Reklama

Kilka ziemniaków, trochę cebuli i kefir... Tak się tworzy legendę! Placki ziemniaczane koło dworca!

31/03/2016 18:06

Od pół wieku jest w Przemyślu miejsce, które obrosło w legendę. Doskonale kojarzą je nie tylko przemyślanie, ale i przyjezdni, co znajduje potwierdzenie w licznych anegdotach i relacjach ludzi, którzy kiedyś zawitali w progi plackarni. Co takiego mają w sobie słynne placki przy dworcu? Co każe je pamiętać mimo upływu lat i wracać tu, kiedy tylko nadarza się okazja?

Złote lata i ogólnopolska kariera

Lokal z lat 70. wspomina Elżbieta Lenar, która dziś „opiekuje się” plackami.  – Miałam 12 lat, pamiętam, że nie chciałam wejść do środka, tłumy ludzi, zaduch i zapach rozgrzanego oleju mnie odstraszały. Czekałam wtedy na zewnątrz – śmieje się kobieta. – Ale placki zawsze mi smakowały, tyle że wolałam na wynos.

W tamtym czasie trafiało tu też wielu urzędników będących w delegacji, kierowców i osób, którzy wpadali do Przemyśla przejazdem. Skąd wiedzieli o plackach? Cóż, były one wtedy naturalną i pierwszą odpowiedzią na pytanie „gdzie by tu można coś zjeść?”.  Chyba właśnie dzięki temu wielu przemyślan, będąc gdzieś w Polsce, słyszało: „jak Przemyśl – to placki ziemniaczane na dworcu!”. Niedawno odwiedził ten lokal Jarosław Gowin, mówiąc że przemyskie placki są słynne wśród mieszkańców Krakowa.

Reklama

–  Najzabawniejszą sytuację miałam  kilka lat temu – mówi E. Lenar. – To było w szpitalu w Bydgoszczy. Razem z mężem wdaliśmy się w krótką rozmówkę z jednym z pacjentów. Kiedy usłyszał, że jesteśmy z Przemyśla, zaczął wspominać: „a to wy tam mieliście takie dobre placki ziemniaczane koło dworca...”. – Zaczęliśmy się z mężem śmiać, ale nie daliśmy po sobie poznać, że jesteśmy teraz współwłaścicielami tego lokalu. Okazało się, że ten pan był w latach 70.  i 80. kierowcą ciężarówki i ilekroć bywał w Przemyślu, placki na dworcu były jego stałym punktem programu. Zdarzają się klienci, którzy po latach za granicą odwiedzają Przemyśl i wpadają zobaczyć, czy jeszcze jesteśmy. Cieszą się i chętnie dzielą wspomnieniami związanymi z tym miejscem.

Reklama

Zmiany, zmiany... ale nie totalne

Na początku lat 90. lokal przeszedł w prywatne ręce, później zajęły się nim panie: Ania i Krysia, stając się dobrymi duchami tego miejsca. Tak jest  aż do dziś, mimo że od kilku lat są już na emeryturze. – Byłam częstym bywalcem tego lokalu i zaprzyjaźniłam się z tymi paniami, dlatego kiedy powiedziały, że chcą go sprzedać , zrobiło mi się żal i postanowiliśmy z mężem i ze wspólnikiem w niego zainwestować. Klientów już wtedy nie było tylu co wcześniej, zdecydowaliśmy się więc na remont wnętrza, bo czas się tu zatrzymał – pełny socrealizm. Dzisiaj tego żałuję, należało to zostawić tak, jak było, tylko na bieżąco reperować. To miałoby wówczas większą wartość – dzieli się refleksją pani Elżbieta.

– Mam ogromny sentyment do tego miejsca i chyba dlatego się tym jeszcze zajmuję, bo nie jest to najbardziej dochodowy interes. Właściwie cały Przemyśl to takie jedne wielkie placki... Lata świetności dawno ma za sobą, życie tu dochodowe nie jest i wymaga wyrzeczeń, ale jednak kocha się to miejsce i z sentymentem się tu wraca – dodaje.

Reklama

Dzisiaj w sezonie, w godzinach obiadowych, nadal jest tu sporo ludzi. – Kim są klienci? To właściwie przekrój całego społeczeństwa: robotnicy, uczniowie, urzędnicy, mieszkańcy Przemyśla i dojeżdżający. – Skoro nadal przychodzą, to znaczy że im smakuje –  cieszy się współwłaścicielka.

– Teraz podajemy nie tylko placki, bo wychodzimy naprzeciw klientom. Placki przygotowujemy sami, praktycznie na oczach zamawiającego. A robimy to wszystko według starej receptury, przekazanej nam życzliwie przez panie Krysię i Anię. Zresztą nawet składniki bierzemy od lat od tych samych dostawców...

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Przyjezdny - niezalogowany 2016-03-31 18:16:25

    Pyszota !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Panel - niezalogowany 2016-03-31 19:45:13

    trzeba będzie  obwiedzic  to miejsce a nie jebaba

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    GAGA - niezalogowany 2016-03-31 20:22:00

    Dawniej w plackach były grube kawałki cebuli,kawałki kartofli,smażone były na jednym oleju przez tygodnie ale były super zwłaszcza jak po całym dniu pracy czekało się na pociąg

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama