Po kilkutygodniowej przerwie zawodnicy Polskiej Superligi Tenisa Stołowego wrócili do mistrzowskich zmagań. Dzisiejszego (2 lutego br.) wieczoru Kolping FRAC gościł ekipę Zooleszcz Gwiazdy Bydgoszcz i nie miał większych problemów z zainkasowaniem kolejnego kompletu punktów.
Trener gości zagrał z ustawieniem swojego zespołu trochę va banque. Na pozycji nr 1 wystawił najsłabszego w ekipie Artura Białka, skazując go na pożarcie w meczu z „Wandżim”. Liczył jednak, że jego dwie największe strzelby, czyli Koreańczyk Dong Hoon Kang i Węgier Adam Pattantyus pozwolą na wywiezienie z Jarosławia punktu. Azjata spełnił oczekiwania, bo pokonał Roberta Florasa, ale Madziar trafił na kapitalnie dysponowanego Bartosza Sucha, który bardzo pewnie rozbił go bez straty seta. Kropkę nad „i” postawił rewelacyjnie grający w styczniu Wang Zeng Yi, który kontynuuje znakomitą postawę z German Open. Naprawdę niezły Dong Hoon Kang, choć w dwóch setach postawił się liderowi Kolpinga FRAC, musiał jednak uznać jego wyższość, przegrywając w trzech setach.
Kolping FRAC odniósł 11. zwycięstwo w sezonie i od drugiego w tabeli Dekorglassu Działdowo jest gorszy tylko bilansem setów.
Kolping FRAC Jarosław – Zooleszcz Gwiazda Bydgoszcz 3:1
1:0: Wang Zeng Yi – Artur Białek 3:0 (11:6, 11:9, 11:7)
1:1: Robert Floras – Dong Hoon Kang 1:3 (5:11, 11:7, 8:11, 8:11)
2:1: Bartosz Such – Adam Pattantyus 3:0 (11:7, 13:11, 11:3)
3:1: Wang Zeng Yi – Dong Hoon Kang 3:0 (13:11, 11:6, 12:10)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze