Reklama

Jak uczyć?

19/09/2016 20:00

Trzy tygodnie temu do szkół wrócili uczniowie, za niespełna dwa na uczelniach pojawią się studenci. W mediach oraz środowisku oświatowym i politycznym dyskutuje się o sensie likwidacji gimnazjów i przebiegu związanej z tym procedury. Znamienne, że jeszcze dwa lata temu ciężko było znaleźć kogoś, kto by powiedział pozytywną opinie na temat gimnazjów, teraz roi się od ich obrońców.

Czy planowana reforma przyniesie oczekiwane skutki? A może powinniśmy zapytać: jakich skutków oczekujemy? Ma być bezpieczniej, szkoła ma poszerzać horyzonty i inspirować czy przygotowywać do zaliczania kolejnych egzaminów? Jak wykładowcy i nauczyciele mają prowadzić zajęcia w dobie papierologii, ciągłego uzupełniania formularzy, konspektów i krajowych ram kształcenia?

Jako puentę polecam fragment archiwalnego już, ale wciąż aktualnego eseju prof. Tadeusza Gadacza, opublikowanego na łamach Znaku.„Pamiętam przed laty ks. prof. Józefa Tischnera, który w czasie stanu wojennego przyszedł na pierwsze seminarium z książką. Otworzył ją i powiedział, że to Fenomenologia ducha Hegla i że w tym semestrze właśnie to dzieło będziemy czytać i interpretować. Dzisiaj nie przeprowadziłby tego seminarium. Najpierw musiałby określić, czy będzie to konwersatorium, czy ćwiczenia, na żywo, czy na platformie cyfrowej. Rozpisać je detalicznie na godziny, określić kompetencje, kwalifikacje i umiejętności, opisać profil absolwenta, przydzielić punktu ECTS. Uzyskać zatwierdzenie Rady Instytutu, Rady Wydziału, pozyskać grupę 20 studentów. Czy wykształcenie było wtedy mniej efektywne? Nie sądzę. Było więcej czasu na myślenie, rozmowę, nauczanie”.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości