Reklama

Każdy sobie

16/03/2015 08:05

Wydaje się, że burmistrz Jarosławia, pokazując stan oświaty w mieście, sam stał się ofiarą wywołanej awantury. Możliwe, że gdyby wybrał inny sposób, mający na celu na przypomnienie o problemie wysokich wydatków na szkoły, poruszenia by nie było. Uwierzytelniając swoją obecnością przygotowany przez specjalistów i pokazany przez urzędników ratusza przekaz, stał się jego autorem.

Do zebranych nie dotarło, że burmistrz chce rozmawiać, że liczy na wspólne szukanie rozwiązań. Im utkwiło w głowach, że będą szkoły zamykać. Zaczęli o swoje walczyć. Problem w tym, że każda grupa ma inny cel. Rodzicom zależy na tym, by szkoła była blisko i by była dobra. Nauczycielom natomiast na pracy. Radnym zależy z kolei, by się dobrze pokazać. A urzędnikom z ratusza, odpowiadającym za szkoły, na tym, by mieć z nimi jak najmniej kłopotów.

Burmistrz powinien nad tym wszystkim panować, tylko jak to ogarnąć, skoro jego pracownicy nie potrafią się dogadać z nauczycielami nawet w tak błahej sprawie, jak miejsce zebrania. Niby wszystko dopinają, tylko że potem jedna strona myśli, że druga też ma to samo na myśli. W efekcie ludzie czekają w szkole, a burmistrz w ratuszu. Ktoś tu zawalił i powinien zostać rozliczony. Na wspomnianym zebraniu baty zebrał nieobecny. Wydaje się jednak, że winnych trzeba szukać gdzie indziej. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    gość 2015-03-16 21:15:45

    Wreszcie się Kijanka zreflektował za gówniany artykuł.Lepiej późno niż później.Panie redaktorze czas się wyrwać spod wpływów EKZ.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości