Reklama

Kolejny przypadek wścieklizny w powiecie. Tym razem u psa – Zachowajmy ostrożność – apeluje Powiatowy Lekarz Weterynarii w Przemyślu

W związku z niedawnym, kolejnym już przypadkiem potwierdzenia wścieklizny u dzikiego zwierzęcia, część miasta Przemyśla oraz kilka miejscowości z terenu gminy Przemyśl i Medyka uznanych zostało za obszar zagrożony wścieklizną. Sytuacja jest jednak dynamiczna. W czwartek, 16 stycznia, wściekliznę potwierdzono tym razem u psa z terenu gminy Fredropol. – Chrońmy swoje zwierzęta domowe i siebie przed ewentualnym kontaktem z tą chorobą – apelują służby weterynaryjne.

Najnowszy potwierdzony przypadek wścieklizny w powiecie przemyskim pokazuje, że łańcuch zachorowań nie został przerwany. W czwartek, 16 stycznia, chorobę stwierdzono u nieszczepionego psa z terenu gminy Fredropol. Powiatowy Inspektorat Weterynarii w Przemyślu doradza zatem czujność i dbanie o bezpieczeństwo zwierząt domowych oraz własne. Informuje też, że teren powiatu przemyskiego został uznany za obszar zagrożony wścieklizną.

Na terenie powiatu przemyskiego choroba rozpoczęła się od przypadku stwierdzonego u lisa na terenie miejscowości Darowice w gminie Fredropol. Było to pod koniec września. Kolejne trzy przypadki wścieklizny dotyczyły końcówki roku. Pierwszy, z 6 listopada, dotyczył lisa odstrzelonego w związku z monitoringiem wścieklizny w miejscowości Krówniki w gminie Przemyśl. Dwa następne odnotowano w Jaksmanicach (pierwszy padły lis został znaleziony 12 listopada na pasie granicznym przez Straż Graniczną) i w samym Przemyślu, na ulicy Stawowej, gdzie lis wykazujący objawy wścieklizny pojawił się 17 grudnia.

Reklama

– Zgłoszenie dotarło do nas od mieszkańca tamtych rejonów. W związku z podejrzeniem wścieklizny zwierzę zostało uśpione. Badanie przeprowadzone później podejrzenia potwierdziło – mówi Tomasz Dzimira, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Przemyślu.

Przypomina też przypadek sprzed 2 lat, kiedy wścieklizna stwierdzona została u psa w miejscowości Zadąbrowie w gminie Orły. W powiecie jarosławskim odnotowano natomiast w zeszłym roku przypadek wścieklizny u kota. Doliczając do tego ten najświeższy, ze stycznia tego roku, z całą pewnością można stwierdzić, że choroba ta nie dotyczy wyłącznie zwierząt dzikich.

Reklama

Jak chronić zwierzęta?

Dzikie zwierzęta w ostatnim czasie coraz śmielej wkraczają na tereny sąsiadujące z ludzkimi zabudowaniami. Coraz częściej pojawiają się też w miastach.

– Pamiętajmy więc, by wszystkie psy były regularnie szczepione przeciwko wściekliźnie. Taki obowiązek wynika z ustawy, a za uchylanie się od niego grozi kara finansowa. To nie jest nic nowego. Nowością jest natomiast nakaz szczepienia kotów (w gabinetach weterynaryjnych[paywall] na terenie powiatu można zaszczepić je doraźnie). Prowadząc nocny tryb życia, mogą mieć większy kontakt z dzikimi zwierzętami i przenieść chorobę do siedzib ludzkich – informuje T. Dzimira.

Reklama

W związku z wydaniem rozporządzenia Powiatowego Lekarza Weterynarii w Przemyślu w sprawie zwalczania wścieklizny zwierząt na terenie powiatu przemyskiego (po wykryciu wścieklizny w mieście u lisa), część Przemyśla (od granicy miasta z miejscowościami Hureczko, Krówniki i Nehrybka na wschodzie i południu do linii rzeki San na północy i do ulicy Jagiellońskiej i Słowackiego na zachodzie) oraz miejscowości: Krówniki, Łuczyce, Rożubowice, Pikulice i Nehrybka w gminie Przemyśl oraz Jaksmanice i Hureczko w gminie Medyka uznane zostały za obszar zagrożony wścieklizną. Rozporządzenie to nadal obowiązuje. Zostanie uchylone najwcześniej po 17 marca (pod warunkiem że do tego czasu nie zostaną odnotowane żadne nowe przypadki zachorowań).

Na obszarze zagrożonym wścieklizną zwierząt nakazano nie tylko szczepienie kotów powyżej 3 miesiąca życia i trzymanie ich w zamknięciu, ale też trzymanie psów na uwięzi. Najbezpieczniej umieścić je w kojcu, do którego dzikie zwierzęta nie będą miały dostępu.

Reklama

Co powinno wzbudzić niepokój?

– U zwierząt dzikich głównym objawem zarażenia wścieklizną może być utrata wrodzonego lęku przed człowiekiem. Nie zważają one na obecność ludzi czy innych zwierząt i nie boją się wchodzić na posesje. Natomiast jeśli chodzi o zwierzęta udomowione, jak psy czy koty, objawy wścieklizny mogą być bardzo różne, od agresywnych, kiedy choroba przyjmuje postać szałową, po ciche – porażenne. Te drugie są częste u kotów. Zwierzę wówczas chowa się, cierpi na światłowstręt, nie je. Tak reaguje jego układ nerwowy – uczula Powiatowy Lekarz Weterynarii w Przemyślu.

Jak mówi, wszystkie przypadki pogryzionych przez dzikie zwierzęta domowych pupili są weryfikowane, a one same poddawane obserwacji.

Reklama

Choć świadomość ludzi w zakresie szczepień zwierząt jest coraz większa, nadal nie brakuje osób, które nie biorą sobie do serca przepisów.

– W razie niedopełnienia obowiązku szczepień i stwierdzenia potem u takiego zwierzaka wścieklizny, na właściciela nałożony jest mandat w wysokości do 500 zł. Ale nie uniknie go również właściciel zdrowego nieszczepionego pupila, jeśli wspomniany fakt wyjdzie na jaw. Właściciele zwierząt uchylający się od obowiązku szczepień mogą być też ukarani poprzez kodeks wykroczeń, wówczas zasądzona grzywna może być o wiele dotkliwsza. Największą karą dla uchylających się od obowiązku szczepień będzie jednak utrata pupila. Pamiętajmy, że wścieklizna jest chorobą śmiertelną. Nie warto więc ryzykować. Tym bardziej, że właściciel chorego pupila musi się liczyć z tym, że i on, i cała rodzina mająca kontakt z takim zwierzęciem będzie musiała otrzymać surowicę, a więc przeciwciała przeciwko wściekliźnie i przyjąć serię szczepień – apeluje o rozsądek T. Dzimira.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 31/01/2025 09:52
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama