób na zmianę obyczajów..." Nie wpłynie! To jest w genach. Proszę pamiętać, że "chłop wyjdzie ze wsi ale wieś z chłopa nigdy"! No i jest jak jest.
Musi być ostra jazda bez trzymanki,bez tego ani rusz.Co to za młodzież bez zabawy,uśmiechu,wrzasków i krzyków z zachwytu i innych zachowań tak charakterystycznych tak dla dzieci jak też młodzieży.To nie młodzież bez imprez,to nie życie prawdziwej szczęśliwej młodzieży.To nie życie ale zgorzkniała wegetacja tak ja te dziadki skarżące się w tym artykule,którym udało się przesrać młodość.
Widzę,że wieś bardzo Ci uwiera.Uśmiechnij się ,życie jest piękne.Nie jest ważne skąd jestes ale ważne jest kim jesteś.
Ale Ty mlodzieniaszku tez bedziesz dziadkiem o ile doczekasz !!!!! glupku zastanow sie co piszesz albo lepiej sie nie odzywaj
Moim zdaniem jest nieco inaczej. Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie ostatnio krzyk dzieciaków na placu zabaw, bo już myślałem, że tylko przy komputerach siedzą.
Niestety . Pańcia kupiła pieski . Jeden wielki ryk ,kwik szczekanie po 12 godz . Pańcia wypuści na szubkie siku nie wychodzi na spacer . Psy wyją drą się . Przy każdym schodzeniu nawet o 5 rano całą klatka ma pobudkę bo pieski się drą jak odzierane ze skóry .
Sąsiadka na piętro wyżej co tydzień urządzała kinderparty dla swoich dzieci , dzieci rodziny i znajomków . Jeden wielki ryk , wycie , darcie się skakanie z meblościanki jazda na fotelach , skakanie tupaanie walenie . I tak od piątku do niedzieli do do con . Na zwróconą uwagę dwróciłą się siedziskiem i parsktnęła ,że to są dzieci . . Musiałem na całe weekendy uciekać ze swojego mieszkania .
Pani położyła kafelki piętro wyżej . Rzucanie , walenie tłuczenie , tańce na podkutych butach , szczekanie wycie pupilków . tłuczenie skakanie wycie pociech . bezcenne .Szału można dostać .
Ludzie jak chcecie zachowywać się jak na wsi u siebie to po co kupujecie mieszkanie w blokach i kamienicach między ludźmi . Wracajcie na wioski i do lasów tam będziecie mogli do woli wyć szczekać , puszczać na cały ryj booboxy . palić grille , papierosy na swoich blakonach , urządzać całodobowe imprezy itd .
Od tego jest "Regulamin Porządku Domowego"http://www.psm70.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=10&Itemid=109Są świadkowie? - no to pyk telefon do SM, Policji i miłego dnia...
Dzwoń do KASu niech ją skontrolują czy płaci podatki ;)
Dzwoń do KASu niech ją skontrolują czy płaci podatki ;)
No kup "se dziadu"Regulamin Porządku Domowegohttp://www.psm70.pl/index.php?option=com_content&view=category&layout=blog&id=10&Itemid=109
Powiedzenie lewactwa , masonerii , jak i polskiego jąkały Owsiiikkkkaa który swego czasu mówił "róbta , co chceta, daje wyniki , negatywne wyniki. CO TO ZNACZY "RÓBTA , CO CHCETA? TO ZNACZY ,ŻE MOŻNA WSZYSTKO DEMOLOWAĆ , AWANTUROWAĆ I E, CHLAĆ , PROSTYTUOWAĆ SIĘ ZMIENIĆ -MODNE OSTATNIO PŁEĆ . MORDOWAĆ CZYLI BYĆ DEGENERATEM
kup "se" dom w Ostrowie i będziesz miała spokój
"...Może otwarty apel na łamach prasy wpłynie w jakiś sposób na zmianę obyczajów..." Nie wpłynie! To jest w genach. Proszę pamiętać, że "chłop wyjdzie ze wsi ale wieś z chłopa nigdy"! No i jest jak jest.
Musi być ostra jazda bez trzymanki,bez tego ani rusz.Co to za młodzież bez zabawy,uśmiechu,wrzasków i krzyków z zachwytu i innych zachowań tak charakterystycznych tak dla dzieci jak też młodzieży.To nie młodzież bez imprez,to nie życie prawdziwej szczęśliwej młodzieży.To nie życie ale zgorzkniała wegetacja tak ja te dziadki skarżące się w tym artykule,którym udało się przesrać młodość.