Do zakończenia sezonu pozostało jeszcze pięć kolejek, w których można zdobyć 15 punktów. Przewaga JKS Jarosław nad Sokołem Kolbuszowa Dolna nie zmniejsza się i wciąż wynosi 7 punktów. To dużo i mało...
Gdyby wziąć pod uwagę aktualną formę teamu Bogdana Zająca, można by rzec, że jest już niemal w ogródku, już wita się z gąską. Ale uwaga! Przed liderem najtrudniejszy etap sezonu. Mecze, w które muszą włożyć maksimum koncentracji, mobilizacji i zaangażowania. Z całą pewnością doprawić to wszystko umiejętnościami. Tryptyk: Igloopol Dębica (wyjazd) – Cosmos Nowotaniec (dom) – Karpaty Krosno (wyjazd) będzie dla nich prawdziwym egzaminem. Potem już – mamy taką nadzieję – przyjdzie euforia. Tymczasem jarosławianie nie dali żadnych szans w Kamieniu Sokołowi, a rolę snajpera wyborowego odegrał tym razem defensywny pomocnik Stanisław Mykycej. W Sieniawie doszło do derbów powiatu przeworskiego. Zarówno Sokół, jak i Orzeł marzyły o wygranej. Wyszedł z tego remis, który nikogo nie zadowala. No, może dla przeworskiego beniaminka punkt też jest cenny w kontekście powiększenia przewagi nad strefą spadkową, ale już dla sienawskiego spadkowicza z III ligi w żadnym wypadku. Choć – jak już wspomnieliśmy – jest jeszcze do zdobycia 15 punktów, sytuacja w tabeli zespołu Mariusza Surmiaka jest nie do pozazdroszczenia.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze