W tym roku zima nas nie oszczędzała, pierwszy raz od lat było wszystko, co zimą być powinno: mróz, śnieg i skute lodem rzeki. Niemniej jednak zbliża się wczesnowiosenne ocieplenie, a co za tym idzie – roztopy. W przypadku gwałtownego skoku temperatury możemy się spodziewać lodowych zatorów i podwyższonego stanu wód w naszym regionie, co może skutkować lokalnymi podtopieniami.
W tej sprawie 10 lutego w Rzeszowie odbyło się posiedzenie Wojewódzkiego Zespołu Zarządzania Kryzysowego, w którym uczestniczyli przedstawiciele Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej, Państwowej Straży Pożarnej, Sił Zbrojnych RP, Podkarpackiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych, Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej, Zespołu Elektrowni Wodnych Solina-Myczkowce oraz organów samorządu terytorialnego. Na posiedzeniu omówiono przedsięwzięcia prewencyjne mające zapewnić bezpieczeństwo w czasie spływu wód roztopowych. Eksperci stwierdzili brak możliwości udrożniania rzek za pomocą materiałów wybuchowych. Proponowane przez przedstawicieli samorządów rozwiązanie, polegające na zrzucie wody z Jeziora Solińskiego w celu likwidacji zatoru na Sanie, również zostało negatywnie ocenione przez inspektorów RZGW. Uznali, że taka decyzja mogłaby skutkować wystąpieniem cofki na Osławie, a także przyrostem już istniejącej pokrywy na Sanie, w jego środkowym i dolnym biegu. Woda mogłaby spłynąć po lodzie, a takie działanie mogłyby doprowadzić do szkód oraz zjawisk nieprzewidywalnych, które w konsekwencji stanowiłyby zagrożenie dla mieszkańców.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze