Potok Jawor swoje źródło ma na zalesionym zboczu za Witoszyńcami, następnie przepływa przez wioskę, później szerokim łukiem omija Grochowce i meandruje wzdłuż Pikulic i Nehrybki. Pięćset metrów za tą ostatnią wioską wpada do Wiaru. Pozornie niepokaźny potoczek potrafi być groźny.
Jeszcze parę lat temu, przed zabezpieczeniem brzegów, potrafił zamienić się w rwącą rzeczkę, która zalewała podwórka.
– Wychowałem się nad potokiem, jako chłopak kąpałem się w nim. Jeszcze kilka lat temu, kiedy[paywall] budowali umocnienia brzegów, widziałem w nim raki. Teraz nie ma ani raków, ani ryb. Podejrzewam, że od jakiegoś czasu ktoś zrzuca ścieki do potoku i go podtruwa. Cztery lata temu przekazałem tę informację straży pożarnej. Przyjechali i stwierdzili, że w jednym z zakładów, które działają w okolicy, była awaria i ścieki przedostały się do potoku. Później jeszcze kilka razy, widząc pianę gromadzącą się na potoku, zgłaszałem o tym do straży miejskiej i do ochrony środowiska. Teraz znowu się to powtarza, ale – co ciekawe – tak jest tylko w weekendy.
Mężczyzna prowadzi wzdłuż potoku. Faktycznie, w miejscach gdzie nurt jest spokojniejszy, na powierzchni gromadzi się piana, a woda jest mętna. Muł wydobyty szuflą z dna ma wyraźnie niebieski odcień. – Pewnie ktoś, licząc, że w czasie weekendu nikt nie będzie kontrolował wody, w piątek spuszcza jakieś świństwo. To skandal! – oburza się mężczyzna.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.W Rozubowicach ktoś co kilka dni ok. Godz 21-22 wypuszcza ścieki do strumienia. Idąc przez most na początku wioski śmierdzi gó##€m. Może i tym śmierdzielem się zajmijcie , Bo wszystko do Wiaru wpływa.
Jak chlopy leja do potoku to jest piana
komisji nie potrzeba ale uprawniona osoba powinna się przejść korytem rzeki(jest b.płytko) i bez problemu gołym okiem zobaczy sączące się ukrytych rur gówna i innne syfy.np. śmierdzi koło kościoła w Pikulicach ale już powyżej mostu nie czyli skąd?,W pikulicach pomiedzy zakretem koło cmentarza a mostem na granicy wioski z miastem wali jak cholera,ile tam domów do sprawdzenia jest w jaki sposób odprowadzają śćieki , dalej widziałam zanieczyszczony potoczek na odcinku od tzw dawnyc metalowców do mostu koło Szotta była piana, raz woda zielona inny czerwona,sprawdzić może zakłady pracy położone wtym odcinku,powstały nowe firmy możliwe że nie dbają o ścieki,kiedyś w rzece widziałam raki a teraz sam syf,wystarczy sprawdzić kto nie odprowadza ścieków do kolektora kanalizacyjnego i kto gdzie i ile wywozi beczką a da to obraz kto zanieczyszcza nasz potoczek.troche działania od władz i nie patrzenie na ten problem przez palce,od strony miejskiej podjąć działania poprzez straż miejską a od strony wiejskiej poprzez uprawnionego urzędnika.
tak masz rację raczek bo ten smród idzie koło kościoła ale od strony domu weselnego i zazwyczaj śmierdzi jak jest wesele w sobotę pewnie rura idzie z szamba do potoka jak się zbiornik przelewa to wtedy biję w potok to moje zdanie
Kto chce ten truje a kto mu zabroni przecież to Podkarpacie to Polska a tu takie zwyczaje .
śmierdzi koło mostku na ul. Herburtów z prawej strony w kierunku Pikulic ładna brama wjazdowa a z boku rura z której wypływająmydliny i inne śmierdzące brudy. Obok stoi jeden stary dom łatwe do sprawdzenia.
W Rozubowicach ktoś co kilka dni ok. Godz 21-22 wypuszcza ścieki do strumienia. Idąc przez most na początku wioski śmierdzi gó##€m. Może i tym śmierdzielem się zajmijcie , Bo wszystko do Wiaru wpływa.
Jak chlopy leja do potoku to jest piana
komisji nie potrzeba ale uprawniona osoba powinna się przejść korytem rzeki(jest b.płytko) i bez problemu gołym okiem zobaczy sączące się ukrytych rur gówna i innne syfy.np. śmierdzi koło kościoła w Pikulicach ale już powyżej mostu nie czyli skąd?,W pikulicach pomiedzy zakretem koło cmentarza a mostem na granicy wioski z miastem wali jak cholera,ile tam domów do sprawdzenia jest w jaki sposób odprowadzają śćieki , dalej widziałam zanieczyszczony potoczek na odcinku od tzw dawnyc metalowców do mostu koło Szotta była piana, raz woda zielona inny czerwona,sprawdzić może zakłady pracy położone wtym odcinku,powstały nowe firmy możliwe że nie dbają o ścieki,kiedyś w rzece widziałam raki a teraz sam syf,wystarczy sprawdzić kto nie odprowadza ścieków do kolektora kanalizacyjnego i kto gdzie i ile wywozi beczką a da to obraz kto zanieczyszcza nasz potoczek.troche działania od władz i nie patrzenie na ten problem przez palce,od strony miejskiej podjąć działania poprzez straż miejską a od strony wiejskiej poprzez uprawnionego urzędnika.