Przemyślanin Janusz Galiczyński nie ustaje w poszukiwaniach żołnierzy z dwóch światowych wojen XX wieku, którzy zostali pochowani w naszym regonie, ale ich grobów nie wieńczy ani mogiła, ani krzyż, ani jakakolwiek informacja.
Niedawno, 15 marca br., po raz kolejny sprowadził przedstawicieli firmy „Vermex” z Katowic, zajmującej się m.in. pracami ekshumacyjnymi, aby dokonać oględzin miejsca, w którym prawdopodobnie znajdują się szczątki żołnierzy niemieckich. To tereny w gminie Orły[paywall].
– Oględziny przeprowadziła tradycyjnie pani Katarzyna Pater. Już 16 listopada zeszłego roku poinformowałem i poprosiłem katowicką firmę o podjęcie działań w tej kwestii. Z opowieści pani Jadwigi Szydłowskiej, która zna historię i posiada zdjęcia, wynika, że w tamtym miejscu pochowanych może być sześciu niemieckich żołnierzy. Według niej zostali zamordowani przez Rosjan i zakopani obok drogi fortecznej. Podobno poddali się, mieli białą flagę, a mimo to zostali zabici. Podobno tych ludzi pochował ksiądz z Żurawicy, bo miejscowi mieszkańcy się bali. Rozpoczęliśmy prace nad przeprowadzeniem kolejnej ekshumacji – poinformował J. Galiczyński. O ich postępach będziemy informować na bieżąco.
Jak już wspomnieliśmy, nie była to pierwsza tego typu inicjatywa J. Galiczyńskiego. Do ostatniej sfinalizowanej doszło 11 października br. W Przemyślu odbyła się ekshumacja szczątków dwóch żołnierzy niemieckich z czasów II wojny światowej. Prace przeprowadziła wspomniana firma „Vermex” z Katowic.
Chodziło o poległych w dawnej przemyskiej dzielnicy Pobereże żołnierzy niemieckich z czasów II wojny światowej. J. Galiczyński otrzymał informację od mieszkańców m.in. ulicy Wozowej, że 1 listopada, w Dzień Wszystkich Świętych, na działce porośniętej chaszczami zapalane są znicze. Pod koniec marca ub.r. otrzymał zgodę na ekshumację od prezesa IPN, pozwolenie na eksplorację terenu objętego ochroną konserwatorską wydała również Podkarpacki Wojewódzki Konserwator Zabytków w Przemyślu Beata Kot. Rankiem, 11 października ub.r., na ul. Wozową przyjechała ekipa z firmy „Vermex” z Katowic. Ekshumacja trwała kilka godzin.
– Znalazły się szczątki dwóch żołnierzy niemieckich. Nie potwierdziły się informacje, że może ich być tam pochowanych więcej. Archeolog stwierdził, że jeden z nich miał około 40 lat, drugi 30. Jeden z nich miał wojskowe odznaczenia. Zapewne jakiś oficer. Klamry od pasów, guziki były. Przy drugim znaleźli szczęki. Dzięki temu będą w stanie dotrzeć do informacji, gdzie miał je wstawiane. Oprócz tego udało się wykopać jakiś pocisk z czasów pierwszej wojny światowej – powiedział J. Galiczyński.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze