Reklama

Kto kocha ZNP, a kto Solidarność?

03/04/2019 07:55

Na marginesie szykowanego przez ZNP i Solidarność strajku nauczycieli naszły mnie następujące refleksje. To dziwne, że do dzisiaj (2 kwietnia br.) urzędy samorządowe w regionie nie określiły jasno swojego stanowiska w sprawie pieniędzy dla ewentualnie strajkujących nauczycieli.

Piszę ewentualnie, bo może (oby) rząd wsłucha się w postulaty obu związków i dla dobra wszystkich do strajku nie dojdzie. Może jednak jakiś samorząd, wójt, burmistrz lub prezydent przygotowali wariant na tę okoliczność. Jeżeli tak, prosimy o kontakt. Chętnie dla potomnych odnotujemy. I to jest refleksja numer jeden.

Do dzisiaj nie wiadomo, na czym będzie polegał ewentualny strajk nauczycieli. Jest to chyba celowa strategia. Mam taką nadzieje, bo w przeciwnym razie szykowany na taką skalę protest zbiorowy może, oby nie, wymknąć się spod kontroli. Jak w pokerze związkowcy nie odsłaniają wszystkich kart, ok, ale jeżeli zamiast karety mają w ręku parę dziewiątek, to marnie to widzę.

Nie rozumiem również określenia: strajk bezterminowy. Czyli jaki? Tydzień? Dwa? Miesiąc? Do końca świata? Taka informacja jest kluczowa dla rodziców, opiekunów. O uczniach nie wspomnę. Powodzenie działań strajkowych w dużej mierze zależeć będzie od tego, czy właśnie rodzice zrozumieją, dlaczego  nauczyciele zdecydowali się na zawieszenie zajęć szkolnych. 

Reklama

Trudno też  powiedzieć, jak będą reagować na strajk dyrektorzy poszczególnych placówek? Czy okażą się bardziej nauczycielami solidaryzującymi się z pracownikami, czy raczej osobami reprezentującymi władzę lokalną? Czy zaryzykują osobistą karierę? Dla wielu z nich będzie to prawdziwy sprawdzian. Zresztą nie tylko dla nich. Tak dużej akcji organizowanej przez dwa największe związki nie przypominam sobie od 1989. Młodzi stażem nauczyciele przechodzą w tych tygodniach przyspieszony kurs obywatelski. I to jest refleksja numer dwa.

Dziwi mnie najbardziej brak wspólnego stanowiska ZNP i Solidarności. Niestety pomimo jak najbardziej wspólnych interesów górę biorą polityczne podziały. ZNP be, bo popiera lewicę, a wcześniej „komuchów”. Chociaż konia z rzędem temu, kto wskaże, gdzie dzisiaj w Polsce lewica, a gdzie prawica? A gdzie niegdysiejsi „komuchowie”? Solidarność dobra, bo popiera prawicę oraz rząd? Konia z rzędem temu, kto zrozumie, dlaczego związek zawodowy taki, czy inny ma w ogóle popierać taki, czy inny rząd? I to jest refleksja numer trzy.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    asdf - niezalogowany 2019-04-03 18:07:07

    A mnie dziwi jak kilka tyś policjantów opuściło służbę na L4 w ciągu jednego dnia to dostało podwyżkę w kilka dni i jeszcze zostali pochwaleni za ofiarną służbę 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ziko - niezalogowany 2019-04-03 20:06:19

    A Towarzysz Lenin powiedział"jak nauczyciel zarabia mniej niz nauczyciel to Państwo jest policyjne",a jak Nauczyciel zarabia za kilka godzin pracy wiecej od robotnika to jakie jest Państwo????

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Halama - niezalogowany 2019-04-28 14:43:21

    Z nauczycielami, trochę tak jest jak z lekarzami. Poczucie odpowiedzialności utrudnia możliwość skutecznego strajkowania. Nie byłoby dobrze gdyby rodzice ustawili się w kontrze do nauczycieli, bo to oni i dzieci ponoszą przy strajku największe straty.Może więc rodzice powinni bliżej zapoznać się z bliżej z tajnikami pracy nauczycieli czytając portale dla nauczycieli takie jak http://epedagogika.pl

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama