Żadnych problemów z zainkasowaniem kolejnego kompletu punktów nie miał dzisiejszego (17 maja br.) południa lider IV-ligowej tabeli Polonia Przemyśl.
Podopieczni grającego trenera Pawła Załogi mierzyli się z groźnym rywalem, bo wzmocnionym w przerwie zimowej Strumykiem Malawa. Groźnym z dwóch powodów. Naprawdę niezłej formy na wiosnę, bo malawianie – obok Wisłoka Wiśniowa – punktują bardzo regularnie oraz specyficznego, bardzo wąskiego boiska w tej podrzeszowskiej miejscowości, na co narzeka niejedna ekipa. Poloniści nie mieli jednak z tym większego problemu. Przez ponad pół godziny gry dali się „wyszumieć” gospodarzom, by w końcówce I połowy przycisnąć, czego efektem było inauguracyjne w tym spotkaniu trafienie Mateusza Wanata w 42. min. Całą sprawę przemyślanie załatwili w ciągu 4 minut. Między 69. a 73. min na listę strzelców wpisali się dwaj defensorzy: Bartłomiej Jaroch (69.) i Paweł Załoga (73.). Zrezygnowanych piłkarzy Strumyka dobił w 83. min Łukasz Tabisz, dla którego było to pierwsze trafienie w barwach Polonii.
Warto dodać, że wczoraj (16 maja br.) bardzo cenną wygraną z Jasła wywiózł beniaminek ze Skłoszowa. Zespół kierowany przez Rajmunda Gorczycę wygrał z Czarnymi 1910 2:0, a obie bramki były dziełem Mateusza Buczkowskiego (9. i 85. min).
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze