Sprawowanie mandatu radnego wiąże się nie tylko z przysługującymi uprawnieniami, ale również obowiązkami. Składanie interpelacji czy zapytań obowiązkiem nie jest, ale z całą pewnością pokazuje, jak taka osoba realizuje swoje przedwyborcze obietnice i czy interesuje się problemami tych, którzy oddali na nią swoje głosy. Sprawdziliśmy, jak sytuacja ta wygląda wśród przemyskich radnych.
Oczywiście mała ilość składanych interpelacji nie świadczy o fatalnej pracy radnego, ale wiele mówi. Pieniądze, jakie z tytułu prawa do otrzymywania diet kasują radni, idą w tysiące złotych, więc nikt nikomu nie robi żadnej łaski, że od czasu do czasu zainteresuje się problemami szarego obywatela[paywall].
Uprawnienie do zgłaszania interpelacji i zapytań przyznają radnym statuty gmin. Interpelacja jest pytaniem dotyczącym istotnych i zasadniczych spraw dla gminy czy mieszkańców. Natomiast zapytanie ma mniejszy ciężar i dotyczy spraw mniejszej wagi lub nawet spraw jednostkowych.
Ta pierwsza bywa czasami skutecznym instrumentem wpływania na politykę władz samorządowych. To, czego nie chce pokazać na czyjąś prośbę prezydent, burmistrz czy wójt, będzie musiał ujawnić w odpowiedzi na zapytanie radnego. Interpelacja jest również dowodem na to, że radny sprawą w istocie się zajął i interweniuje, bo „obowiązany jest kierować się dobrem swojej dzielnicy”.
Przemyska rada miejska liczy 23 osoby. Kadencja trwa od 2014 r. Do wyborów samorządowych pozostało 8 miesięcy. Jak się dowiedzieliśmy od naczelnik Kancelarii Rady Miejskiej i Współpracy z Osiedlami UM w Przemyślu Iwony Skrzypek, do 19 lutego br. radni złożyli łącznie 810 interpelacji, zapytań i wniosków. Dotyczyły różnych spraw. Od kwestii tyczących się ogólnych interesów i problemów miasta, przez sprawy finansowe, po dziury w jezdni.
Najwięcej interwencji podjęła była już przewodnicząca rady, a obecnie wicewojewoda podkarpacki Lucyna Podhalicz (PiS) – 140. Na drugim stopniu podium znalazł się jej partyjny kolega Maciej Kamiński ze 107 interpelacjami, na najniższym Ryszard Kulej (SLD) – 59. Absolutny rekord pobiła natomiast radna Aleksandra Cikuj (PO), która przez prawie cztery lata nie złożyła ani jednej interpelacji, zapytania czy wniosku. Ze skutecznością bywało różnie, ale wiele z „drobniejszych” spraw udało się radnym załatwić.
– Interpelacje są bardzo ważnym narzędziem w pracy radnego i oczywiście są istotne, jeśli są skuteczne. W przypadku składanych przeze mnie interpelacji sporą część spraw udało się doprowadzić do pozytywnego finału, dla dobra mieszkańców. Interpelacje składane do prezydenta miasta to jedno. Na prośbę naszych mieszkańców około 400 razy interweniowałem też w wielu sprawach w różnych innych instytucjach i urzędach. Moje interwencje obejmują teren całego miasta, a nie tylko mojego okręgu wyborczego. Dotyczą wielu kwestii. Często, aby pomóc, trzeba trochę czasu, a szczególnie zaangażowania. Cieszę się, że mieszkańcy mają do mnie zaufanie i przychodzą ze swoimi problemami – powiedział M. Kamiński.
– Składam interpelacje, które mają racjonalne uzasadnienie i które poprawiłyby życie mieszkańców. W naszym mieście jest wiele absurdów, które należałoby zmienić. Nie interweniuję jednak w sprawach dziur na ulicach, bo to bez sensu. Wiadomo, że na to nie ma pieniędzy, więc po co bić pianę. Pytam o kwestie, które są realnie do załatwienia – stwierdził R. Kulej.
*przewodniczący rady – 2 tys. 13 zł 10 gr
*wiceprzewodniczący rady – 1 tys. 811 zł 79 gr
*przewodniczący komisji rady – 1 tys. 610 zł 48 gr
*radni rady miejskiej – 1 tys. 409 zł 17 gr
*przewodniczący zarządów osiedli – 322 zł 10 gr
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Takim nieszczęściem jak obecna Rada Miasta to chyba Bóg nas pokarał.Cokolwiek dotną to zepsują.Nie wiem w czyim interesie działają ale na pewno w nie interesie mieszkańców naszego miasta.
Składanie tych interpelacji czy zapytań to jeden wielki pic , udawanie że coś się robi w bezradzie. tej najgorszej wielu , wielu lat . Co z tego że zapyta zapyta Chomę jak odpowiedź jest zawsze jedna , jak mantra : w tym roku nie będzie większych inwestycji , brak pieniędzy , może na drugi rok ale jak dostaną dotacje czyli unijną mannę i tak już szczęśliwie od niemal 16 lat. A skąd mieścina ma mieć pieniądze na rozwój , z aptek, szmateksów , kilku marketów , banków , myjni samochodowych z tych skansenów bazarów i z tego syfu zwanego zielonym rynkiem , pytam z czego zyski skoro największym pracodawcą w naszym zadupiu jest podobno szpital Ojca Pio. Przestrzeń zwana postrefą inwestycyjną ( za 23 miliony) od ponad 11 lat pusta , żadne nawet maleńki inwestor nie zawitał i jestem pewien nie zawita , co 3 - 4 dawna placówka handlowa czy usługowa zamknięta z napisem "lokal do wynajęcia" , "odstąpię nr. telef.....", dawne ulice handlowe Franciszkańska czy Kazimierzowska opustoszałe , puste nie tylko setki już mieszkań ale całe kamienice jak np. M. Tomaszewskiej wraz z lokalami handlowo- gastronomicznymi. Mieścina po 20,00 wymarła czasem przemknie jakieś auto najczęściej stare kilkuletnie graty , kamienice obdarte z tynku nie uprzątnięte ze zlodowaciałego śniegu krzywe i obesrane chodniki dopełniają ten żałosny obraza niegdyś małego ale wojewódzkiego miasta. I o co oni pytają , to mnie ciekawi , o co pyta koleś kolesi z jednej partii czy koalicji ? , pytać można w nieskończoność i co z tego jak jest od lat jedna odpowiedź , nie ma pieniędzy , może kiedyś na drugi rok itp. A że w żałosnym zadupiu gdzie powtarzam największym pracodawcą jest szpital można pytać i składać interpelacje nawet zakładam przy szczerych nieraz chęciach w nieskończoność , odpowiedz będzie zawsze ta sama , nie ma pieniędzy może kiedyś itd. nie ma sensu powtarzać kolejnej chomowej mantry. A że unijna mantra się już skończyła to insza polka , panowie , panie przemyska "wadzo" , siedźcie dalej na dupach i czekajcie na kolejną transzę , może się doczekacie i dalej składajcie interpelacje i zapytania myśląc że suweren jako ciemny lud znowu da się nabrać na obietnice i picowanie przed wyborami.,
4 marca we Lwowie odbył się banderowski marsz pod hasłemLwów nie dla polskich panów .https://www.youtube.com/watch?v=02uzpMKJlZA&t=7s
KORYTO KORYTO KORYTO O TO SIE PYTAJA JEDNA WIELKA ZENADA , TAKIE INTERPELACJE MAJA JAK NAJWIECEJ KORYTA , ATERAZ NA DODATEK JESZCE WSZEDZIE NIE MA ZE PANSTOWE PANSTWO TYLKO DUMA NARODOWA NAROD TYLKO Z CZEGO ZE KORYTO JEDNA WIELKA ZENADA
Trójka najlepszych Radnych PODHALICZ, KAMIŃSKI, KULEJ. Przepraszam a reszta to gdzie jest ? Co z pozostałą 20 gdzie oni są? Obysmy madrze wybrali za kilka miesiecy !
Najlepszy jest PiS! Podnoszą rękę jak na sznurku, gdy jest tylko dyrektywa: głosować! To dopiero są radni=bezradni...Najlepiej widać to na przykładzie przemyskiego lecznictwa i połączenia szpitali -s,a tam radni odpowiedzialni za ten stan rzeczy i sa tacy co z tego korzystają. Są, są!
Stawiam flaszkę pysznego bimbru przeciw wodzie brzozowej, że w październiku wybiorą zacni mieszkańcy tego zadupia zwanego miastem P. tych lub im podobnych GENIUSZY! Zbiorą karne szeregi czarnego wojska, kilkuset oszołomów i ....... Stanie się co stać się musi!
Puszczanie bąków na tych radach RADNYCH BEZRADNYCH ... myślą tylko o tym , aby dotrwać do kolejnej wypłaty ..... a PRZEMYŚL UMIERA ... !
Powiedzcie to Chomie! Może wreszcie usłyszy...
Takim nieszczęściem jak obecna Rada Miasta to chyba Bóg nas pokarał.Cokolwiek dotną to zepsują.Nie wiem w czyim interesie działają ale na pewno w nie interesie mieszkańców naszego miasta.
Składanie tych interpelacji czy zapytań to jeden wielki pic , udawanie że coś się robi w bezradzie. tej najgorszej wielu , wielu lat . Co z tego że zapyta zapyta Chomę jak odpowiedź jest zawsze jedna , jak mantra : w tym roku nie będzie większych inwestycji , brak pieniędzy , może na drugi rok ale jak dostaną dotacje czyli unijną mannę i tak już szczęśliwie od niemal 16 lat. A skąd mieścina ma mieć pieniądze na rozwój , z aptek, szmateksów , kilku marketów , banków , myjni samochodowych z tych skansenów bazarów i z tego syfu zwanego zielonym rynkiem , pytam z czego zyski skoro największym pracodawcą w naszym zadupiu jest podobno szpital Ojca Pio. Przestrzeń zwana postrefą inwestycyjną ( za 23 miliony) od ponad 11 lat pusta , żadne nawet maleńki inwestor nie zawitał i jestem pewien nie zawita , co 3 - 4 dawna placówka handlowa czy usługowa zamknięta z napisem "lokal do wynajęcia" , "odstąpię nr. telef.....", dawne ulice handlowe Franciszkańska czy Kazimierzowska opustoszałe , puste nie tylko setki już mieszkań ale całe kamienice jak np. M. Tomaszewskiej wraz z lokalami handlowo- gastronomicznymi. Mieścina po 20,00 wymarła czasem przemknie jakieś auto najczęściej stare kilkuletnie graty , kamienice obdarte z tynku nie uprzątnięte ze zlodowaciałego śniegu krzywe i obesrane chodniki dopełniają ten żałosny obraza niegdyś małego ale wojewódzkiego miasta. I o co oni pytają , to mnie ciekawi , o co pyta koleś kolesi z jednej partii czy koalicji ? , pytać można w nieskończoność i co z tego jak jest od lat jedna odpowiedź , nie ma pieniędzy , może kiedyś na drugi rok itp. A że w żałosnym zadupiu gdzie powtarzam największym pracodawcą jest szpital można pytać i składać interpelacje nawet zakładam przy szczerych nieraz chęciach w nieskończoność , odpowiedz będzie zawsze ta sama , nie ma pieniędzy może kiedyś itd. nie ma sensu powtarzać kolejnej chomowej mantry. A że unijna mantra się już skończyła to insza polka , panowie , panie przemyska "wadzo" , siedźcie dalej na dupach i czekajcie na kolejną transzę , może się doczekacie i dalej składajcie interpelacje i zapytania myśląc że suweren jako ciemny lud znowu da się nabrać na obietnice i picowanie przed wyborami.,
4 marca we Lwowie odbył się banderowski marsz pod hasłemLwów nie dla polskich panów .https://www.youtube.com/watch?v=02uzpMKJlZA&t=7s