– Na ulicy Franciszkańskiej i Kazimierzowskiej w zasadzie nie powinno być samochodów, no chyba że wjeżdżają nimi dostawcy, dowożący w określonych godzinach towar do sklepów. Tymczasem co rusz widzę tam beztroskich kierowców, którzy, nie wiedzieć czemu, trąbią na pieszych. Popieram starania włodarzy licznych miast, którzy dążą do wyprowadzenia ruchu kołowego z Rynku. Jednak jeśli kierowcy i tak za nic będą mieli zakazy, to na nic się one nie zdadzą. Myślę, ze strażnicy miejscy mają tu pole do popisu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A gdzie jest Policja i Straż miejska? Koszą trawę gdzie indziej? A normalność miała być . Gdzie pan jest , panie prezydencie?
Panie " autorze" , a gdyby to tak Pan mieszkał w tym rejonie i posiadał coś , co się zwie potocznie pojazdem samochodowym . To gdzie by szanowny Pan parkował ? . Na w pobliskich ulicach , które w większości też są objęte zakazami?
A gdzie jest Policja i Straż miejska? Koszą trawę gdzie indziej? A normalność miała być . Gdzie pan jest , panie prezydencie?
Panie " autorze" , a gdyby to tak Pan mieszkał w tym rejonie i posiadał coś , co się zwie potocznie pojazdem samochodowym . To gdzie by szanowny Pan parkował ? . Na w pobliskich ulicach , które w większości też są objęte zakazami?