Reklama

Kryzys kadrowy na laryngologii? Szpital tłumaczy powody czasowego zawieszenia pracy oddziału


Praktycznie tuż przed zamknięciem ubiegłotygodniowego numeru ŻP do naszej redakcji dotarła informacja o zamknięciu Oddziału Otolaryngologicznego z Pododdziałem Laryngologii Dziecięcej w przemyskim szpitalu. Powodem czasowego zawieszenia jego działalności – zdaniem informatora – są problemy kadrowe, które mają swoje podłoże w wewnętrznym konflikcie. Próbowaliśmy sprawdzić u źródła, jak wygląda sytuacja oraz czy pacjenci będą mogli liczyć na zabezpieczenie laryngologiczne w razie kłopotów ze zdrowiem.


We wtorek, 5 sierpnia, tuż przed zamknięciem numeru, na adres e-mailowy redakcji wpłynęło zarządzenie dyrekcji Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca w Przemyślu o czasowym zamknięciu Oddziału Otolaryngologicznego z Pododdziałem Laryngologii Dziecięcej. Jak twierdził nasz informator, w związku z tymi okolicznościami zabrakło jednak „jakiejkolwiek informacji dla pacjentów zarówno na stronie szpitala, jak i NFZ (cyt.)”. W alarmującym o problemie na oddziale e-mailu wybrzmiało też, że pacjenci pozostawieni zostali bez jakiegokolwiek zabezpieczenia laryngologicznego, a na SOR-ze są informowani o konieczności skierowania się do szpitala w Rzeszowie. Jeszcze tego samego dnia skontaktowaliśmy się z rzecznikiem Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca w Przemyślu, prosząc o wyjaśnienie sprawy i bardziej szczegółowe informacje odnośnie zawieszenia pracy oddziału i jego powodów.

„Czasowe zaprzestanie działalności leczniczej Oddziału Otolaryngologicznego z Pododdziałem Laryngologii Dziecięcej podyktowane jest tylko i wyłącznie koniecznością przeprowadzenia niezbędnych prac remontowo-modernizacyjnych. Praca oddziału została zawieszona na okres od 28 lipca do 17 sierpnia 2025 r., w oparciu o wydaną decyzję wojewody podkarpackiego. Ze względu na braki lokalowe w szpitalu nie było możliwe przeniesienie laryngologii do innej lokalizacji” – zostaliśmy poinformowani dzień po naszym zapytaniu, w środę, 6 sierpnia.

Reklama

Szpital zapewnił, że od 18 sierpnia oddział wróci do normalnej pracy i będzie funkcjonował jak do tej pory. Dodał także, że pacjenci, którzy mieli w tym czasie zaplanowane zabiegi, zostali o tym powiadomieni i wyznaczono dla nich inne zbliżone terminy[paywall].

– Pacjenci zgłaszający się na SOR w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego są zaopatrywani, a jeśli wymaga tego sytuacja, są przewożeni transportem szpitalnym na przykład do szpitala w Rzeszowie – powiedział rzecznik szpitala, odnosząc się do pytania o zabezpieczenie laryngologiczne mieszkańców.

Reklama

Dwoje lekarze nie podpisało umów

Z relacji zgłaszającego nam problem przedstawiciela personelu medycznego wynikało, że laryngologia ma problemy z funkcjonowaniem, powodowane sytuacją kadrową. Jak usłyszeliśmy, od 1 stycznia 2025 r. większość laryngologów nie podpisała umów na świadczenie usług w oddziale. Jak twierdzi informator, genezą takiego stanu rzeczy miał być wewnętrzny konflikt personalny pomiędzy lekarzami a kierownictwem. Skierowaliśmy więc do szpitala pytanie, co było powodem niepodpisania umów przez część lekarzy oraz i czy do dyrekcji szpitala wpłynęła pod koniec ub.r. podpisana przez nich petycja w tej sprawie (chcieliśmy w ten sposób skonfrontować informacje, jakie pozyskaliśmy od przedstawiciela personelu oddziału). Jak również, ilu lekarzy zabezpiecza obecnie funkcjonowanie oddziału i czy laryngolog jest dostępny na dyżurze w szpitalu po godzinie 15? Z przedstawionych nam informacji wynikało bowiem, że oddział stanowi obecnie dwóch laryngologów, którzy nie są w stanie fizycznie zapewnić ciągłej opieki laryngologicznej, przez co nie ma laryngologa w szpitalu po godzinie 15, jak i nie ma dyżurów.

Tę ostatnią kwestię szpital zdementował, informując, że od 18 sierpnia – podobnie jak było to wcześniej – po godzinie 15 laryngolog na dyżurze będzie dostępny. Natomiast co do kwestii zatrudnienia, rzecznik szpitala P. Bugira przekazał następującą informację: – Faktem jest, że w styczniu dwoje lekarzy zrezygnowało z pracy w szpitalu. Była to ich decyzja, każdy pracownik – również lekarz – ma swobodę w wyborze miejsca pracy.

Reklama

Szpital nie ustosunkował się natomiast do kwestii rzekomego konfliktu i związanej z nim petycji. Na koniec rzecznik szpitala zapewnił, że mimo wspomnianych rezygnacji oddział funkcjonuje normalnie, zgodnie z obowiązującymi normami zatrudnienia.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/08/2025 19:52
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama