Pojawiają się niepokojące informacje związane z jarosławskim ratuszem. Pierwszym takim sygnałem była niedostępność burmistrza dla mediów. Waldemar Paluch wprawdzie prosił o cierpliwość, tłumacząc, że musi urząd ogarnąć i temu poświęca każdą chwilę. Zastrzegł jednak, by w najbliższym czasie nie kierować pytań bezpośrednio do niego.
Możliwe, że ma urwanie głowy z odnalezieniem się w nowej rzeczywistości. Powinien jednak wziąć pod uwagę, że mieszkańcom informacja się należy i jeśli nie dostaną jej bezpośrednio, to poszukają gdzie indziej. W sumie już znaleźli tematy do dyskusji. Szkoda, że nie dotyczą one spraw miasta, a skupiają się raczej na osobie burmistrza.
Ludzie mówią o jego oświadczeniu majątkowym, o poprawkach w projekcie budżetu, które rozminęły się z oszczędzaniem, o mnożących się doradcach. Za chwilę pójdą dalej. Wyciągną różne ciekawostki. Wypomną wszystko. Nie przyjmą tłumaczenia, bo czekają na realizację zapowiedzi. Już wytykają, że wójtom i burmistrzom, których pierwszy raz na tak ważną funkcję wybrano, udało się to tej pory ogarnąć i biorą się za robotę, a jarosławski ratusz trwa w wyborczym zaskoczeniu.
Mieszkańcy chcą konkretów i albo je dostaną, albo sami znajdą. Przymiarki, strategie i różnego rodzaju koncepcje już im się dawno przejadły.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Chyba już pora na przymiarki w sprawie referendum!
a co na to doradca z zeteselu ??? , przeziębiony , że umilkł
Czy to naprawdę aż tak trudno dotrzeć do informacji czego dotyczą zobowiązania wobec ZUS?
Panie Redaktorze, nie zniżaj się Pan do poziomu Pani EKZ
Chyba już pora na przymiarki w sprawie referendum!
a co na to doradca z zeteselu ??? , przeziębiony , że umilkł
Czy to naprawdę aż tak trudno dotrzeć do informacji czego dotyczą zobowiązania wobec ZUS?