Czy Jarosław ma szansę stać się większy? Dyskusję na ten temat wywołał złożoną przez siebie interpelacją przewodniczący Rady Miasta Jarosławia Piotr Kozak. Władze miasta nie mówią „nie” i chcą przystąpić do rozmów z włodarzami gmin Jarosław, Wiązownica i Pawłosiów.
Ostatni raz granice miasta Jarosławia zmieniane były w 1976 r., w którym to roku do miasta włączono część sołectwa Munina. Natomiast wcześniej, bo w 1958 r. przyłączony został do Jarosławia przysiółek Krzyżowe Drogi. Przymiarki co do dalszej ekspansji były czynione były w 2012 roku (wówczas Gmina Miejska Jarosław podjęła nawet stosowne uchwały), ale ostatecznie pomysł upadł. Niewykluczone jednak, że miasto, szukając szans na rozwój, będzie chciało do tematu powrócić. Wywołał go niedawno przewodniczący rady Piotr Kozak. Według niego powinno to być jedno z priorytetowych zadań dla lokalnego samorządu, jeśli miasto ma się rozwijać.
– Podczas wcześniejszych prób wskazywano trochę inny obszar przyłączenia, obejmujący i Winną Górę, i Muninę, więc według mnie od początku pomysł był skazany na porażkę – mówi P. Kozak.
Reklama
Jego zdaniem miasto powinno rozważyć kwestię poszerzenia granic w kierunku Morawska w gminie Jarosław, ale o znacznie mniejszym zakresie. Jak mówi, w tym miejscu mogłaby powstać strefa inwestycyjna, bo są ku temu idealne warunki. To dogodne położenie, możliwość utworzenia bocznicy kolejowej, dobry dostęp do autostrady, skupienie w jednym miejscu zakładów przemysłowych. Sugeruje, że jednocześnie należałoby unormować granicę miasta wzdłuż rzeki San. „W chwili obecnej tereny będące w miejscowości Szówsko (po lewej stronie rzeki) w pełni są związane z Jarosławiem chociażby infrastrukturalnie – w tym miejscu nie ma przeprawy mostowej, która w sposób pełny połączyłaby miejscowość” – czytamy w treści interpelacji.
– Mieszkańcy tych terenów w moim odczuciu w stu procentach korzystają z miasta Jarosławia, ich dzieci chodzą do jarosławskich szkół, po prostu bliżej im do miasta – wyjaśnia.
Reklama
– Patrząc na część północną, do rzeki San, naliczyć można jakieś 15 domów – zlokalizowanych w okolicy ulicy Misztale, natomiast patrząc na część południową, w kierunku Morawska, stoi tam dosłownie 3 – 4 domy, więc skala poszerzenia byłaby zdecydowanie mniejsza – uściśla P. Kozak.
– Wracając do korzyści z połączenia, pamiętajmy, że jesteśmy tuż przed otwarciem drugiego mostu na Sanie, który połączy[paywall] drogę wojewódzką i można powiedzieć autostradę, więc to najlepszy moment, by w tym miejscu utworzyć nową strefę ekonomiczną. Jarosław jest jakby przecięty dwoma strefami, jedną – przy ulicy Chodkiewicza, należącą do czubka granic miasta i tą po drugiej stronie – a więc tam, gdzie mamy hutę i zakład Lear Corporation. Tereny te ujęte są w miejscowym planie Morawsko Północ. Przedłużeniem tej strefy mogłyby być tereny ciągnące się w kierunku miejscowości Morawsko. Poszerzenie mogłoby być z korzyścią dla ich właścicieli, bo wartość ziemi by wzrosła. Natomiast jeśli chodzi o teren północny, czyli tzw. „Babionkę”, P. Kozak podkreśla, że warto byłoby utworzyć tam nowe miejsca służące rekreacji – obejmujące kąpielisko, ale też zaplecze gospodarcze – oraz co istotne polepszyć warunki do wędkowania. „Inwestycja ta będzie kołem zamachowym dla tej części miasta” – podkreśla. I dodaje, że na pewno nie byłoby to stworzenie konkurencji do bulwarów, na których jednak nie można pływać.
Przychylny pomysłowi przedstawionemu przez P. Kozaka jest burmistrz Jarosławia Marcin Nazarewicz. W jego opinii należy rozważyć możliwość poszerzenia granic miasta w kierunku miejscowości Morawsko (gmina Jarosław), w kierunku Szówska (gmina Wiązownica) i Widnej Góry (gmina Pawłosiów).
„Zarówno mieszkańcy gminy Wiązownica zamieszkujący po tej stronie rzeki San, jak również mieszkańcy Widnej Góry związani są z Jarosławiem, a to chociażby z tego względu, że dzieci z Widnej Góry zarówno na poziomie przedszkola, jak również szkoły podstawowej uczęszczają do Miejskiego Przedszkola nr 4 oraz SP 5 w Jarosławiu. W tej kwestii uważam za zasadne podjęcie rozmów na poziomie gminnym z włodarzami wyżej wymienionych terenów” – odnosi się do tematu w odpowiedzi na interpelację M. Nazarewicz.
Reklama
Czy podejmie starania dotyczące poszerzenia granic administracyjnych miasta? „Działania takie zostały podjęte w latach ubiegłych, tj. w 2012 r. i wówczas Gmina Miejska Jarosław podjęła stosowne uchwały. Nie jest mi znany powód, dlaczego to działanie nie było dalej procedowane. Dlatego obecnie zasadnym, a wręcz koniecznym jest podjęcie uchwał zainteresowanych gmin dotyczących zmiany granic. W tym celu rozważę i przeprowadzę rozmowy z ich włodarzami, aby uzyskać opinię mieszkańców z terenów gmin, które zamierzamy przyłączyć” – wyjaśnia w odpowiedzi.
Ewentualne poszerzenie granic miasta to bardzo długi proces. Obejmuje konieczność uzyskania zgody odpowiednich organów, takich jak Rada Ministrów, i wiąże się z długim okresem przygotowań, konsultacji społecznych oraz sporów z sąsiadującymi gminami. Czas pokaże, czy miasto będzie wystarczająco wytrwałe w dążeniu do tego celu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze