Aby w tabeli IV ligi podkarpackiej wszystko było równo, wszystko się zgadzało, brakowało rozstrzygnięcia jednego spotkania. Spotkania zaległego pomiędzy KS Wiązownica i SPEC Stalą Łańcut. To zostało rozegrane dzisiaj, 22 października br.
Jedno było pewne: zwycięzca tej potyczki awansuje w tabeli. Gospodarze mogli przesunąć się w hierarchii z 12. na maksymalnie 10. miejsce, dla łańcucian stawka była znacznie większa: gdyby wygrali, zostaliby nowym liderem tabeli, dystansując wielotygodniowego przodownika – Izolator Boguchwała. Ekipa Huberta Kasi przystąpiła do tego pojedynku nieco osłabiona przede wszystkim brakiem doświadczonego Grzegorza Płatka. Nie mógł zagrać także skuteczny ostatnio Radosław Socha.
Potyczka była wyrównana, ale spadkowiczowi z III ligi znowu „czegoś” zabrakło. Czegoś, co pozwoliłoby im przełamać złą serię. W ostatnich czterech meczach zdobyli ledwie jeden punkt i po batalii z ekipą Grzegorza Opalińskiego dorobku nie powiększyli. Nie grają źle, ale to rywale są skuteczniejsi. O rozstrzygnięciu zdecydowała jedna akcja gości, po której Eliasz Płocica w 22. min trafił do siatki, zapewniając swojej ekipie komplet punktów i fotel lidera tabeli.
Łańcucianie zdobyli do tej pory 35 punktów. Drugi w tabeli Izolator ma 34 punkty, zaś trzeci – JKS Jarosław i czwarty – Cosmos Nowotaniec po 33 punkty. Końcówka rundy jesiennej zapowiada się fascynująco.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze