Dwa tygodnie temu pisaliśmy o policyjnym pościgu za 21-letnim mieszkańcem Przemyśla Marcinem Wolańskim, który był poszukiwany dwoma listami gończymi. Młody mężczyzna umknął policji, wskakując do Sanu. Wtedy jeszcze nie wiadomo było, co się z nim stało – czy udało mu się przepłynąć rzekę i ukryć się, czy – jak zakładała druga wersja – porwał go bystry nurt rzeki i utonął.
Przypomnijmy. W nocy z 1 na 2 kwietnia br. dwaj nieumundurowani policjanci z wydziału kryminalnego przemyskiej komendy na Rynku zauważyli dwóch młodych mężczyzn. Funkcjonariusze podejrzewali, że jednym z nich jest poszukiwany za pobicie i znieważenie policjanta i zatrzymali obu w celu wylegitymowania. Wtedy jeden z mężczyzn zaczął się nerwowo zachowywać. W pewnym momencie[paywall] rzucił się do ucieczki i pobiegł ulicą Wodną w kierunku Jagiellońskiej.
Jeden z funkcjonariuszy pobiegł za nim, a jego kolega kończył legitymowanie drugiego mężczyzny. Uciekający przebiegł jezdnię w okolicy skrzyżowania Jagiellońskiej ze Sportową i zbiegł po stromym brzegu nad San. Kiedy funkcjonariusz tam dobiegł, uciekający już zniknął mu z oczu. W tym momencie obok przejeżdżał radiowóz, policjant zatrzymał patrol i skierował go na drugi brzeg rzeki, bo można było przypuszczać, że uciekający mężczyzna po przepłynięciu Sanu właśnie tam wyjdzie. Kiedy poszukiwania na obu brzegach nie dały rezultatu, powiadomiono strażaków, którzy sprawdzali nurt rzeki aż do mostu Siwca. W trakcie poszukiwań policjanci w rejonie mostu kolejowego napotkali pięciu mężczyzn, którzy spożywali alkohol. Ci potwierdzili, że przez moment, w świetle ulicznej latarni widzieli kogoś, kto całkiem sprawnie płynął w dół Sanu. Nie reagowali, bo nikt nie wzywał pomocy i uznali, że nie ma niebezpieczeństwa. Na drugi dzień wznowiono równoległe poszukiwania. Strażacy za pomocą sonaru przeszukiwali rzekę, a policjanci sprawdzali miejsca, w których poszukiwany ewentualnie mógłby się ukryć. Trwało to kilka dni. Bez rezultatu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.macie pozwolenie o podawanie danych persolnalnych mam nadzieje że tak
Ja się pytam dlatego w momencie kiedy chłopak wskoczył do wody i nie wypłynął nikt za nim nie wskoczył? Ci funkcjonariusze poprostu sobie dojechali?
Taka policja w naszym Mieście jak był by ten policjant normalny i z sercem to by za nim skoczył a nie odjechał.... Szkoda słów ciekawe kto tego kogoś przyją do policji chyba pływanie i ratunek w tym fachu to podstawa
Ciekawe dlaczego nie podadza jak policjant ktory biegl za Marcinem sie nazywal !
Nikt nie ma obowiązku udzielenia pierwszej pomocy pomocy, jeśli zagraża to jego życiu lub zdrowiu. Policjanci nie musieli być mistrzami pływania. Rwąca woda, wiry, noc i niska temperatura. Watpie czy wszyscy którzy każą skakać policjantom do wody sami by wskoczyli. I nikogo tu nie bronie, ani nie oceniam. Patrzę obiektywnie.
No nie musiał ale widzieli że wskoczył mieli obowiązek wezwać patrol a nie po kilku dniach zaczęli szukać żenada i nie nie mówią że szukali od początku
To dlaczego nie wezwał straży pożarnej/wodnej, skoro wiedział że sam nie jest w stanie
Dlaczego policjant z sercem miałby wskakiwać za jakimś niebezpiecznym osobnikiem do zimnej, rwącej, niebezpiecznej wody? Miał ryzykować swoje życie, poświęcać rodzinę dla jakiegoś narwańca?
Smieszny kom. Ze ktos powinien skoczyc za nim, policjs niby postapil zle a ten chlopak? Jakby byl takki bez winy policja by go nie scigala DWOMA LISTAMI GONCZYMI. Kto mu kazal skakac ? Sam tak postapil I poniosl konsekwencje swojej decyzji. Oburzajace jest to ze wy jego znajomi widzicie wine w policji.
Wszystko idzie przełknąć jeżeli chodzi o działania policji w trakcie pościgu ale dlaczego dzisiaj podczas pogrzebu nie dali spokojnie pożegnać kolegi tylko od porannych godzin gdzie trwała zbiórka kolegów , rodziny , krążyli jak szaleni i zatrzymywali samochody i kazali otwierać bagażniki , żeby ludzie idący na pogrzeb musieli oglądać na każdym parkingu policję obserwującą ich , żart , kpina prowokacja !
Pryszczaty kucharzu z plant skacz za nim
To ścierwo powinno chociaz poinformować inne służby o zaistniałej sytuacji jeśli sam nie chciał pomóc !!! Możliwe że Marcin by jeszcze żył gdyby nie brak odpowiedzialności osoby pełniącej służbę! Może czuć się winny i oby nie spał po nocach ! Narwanca człowieku najgorsze mu wrogowi nie życzy się śmierci dwa listy za co ? To było warte życia ? Każdemu należy się pomóc ! W tym momencie jest to nieudzielenie pomocy ! Każdy bez wyjątku powinien za to odpowiedzieć a w szczególności ten pies.
Bo spieszyło im się do domów do rodziny nie myśląc że na niego ktoś też czeka .... Stróże prawa ...
A... Czy ty się czytasz ? Oni wystawili mu list za niewinność ? Oni kazali mu uciekać ? Kazali mu skakać ? Sam dokonał wyboru. Na pewno musieli skonsultować się "z górą" i to oni wydali decyzje. Z resztą z całym szacunkiem... Szkoda kasy z moich podatków, żeby jeszcze strażacy po nocy za kimś młodym gniewnym pływali. Nikt mu nie kazał skakać. Wiesz kiedy by na pewno żył ? Jeśli zdecydowałby się ponieść konsekwencje swoich czynów i odpowiedział za to co zrobił.
Żal mi ciebie. Bo chyba nie masz nikogo bliskiego mówiąc takie rzeczy. Zero sumienia.
Qwert! Ciekawe czy byłoby ci szkoda pieniędzy z podatków gdyby ktoś z twojej rodziny zaczął się topić np. I co ? Wtedy moglibyśmy powiedzieć ze nie umiał pływać to mógł nie wchodzic. Walnij się człowieku w głowę i zastanow co piszesz bo to nie jest na miejscu.
Zwykły bandyta. Kto normalny ucieka przed Policją ? Brawa dla Policji. Idąc wieczorem po mieście sporo jest takich łebków którzy uważają się za Bogów. Tępić patologię, albo tak jak w tym przypadku sama się wytępi.
Ludzie ile w was jadu i nienawiści!!! To jest straszne... zastanówcie się 100 razy zanim coś napiszecie!!! Jak można napisać, że jednego gnoja mniej lub że komuś szkoda kasy z jego podatków? Nie wierzę w to co czytam!!! Zastanówcie się a jakby to było wasze dziecko? Wasz brat? Czy ktokolwiek inny wam bliski? Czy to naprawdę by miało jakieś znaczenie że popełnił w życiu trochę błędów większych bądź mniejszych? Serio ? A kto ich nie popełnia? Wszyscy jesteście tacy święci? Nie znałam tego chłopaka ale bardzo współczuję jego rodzinie ! :( Doskonale rozumiem przez co przechodza.....Życzę wam abyście nigdy nie musieli przechodzić przez podobna tragedię! A jeśli będzie musieli obyscie nie spotkali wtedy na swojej drodze takich ludzi jakimi sami teraz jesteście!!!!Jeszcze raz wyrazy współczucia dla rodziny!!!
Pp. Nie porównuj niewinnej topiącej się osoby do tej, która chciała przykozaczyć i zwiać. Skoczył pewnie dlatego, że wiedział, że oni za nim nie skoczą. I tu się nie mylił. Nikt nie jest winny jego śmierci. Skoczył sam. Chciał pokazać co to nie on i że ucieknie przed psiarskimi. I uciekł raz na zawsze.
Nie był to jednorazowy incydent. Każdy ma prawo do popełniania błędów. Ale ucieczka przez San pod mostem kolejowym to nie był błąd tylko czysta głupota. Ja, ani Ty, ani nikt inny mu tego nie zrobił. Załatwił się sam. Kto uważa inaczej ... Niech tak uważa dalej .. do czasu :) szkoda ciągnąć dyskusje. Są ludzie i taborety, ci co chcą uziemić policjanta z pewnością należą do tych drugich.
Czy pan będąc policjantem , szukającym młodego zbira o 1 w nocy kiedy dobrze się nie zaczeła wiosna i jest przymrozek wskoczył byś do rwącej lodowatej rzeki żeby szukać jakiegoś za przeproszeniem idioty który postanowił uciekac do sanu ? Niech pan się chwilę zastanowić i odpowie sobie odpowie na to pytanie .
Gówniarz 21-letni z 2 listami gończymi, m.in. za POBICIE. Tylko i wyłącznie jego głupota, że wskoczył do wody nad ranem. Cwany w grupce, jak przyszło do stawienia czoła konsekwencjom swoich idiotycznych czynów - zaczął uciekać. Chwast sam się wyrwał - tyle w temacie.Te płacze ukróciłoby zapewnie jedno - gdyby ten baran wtłukł rodzinie kogoś z obrońców. O tyle bezpieczniej na ulicach, o ile jednego delikwenta mniej.
Oby was ludzie pokaralo za to co piszecie ! Nie znaliscie go z dwóch stron może i miał swoje na sumieniu ale był wspaniałym przyjacielem , pomocnym i wspierającym! A Wy widzicie tylko kryminaliste . Nie opisuje się książki po okładce!!!
macie pozwolenie o podawanie danych persolnalnych mam nadzieje że tak
Ja się pytam dlatego w momencie kiedy chłopak wskoczył do wody i nie wypłynął nikt za nim nie wskoczył? Ci funkcjonariusze poprostu sobie dojechali?
Odjechali *