Zbliża się lato. Być może kolejne, kiedy doskwierać nam będą upały i notoryczny brak deszczu. To powoduje suszę, która ma wpływ m.in. na plony, ale również niebagatelnie wzrasta przez nią niebezpieczeństwo pożarów. Wojewódzcy konserwatorzy zabytków zwrócili uwagę na zachowanie odpowiedniej równowagi wilgotnościowej na... strychach. Zwłaszcza tych kościelnych.
Wspomnianą kwestię podniosła profesor Bogumiła Rouba z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Informację przekazała wojewódzkim konserwatorom zabytków w Polsce. Prof. B. Rouba od 2001 r. jest profesorem sztuk plastycznych, specjalizuje się w konserwacji malarstwa i rzeźby polichromowanej. Pracowała m.in. przy konserwacji obiektów w katedrze św. Janów, św. Ducha i św. Jakuba w Toruniu. Kierowała zespołem, który prowadził restaurację malowideł w klasztorze oo. Bernardynów w Skępem[paywall]. Była doradcą przy konserwacji Dworu Artusa w Gdańsku, pracowała w komisji eksperckiej ds. obrazu Hansa Memlinga Sąd Ostateczny. Wymieniać można jeszcze długo, ale wspomniane działania w zupełności wystarczą, aby stwierdzić, że doskonale wie, co mówi.
Na strychach zabytkowych, ale nie tylko, kamienic, budynków czy kościołów często występuje tzw. stan nierównowagi wilgotnościowej. To nieprawidłowość. Wody nie powinno być ani za dużo, ani za mało. Tymczasem trzy kolejne upalne i suche lata zrobiły swoje.
– Przestrzenie strychów nagrzewają się podczas upałów bardzo mocno. Drewno w pełnym słońcu potrafi osiągnąć temperaturę 90 stopni Celsjusza, a nawet i wyższą. Drewno wewnątrz kościelnego strychu podczas upałów nagrzewa się do 50 – 60 stopni Celsjusza. Belki więźby dachowej, deski stropów ulegają w tych warunkach przesuszeniu i w rezultacie kurczeniu. Dochodzi do nieodwracalnego osłabiania połączeń ciesielskich, a to już prosta droga do rozchwiania i utraty stabilności więźby dachowej. By ratować zabytki, w tym kościoły, przed skutkami suszy trzeba już teraz, natychmiast, otworzyć okienka na strychach! – zaapelowała.
Mowa o kościołach, bo w większości w nich jest wiele zabytkowych obiektów, które powinno się chronić. Większość z nich została pozbawiona osłony i cienia drzew, a są to dachy pokryte blachą.
– Drewniane stropy kościelne czasem polichromowano, malując dekoracje bezpośrednio na drewnie, a czasem na pośrednią warstwę trzcinową narzucano tynki i pokrywano je polichromiami, niekiedy bardzo cennymi. Jeśli deski stropowe, przesychając, ulegną skurczowi, to polichromie lub tynki z polichromiami zaczną się odspajać, a potem, w najmniej oczekiwanym momencie – spadać. Przewietrzanie strychu kościoła podczas suszy i upałów jest bardzo ważne, bo nocne wilgotne powietrze pozwala przynajmniej częściowo odzyskać drewnu utraconą w ciągu dnia wodę. Jeśli strych nie jest wietrzony, to każdy kolejny, gorący dzień pogłębia skurcz i deformację drewna. Aby skutecznie zapanować nad zagrożeniem, dobrze jest, choćby najprostszym miernikiem, kontrolować klimat w kościele, a kominiarskim anemometrem sprawdzić, czy przepływ powietrza jest wystarczający. Podobnie rzecz się ma, jeśli chodzi o stare, zabytkowe kamienice – podsumowała.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze