Zespoły z naszego regionu w 26. kolejce spotkań III ligi lubelsko-podkarpackiej miały bardzo wymagających rywali. Zdecydowanie za mocny dla JKS 1909 Jarosław okazał się lider z Krosna, który bez najmniejszych problemów wygrał dzisiaj (19 kwietnia br.) w Jarosławiu.
Jarosławianie po wysokiej porażce w środę, 15 kwietnia br., w Lublinie z Lublinianką stanęli przed trudnym zadaniem szybkiej rehabilitacji. Nie udało się, Karpaty nie dały im żadnych szans. Krośnianie znakomicie zaczęli dzisiejszy mecz, zdobywając prowadzenie już w 6. min po strzale Patryka Kapuścińskiego. Drugie trafienie zadali tuż przed końcem I połowy, a autorem gola z rzutu karnego był Bartłomiej Buczek. W II połowie wynik podwyższyli Marek Fundakowski i Kamil Walaszczyk. Ostatecznie JKS 1909 uległ Karpatom 0:4 (0:2).
We wczorajszych spotkaniach nie powiodło się Sokołowi Sieniawa w Rzeszowie, w meczu z Resovią. Przegrali 3:1 (1:0). Podopieczni Ryszarda Federkiewicza zaprezentowali się naprawdę nieźle, mieli sporo okazji, aby trafić do siatki Pietryki, ale uczynił to jedynie Dawid Pigan. Większych szans nie miał Orzeł Przeworsk, który został rozgromiony w Lublinie przez Motor. Przeworszczanie dzielnie trzymali się w pierwszych 45 minutach, w drugich spadkowicz z II ligi nie pozostawił żadnych złudzeń. Motor wygrał 5:0 (1:0).
Jedyną wygraną odniósł beniaminek z Wólki Pełkińskiej, który udanie zrewanżował się na własnym boisku Orlętom Radzyń Podlaski za bardzo wysoką porażkę (7:3) w I rundzie rozgrywek. Kapitalny, kolejny w sezonie, mecz rozegrał Krzysztof Pietluch. Opromieniony fantastyczną bramką, zdobytą z… połowy boiska we wcześniejszym meczu ze Stalą w Rzeszowie, już w 10. min uzyskał prowadzenie dla Wólczanki Stali Systems. Potem jeszcze dwukrotnie, w 44. i 62. min wpisywał się na listę strzelców. Dzięki tym trafieniom jest zdecydowanym liderem III-ligowej klasyfikacji najskuteczniejszych z dorobkiem 24 bramek.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze