W szkołach od dawna nie ma przyzwolenia na używanie telefonów komórkowych podczas zajęć. W części placówek obowiązuje zakaz korzystania z urządzeń także podczas przerw, z pewnymi wyjątkami, kiedy to nauczyciel wyrazi zgodę na wykonanie połączenia. Powód? Uzależnienie dzieci i młodzieży od internetu.
Tego typu zakazy, obowiązujące m.in. w SP nr 11 w Przemyślu, SP nr 15 w Przemyślu, nie są bezzasadne. O ich wprowadzeniu zadecydowali nauczyciele w porozumieniu z radami rodziców, widząc realne zagrożenie wynikające z niekontrolowanego i nielimitowanego korzystania przez dzieci i młodzież z sieci. W regulaminach i statutach szkół pojawiły się zapisy takie, jak ten: „Zakaz używania telefonów komórkowych na terenie szkoły. Korzystanie z telefonu skutkuje odebraniem go uczniowi i pozostawieniem w sekretariacie do czasu odbioru przez rodziców” (SP nr 11 w Przemyślu). Podobne zakazy wprowadzone zostały tego lata w[paywall] niektórych miejscach letniego wypoczynku typu półkolonie.
Od dawna wiadomo, że uczeń przynosi do szkoły telefon komórkowy i inne urządzenia elektroniczne za zgodą rodziców, wyłącznie na własną odpowiedzialność. Szkoły nie ponoszą odpowiedzialności za zniszczenie, zagubienie lub kradzież sprzętu. Podczas zajęć edukacyjnych, wychowawczych i opiekuńczych organizowanych przez szkoły uczniów obowiązuje całkowity zakaz używania telefonów komórkowych, tabletów itp. Mają one być wyłączone i schowane. Ponadto nie wolno im filmować, fotografować lub nagrywać wypowiedzi nauczycieli, innych pracowników szkoły oraz rówieśników bez ich wiedzy i zgody.
Z raportu Nastolatki 3.0, opublikowanego przez Instytut Badawczy NASK, opracowanego na podstawie ogólnopolskiego badania postaw młodzieży wobec internetu wynika, że zastępuje on trzepak, bibliotekę, po części szkołę, a nawet rodziców (badanie przeprowadzono w 2016 r.). Zafiksowani na punkcie internetu potrafią być bardzo młodzi ludzie. Średni wiek inicjacji internetowej to 10 lat. Podkreślmy – średni, czyli niektórzy rozpoczynają swą przygodę z siecią wcześniej. Eksperci i naukowcy, mówiąc o niszczycielskiej sile internetu, zwracają m.in. uwagę na niebezpieczeństwo wynikające z faktu, iż nastolatek w cyberświecie może się zatracić. Możliwość decydowania o typach podejmowanych działań w sieci – tworzeniu, poznawaniu, słuchaniu, oglądaniu, byciu biernym lub aktywnym internautą – daje młodym ludziom poczucie podmiotowości. „To ja kreuję własne życie w cyberprzestrzeni. Nie dotyczą mnie żadne nakazy i zakazy. Jestem anonimowy i nie poniosę konsekwencji za swe czyny” – w ten sposób rozumuje część młodzieży, wyrządzając nie wirtualną, a realną krzywdę innym. Najczęstszymi przejawami przemocy w sieci są wyzwiska, poniżanie i ośmieszanie. Niepokoi również fakt, iż aż 39 proc. badanych zadeklarowało, że o przypadku doświadczenia przemocy przez siebie bądź inne osoby (za pośrednictwem internetu) nie powiadomiło nikogo.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze