Prezydent Andrzej Duda zatwierdził datę wyborów parlamentarnych na 13 października. Formalnie kampania wyborcza ruszyła w miniony piątek (09.08). Od pewnego czasu zauważam tendencję: im krótsza kampania, tym dla wszystkich lepiej. Zadowoleni są przede wszystkim politycy, bo nie muszą się przemęczać. Wiadoma rzecz: spotkania z wyborcami zabierają sporo czasu, narażają kandydatów na niewygodne pytania.
Specyfiką kilku ostatnich kampanii – czy to prezydenckich, samorządowych, czy parlamentarnych – jest coraz częstsze spotykanie się z wyborcami w przestrzeni wirtualnej. Po pierwsze wygodniejszy to sposób. Po drugie nie musisz popatrzeć wyborcy prosto w oczy. Po trzecie nie nachodzisz się, nie najeździsz. Po czwarte najczęściej prowadzą ją w imieniu polityka czy partii profesjonalne firmy od wizerunku politycznego.
Ostatnio, może ze względu na wakacyjny czas, bardzo popularna stała się także metoda piknikowa. Nie nowa, ale skuteczna. W ostatnich tygodniach brylują na nich politycy partii rządzącej. Ale i inni kandydaci do parlamentu znają ten sposób. Pokazać się na uroczystościach przygotowanych przez innych. Uścisnąć jak najwięcej dłoni, uśmiechnąć się i pospieszyć na następny piknik. Proste, łatwe, przyjemne. Nie ma w tym nic złego. Tak też może i powinien wyglądać kontakt z wyborcami, ale jeżeli sprowadza się tylko do tego i to raz na cztery lata, to taka forma uprawiania polityki jest jej zaprzeczeniem.
Podobnie rzecz się ma z nagłym przedwyborczym wysypem konferencji prasowych, interpelacji i tak dalej. Wrzucę też kamyczek do własnego, dziennikarskiego ogródka. Jeżeli nawet jakaś partia polityczna czy stowarzyszenie samorządowe systematycznie przez całą kadencję organizują konferencje prasowe, dotyczące mało porywających kwestii, czyli jak nie „walnie” jakaś medialna bomba, to trudno jest nam się zebrać do opisywania i wyjaśniania czasem trudnych, ale ważnych dla społeczności lokalnej kwestii.
No i jeszcze wyborcy, czyli my wszyscy. Chyba też, podobnie jak politycy, stajemy się coraz bardziej wygodni. Gdzież nam się chce chodzić na spotkania po jakichś świetlicach, w których nie ma klimy. Zadawać pytania, dyskutować, szarpać się. Może jeszcze nas nie wpuszczą? I to też jest zrozumiałe. Mamy prawo do bycia wygodnymi. Ale trzeba też pamiętać o wymogu postawy obywatelskiej, która tak naprawdę sprowadza się do konsekwentnego, mądrego rozliczania polityków z ich obietnic, zobowiązań, standardów zachowań. Jak nie zagłosujemy, to odbieramy sobie prawo do narzekania na nich.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To już nie jest kampania wyborcza,która o dziwo funkcjonuje w krajach demokratycznych.W naszym przypadku mamy do czynienia z plebiscytem.Oczywiście wzorujemy się na wypracowanych kanonach tego systemu.Twórcami i zwolennikami tegoż systemu jest obecna Rosja i Białoruś.gdzie takie imprezy odbywaja się co najmniej od 20 lat.Ale już widać zmęczenie i powolny schyłek tej specyficznej demokracji.
Tak , a świstak dalej zawija w sreberka.Tadeusz już chyba powoli brakuje ci śliny do plucia.
Idziemy do przodu.O wiele ważniejszym wydarzeniem dla młodych w naszym kraju jest wybór kobiety na naczelnego redaktora "Playboya"O dziwo.dzisiaj już nikt się nie wstydzi czytania tego pisma w kawiarni ,tramwaju czy tez w kolejce do lekarza.A najciekawsze,ze jest tam kącik dla naszych emerytów i emerytek.Bardzo ciekawy a wręcz odkrywczy dla młodych a zmieniający zdanie o życiu emerytow w radosnym świecie .
''Kolejne wybory niczego nie zmieniąKolejna władza oleje ten ludKolejna rewolucja okaże się fiaskiemKolejne świnie stworzą nowy rządKolorowe plakaty uśmiechają się do CiebieRadio nadaje bzdurne reklamyBiznesmeni, złodzieje wspierają politykówA oni w zamian przymykają oczyKolejne wybory niczego nie zmieniąWięc zostań w domu i nie daj się skusićKolejna rewolta zrodzi nowe świnieTy nie baw się w te klocki bo nie wartoWięc gdy wyruszysz głosowaćZastanów się dwa razyCzy warto się poświęcaćBy popierać s....synówA najlepiej zostań w domu...''youtube.com - nauka o gównie - wybory
" Ale trzeba też pamiętać o wymogu postawy obywatelskiej, która tak naprawdę sprowadza się do konsekwentnego, mądrego rozliczania polityków z ich obietnic, zobowiązań, standardów zachowań| Panie redaktorku żal du...sko ściska , ale 5 razy pana zwolennicy przegrali wybory z rzędu 2014 - samorządowe , wiosna 2015 prezydenckie , jesień tegoż roku parlamentarne , w ubiegłym roku - samorządowe , i maj 2019 do Eurokołchozu . Czyli - jak da pn radę 5 / pięć razy z rzędu ludzie dokonali wyboru , jakiego chcieli i na nic pańskie żale , płacze. Za niecałe 2 miesiące następne wybory do polskiego parlamentu i prawie na pewno wygra PiS . CZYLI SZÓSTY RAZ Z RZĘDU .
To już nie jest kampania wyborcza,która o dziwo funkcjonuje w krajach demokratycznych.W naszym przypadku mamy do czynienia z plebiscytem.Oczywiście wzorujemy się na wypracowanych kanonach tego systemu.Twórcami i zwolennikami tegoż systemu jest obecna Rosja i Białoruś.gdzie takie imprezy odbywaja się co najmniej od 20 lat.Ale już widać zmęczenie i powolny schyłek tej specyficznej demokracji.
Tak , a świstak dalej zawija w sreberka.Tadeusz już chyba powoli brakuje ci śliny do plucia.
Idziemy do przodu.O wiele ważniejszym wydarzeniem dla młodych w naszym kraju jest wybór kobiety na naczelnego redaktora "Playboya"O dziwo.dzisiaj już nikt się nie wstydzi czytania tego pisma w kawiarni ,tramwaju czy tez w kolejce do lekarza.A najciekawsze,ze jest tam kącik dla naszych emerytów i emerytek.Bardzo ciekawy a wręcz odkrywczy dla młodych a zmieniający zdanie o życiu emerytow w radosnym świecie .