Reklama

Jest kasa, stabilizacja w MZK? Oby nie pozorna...

Przyznane podczas dwóch ostatnich w 2021 r. sesji Rady Miejskiej w Przemyślu dofinansowanie w kwocie ponad 500 tys. zł oraz odstąpienie przez władze miasta zwrotu przez spółkę 401 tys. zł za nieprzejechane kilometry w 2020 r. nieco uspokoiły sytuację w Miejskim Zakładzie Komunikacji sp. z o.o. w Przemyślu. Na jak długo? Oby kolejne miesiące wlały w serca pracowników tej niezwykle ważnej miejskiej spółki więcej optymizmu.

– Obecna sytuacja na moment jest ustabilizowana. Wszędzie wszystko drożeje, więc my także będziemy musieli więcej płacić za wszystko: gaz, prąd, paliwo. Nie wiem, czy będą podwyżki biletów. W dalszym ciągu jednak nie ma długofalowego planu działania – uważa przewodniczący Komisji Zakładowej NSZZ Solidarność MZK sp. z o.o. Donald Krzysik.

– W dalszym ciągu nikt nie rozumie, że zaszłości nie da się wyrzucić do kosza. Nie wszystko zostało jeszcze uregulowane. Nie rozumiem, dlaczego zarówno pan prezydent, jak i panowie radni tego nie rozumieją[paywall]. Mówią, że cały czas dają nam pieniądze i cały czas jest ich za mało. Problem w tym, że kompletnie nie biorą pod uwagę faktu, że cały czas musimy spłacać zaległości. Dostajemy pieniądze, które w mgnieniu oka się rozchodzą na spłaty zobowiązań. A że życie toczy się dalej, nowe płatności rosną – dodał.

Odrodzenie konfliktu

Przypomnijmy, że w grudniu ub.r. konflikt w MZK sp. z o.o. się odrodził. 6 grudnia 2021 r. w piśmie do prezydenta miasta Wojciecha Bakuna związkowcy poinformowali o wznowieniu akcji protestacyjnej przez organizacje związkowe działające w spółce. Tłumaczyli, że było to kolejne zwrócenie uwagi na pogłębiający się kryzys finansowy w tym zakładzie pracy.

Reklama

Napisali m.in.

„(...) Nie jesteśmy i nigdy z założenia nie będziemy jako podmiot wykonujący usługi w publicznym transporcie zbiorowym jednostką, która będzie miała możliwość finansowania się w całości z prowadzonej działalności, jak niejednokrotnie nam się sugeruje. W roku 2019, gdy podjęliśmy decyzję o rozpoczęciu akcji protestacyjnej w obronie miejsc pracy i zakładu pracy, strata spółki wynosiła około 1mln 800 tys. złotych.

Działaniem ówczesnego zarządu i pana jako właściciela, podjętym w celu ratowania spółki, było zaciągnięcie kredytu w banku, pożyczek w spółkach miejskich, zmiany prezesów, zmiany rozkładu jazdy oraz zmiany w zapisach umowy wykonawczej, która w dalszym ciągu nie gwarantuje obiektywnego rozliczania kosztów działalności podstawowej spółki. Posunięcia te nie dały oczekiwanego rezultatu (...)”.

Umowa wykonawcza wciąż nie jest podpisana

„(...) W dalszym ciągu występują problemy w realizacji płatności za paliwo, gaz, części i inne potrzebne składniki potrzebne do funkcjonowania spółki. Rośnie zadłużenie wobec kontrahentów, które wynosi na koniec października 2021 roku ponad 1 milion zł, powiększany przez rosnące odsetki za niezapłacone terminowo faktury.

Zarząd spółki przekonuje pana do zmiany zapisów umowy wykonawczej, co skutkuje pracami z profesjonalną firmą Comper, która opracowuje tego typu dokumenty na rynku przewozowym w Polsce. Prace trwają długo, wreszcie powstaje dokument, który uwzględnia faktyczne koszty z działalności podstawowej, mające na uwadze aktualne zmiany cen paliw, olejów, części zamiennych, wzrostu wynagrodzenia minimalnego.

Byliśmy dobrej myśli, że to wreszcie krok w dobrym kierunku, że zrealizuje pan obietnice sprzed trzech lat i spółka zacznie w sposób prawidłowy funkcjonować. Ku naszemu zdziwieniu doszły nas głosy, że nie podpisze pan opracowanej umowy wykonawczej. Zniweczy pan pracę wielu osób, a także odbierze pracownikom nadzieję na lepsze jutro (...)” – to inny fragment tego pisma.

Reklama

W konkluzji dokumentu widniało żądanie podjęcia konstruktywnych działań polegających na podpisaniu obiektywnej umowy wykonawczej, która wprowadzi standardy funkcjonujące w wielu miastach Polski.

Standardy rozliczania usług w publicznym transporcie zbiorowym między operatorem (MZK sp. z o.o.) a organizatorem (UM Przemyśl) na zasadzie pokrycia kosztów rzeczywistych poniesionych w danym roku rozliczeniowym. Tym bardziej, że zarówno zarząd spółki, jak i jej rada nadzorcza jednoznacznie wskazują, że to sposób na stabilizację sytuacji finansowej i prawidłowe funkcjonowanie.

– Umowa wykonawcza nie została podpisana. Leży w biurku i nie widać, aby pan prezydent ją parafował. Szkoda, bo ta decyzja zaważy o losach 140 pracowników spółki i ich rodzin. Spółki funkcjonującej na rynku przewozowym już ponad 50 lat – stwierdził D. Krzysik.

Reklama

9,5 mln zł w br. na prowadzenie komunikacji

W odpowiedzi prezydent W. Bakun podkreślił, że poprawa sytuacji spółki była i jest dla niego priorytetem. Nie zgodził się także z opinią, że zmiana rozkładów jazdy czy zaciągniecie kredytu nie dały oczekiwanego rezultatu.

Stwierdził, że stało się wręcz przeciwnie – te działania sprawiły, że po raz pierwszy od wielu lat komunikacja miejska w Przemyślu stała się pozytywnie postrzegana przez mieszkańców.

Panującą, trudną sytuację powiązał – po części słusznie – z tzw. nieprzewidzianymi czynnikami zewnętrznymi, jak choćby: nagły wzrost kosztów świadczonej usługi przewozowej związany z podwyżką cen paliw lub wzrostem minimalnego wynagrodzenia za pracę. Wskazał, że w 2021 r. spółka otrzymała od miasta łącznie 830 tys. zł.

„(...) Jak pokazują przytoczone fakty, gmina miejska Przemyśl jest mocno zaangażowana w poprawę sytuacji MZK. Na 2022 rok, za realizację zadań przewozowych na całym obszarze przemyskiej komunikacji miejskiej została zaplanowana rekordowo wysoka kwota dla spółki. To 9 milionów 561 tysięcy 464 złote (...)” – zreasumował W. Bakun.

– Jaka będzie przyszłość? To pokażą pierwsze miesiące tego roku. Jeszcze jest za wcześnie – podsumował D. Krzysik.
mars
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama