Reklama

Ihor M. usłyszał zarzuty. Przyznał się do winy. Odmówił składania wyjaśnień


Stan zdrowia 31-letniego obywatela Ukrainy Ihora M. poprawił się na tyle, że 7 października br. popołudniu, usłyszał zarzuty w sprawie tragedii, do której doszło 24 września br. w opactwie benedyktynek w Jarosławiu. Te dotyczyły: zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Obywatelowi Ukrainy grozi dożywocie.


Przemyska prokuratura 6 października br. wydała trzecie postanowienie o powołaniu dwóch biegłych psychiatrów celem wydania opinii o stanie zdrowia podejrzanego. Nazajutrz, 7 października br., popołudniu okazało się, że stan zdrowia pozwala wreszcie na jego przesłuchanie i przedstawienie wspomnianych zarzutów. Te procedury – jak poinformowała rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Przemyślu Małgorzata Taciuch-Kurasiewicz – odbyły się w warunkach szpitalnych. Tam bowiem przebywa Ihor M., tam odbywa 3-miesięczny areszt. Przy przesłuchaniu i przedstawieniu zarzutów obecny był obrońca z urzędu Ihora M. 31-latek przyznał się do winy, ale odmówił składania wyjaśnień.

Badana poczytalność

Wiadomo, że przemyska prokuratura wystąpiła do odpowiednich instytucji w Ukrainie o przekazanie dokumentacji medycznej Ihora M. oraz przesłuchanie jego matki jako świadka.  Wciąż badane są okoliczności poczytalności 31-latka podczas ataku, śledczy otrzymali już wyniki badań dotyczących obecności substancji psychoaktywnych w jego organizmie. Jak oficjalnie przekazała Prokuratura Okręgowa w Przemyślu, w organizmie mężczyzny nie stwierdzono alkoholu ani żadnych środków odurzających, psychotropowych czy narkotycznych...

Płatny dostęp do treści

Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się

Pozostało 59% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/10/2026 12:58
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się


Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości