Piłkarze JKS-u Jarosław rozpoczęli nowy rok od udziału w turnieju Spodek Super Cup w Katowicach. Jarosławianie w mocno obsadzonej imprezie nie odnieśli sukcesu, odpadając już po fazie grupowej, ale ze Śląska nie wrócili z pustymi rękoma. Królem strzelców turnieju został bowiem Arleison Martinez.
Autor: MŁ
JKS wystąpił w katowickim Spodku drugi raz z rzędu. Przed rokiem czarno-niebiescy zdołali zanotować dwa remisy. Tym razem ponieśli komplet porażek, lecz w każdym z meczów mogli pokusić się o zdobycz punktową. Rywalizację rozpoczęli od spotkania z Wisłoką Dębica. Rywale trzykrotnie obejmowali w tym pojedynku prowadzenie, na co jarosławianie zdołali odpowiedzieć tylko dwukrotnie. Nasz zespół miał również sporego pecha, bowiem Wisłokę trzykrotnie (po uderzeniach Wojciecha Reimana, Karola Ptasznika oraz Sylwestra Magdziaka) uratowała poprzeczka.
W drugim spotkaniu jarosławianie zmierzyli się z GKS-em Katowice. JKS szybko objął prowadzenie po bramce Arleisona Martineza i długo utrzymywał korzystny dla siebie rezultat. W samej końcówce gospodarze zdobyli jednak dwa gole, przechylając szalę zwycięstwa na swoją stronę. Jarosławski zespół zakończył udział w turnieju pojedynkiem z I-ligową Wieczystą Kraków. Również w tym meczu jarosławianie mogli pokusić się o wygraną, bowiem po trafieniach Reimana, Magdziaka i Martineza prowadzili już 3:1. Niestety, końcówka znów należała do rywali, którzy wywalczyli awans do finału. W nim lepsza okazała się jednak reprezentacja Polski w socca – aktualni mistrzowie świata w sześcioosobowej odmianie piłki nożnej.
JKS wystąpił w składzie: Guridow, Szczepański, Wilk – Dworak, Hołub, Ptasznik, Sochacki, Budniak, Janiczak, Magdziak, Oziębło, Pilch, Podstolak, Reiman, Stankiewicz, Surmiak, Wiśniowski, Martinez.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze