Rada powiatu upoważniła zarząd do przeprowadzenia kontroli w jarosławskim Centrum Opieki Medycznej. Podstawą takiego zalecenia było pismo z Ministerstwa Zdrowia. Kontrola ma sprawdzić dwie kwestie: jakość świadczonych usług względem pacjenta leczonego na sepsę w tutejszym szpitalu oraz odmowy udzielenia przez dyrektora COM informacji o tym procesie Ministerstwu Zdrowia.
„Wobec odmowy udzielenia informacji przez dyrektora COM na temat przebiegu leczenia i aktualnego stanu zdrowia mieszkańca powiatu, a także przekazania stanowiska dotyczącego rokowania co do możliwości wyleczenia chorego i udzielenia informacji (…) uprzejmie proszę o rozpatrzenia sprawy w ramach posiadanego nadzoru” – z taką prośbą zwróciło się Ministerstwo Zdrowia do przewodniczącego rady powiatu.
Ministerstwo wnioskuje w piśmie o zbadanie, czy chorego na sepsę mężczyznę leczono w jarosławskim szpitalu zgodnie z odpowiednimi standardami, czy do jego rodziny[paywall] docierała wystarczająca informacja o stanie jego zdrowia i rokowaniach leczenia oraz o wyjaśnienie powodów, dla których dyrektor COM zdecydował o nieudzieleniu informacji o pacjencie ministerstwu.
Stanowisko ministra w tej sprawie jest stanowcze: MZ posiada pełne prawo do wglądu do dokumentacji medycznej chorych, a podstawy prawne, na które powołuje się dyrektor COM, są nieprecyzyjne. W jednym z ustępów dokumentu wystosowanego przez MZ do rady powiatu czytamy nawet: „na marginesie pragnę podkreślić, że jest to pierwsza odmowa udzielenia informacji we wnioskowanym zakresie dokonana przez kierownika podmiotu leczniczego”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.I bardzo dobrze ludzie nie mają gdzie sie leczyć a szpital cały czas zamkniety
Kontrola? Strachy na lachy...., Szpital zamkną ??
Śmiechu warte, sami siebie kontrolują!
W tym szpitalu nie są przestrzegane żadne procedury, do sali z negatywnym wynikiem Covid dają osoby nieprzebadane czekające na wyniki, a później przepraszają że, to niby im bardzo przykro ale trzeba iść na kwarantannę., Przecież obowiązują jakieś procedury przyjęcia na oddział pacjentów, ale tego szpitala nie dotyczą. Po takim incydencie parę osób musi iść na kwarantannę i tracić zdrowie w zamknięciu w oczekiwaniu czy się zaraził czy nie . Przynajmniej zlecili by testy aby oszczędzić komuś stresu, ale po co lepiej zamknąć jak baranów w zagrodzie i niech się wykańczają z nerwów i oczywiście tracą przy tym pieniądze za zwolnieniu lekarskim.
I bardzo dobrze ludzie nie mają gdzie sie leczyć a szpital cały czas zamkniety
Kontrola? Strachy na lachy...., Szpital zamkną ??
Śmiechu warte, sami siebie kontrolują!