Reklama

Krótko, coraz krócej

14/08/2019 07:57

Prezydent Andrzej Duda zatwierdził datę wyborów parlamentarnych na 13 października. Formalnie kampania wyborcza ruszyła w miniony piątek (09.08). Od pewnego czasu zauważam tendencję: im krótsza kampania, tym dla wszystkich lepiej. Zadowoleni są przede wszystkim politycy, bo nie muszą się przemęczać. Wiadoma rzecz: spotkania z wyborcami zabierają sporo czasu, narażają kandydatów na niewygodne pytania.

Specyfiką kilku ostatnich kampanii – czy to prezydenckich, samorządowych, czy parlamentarnych – jest coraz częstsze spotykanie się z wyborcami w przestrzeni wirtualnej. Po pierwsze wygodniejszy to sposób. Po drugie nie musisz popatrzeć wyborcy prosto w oczy. Po trzecie nie nachodzisz się, nie najeździsz. Po czwarte najczęściej prowadzą ją w imieniu polityka czy partii profesjonalne firmy od wizerunku politycznego.

Ostatnio, może ze względu na wakacyjny czas, bardzo popularna stała się także metoda piknikowa. Nie nowa, ale skuteczna. W ostatnich tygodniach brylują na nich politycy partii rządzącej. Ale i inni kandydaci do parlamentu znają ten sposób. Pokazać się na uroczystościach przygotowanych przez innych. Uścisnąć jak najwięcej dłoni, uśmiechnąć się i pospieszyć na następny piknik. Proste, łatwe, przyjemne. Nie ma w tym nic złego. Tak też może i powinien wyglądać kontakt z wyborcami, ale jeżeli sprowadza się tylko do tego i to raz na cztery lata, to taka forma uprawiania polityki jest jej zaprzeczeniem.

Podobnie rzecz się ma z nagłym przedwyborczym wysypem konferencji prasowych, interpelacji i tak dalej. Wrzucę też kamyczek do własnego, dziennikarskiego ogródka. Jeżeli nawet jakaś partia polityczna czy stowarzyszenie samorządowe systematycznie przez całą kadencję organizują konferencje prasowe, dotyczące mało porywających kwestii, czyli jak nie „walnie” jakaś medialna bomba, to trudno jest nam się zebrać do opisywania i wyjaśniania czasem trudnych, ale ważnych dla społeczności lokalnej kwestii.

Reklama

No i jeszcze wyborcy, czyli my wszyscy. Chyba też, podobnie jak politycy, stajemy się coraz bardziej wygodni. Gdzież nam się chce chodzić na spotkania po jakichś świetlicach, w których nie ma klimy. Zadawać pytania, dyskutować, szarpać się. Może jeszcze nas nie wpuszczą? I to też jest zrozumiałe. Mamy prawo do bycia wygodnymi. Ale trzeba też pamiętać o wymogu postawy obywatelskiej, która tak naprawdę sprowadza się do konsekwentnego, mądrego rozliczania polityków z ich obietnic, zobowiązań, standardów zachowań. Jak nie zagłosujemy, to odbieramy sobie prawo do narzekania na nich.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2019-08-14 08:07:10

    To już nie jest kampania wyborcza,która o dziwo funkcjonuje w krajach demokratycznych.W naszym przypadku mamy do czynienia z plebiscytem.Oczywiście wzorujemy się na  wypracowanych kanonach tego systemu.Twórcami i zwolennikami tegoż systemu jest obecna Rosja i Białoruś.gdzie takie imprezy odbywaja się co najmniej od 20 lat.Ale już widać zmęczenie i powolny schyłek tej specyficznej demokracji.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    wp - niezalogowany 2019-08-14 08:36:19

    Tak , a świstak dalej zawija w sreberka.Tadeusz już chyba powoli brakuje ci śliny do plucia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2019-08-14 17:20:05

    Idziemy do przodu.O wiele ważniejszym wydarzeniem dla młodych  w naszym kraju jest wybór kobiety na naczelnego redaktora "Playboya"O dziwo.dzisiaj już nikt się nie wstydzi  czytania tego pisma  w kawiarni ,tramwaju czy tez w kolejce do lekarza.A najciekawsze,ze jest tam kącik dla naszych emerytów i emerytek.Bardzo ciekawy a wręcz odkrywczy dla młodych a zmieniający zdanie o życiu emerytow w radosnym świecie .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości