Reklama

Kto potrafi przebudować ciągi piesze na moście??

Dwa ogłoszone przetargi przez Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu na przebudowę ciągów pieszych na moście im. Orląt Przemyskich zakończyły się fiaskiem. Ogłoszono trzeci przetarg, ale czy znajdzie się wykonawca?

Problem z chodnikami na moście im. Orląt Przemyskich to być może dla wielu błahy problem, bo w Przemyślu są znacznie poważniejsze. Tyle że codziennie tamtędy maszerują tysiące osób. Kiedy pada deszcz, dla większości przejście chodnikiem po obu stronach to prawdziwy slalom gigant. Przez fatalny stan nawierzchni tworzą się dziesiątki kałuż. Od wielu lat ciągi piesze na moście nie przeszły poważniejszego remontu. Mieszkańcy psioczą, brną w kałużach, ale cóż mają zrobić?[paywall] Wielokrotnie zgłaszali problem w odpowiednich wydziałach przemyskiego urzędu miasta, ale bez rezultatu. Sprawą zainteresowali również radnych. Podczas jednej z sesji Rady Miasta Przemyśla interpelowali w tej sprawie radni Maciej Kamiński i Wiesław Morawski (obaj PiS). Udało się zabezpieczyć na ten cel środki w miejskich budżecie w kwocie 260 tys. zł.

Za stan nawierzchni ulic i chodników w mieście odpowiada Zarząd Dróg Miejskich w Przemyślu. Dyrektor tej instytucji Jacek Cielecki od kilku lat twierdzi, że stan chodników na moście im. Orląt Przemyskich mógłby być lepszy, ale do tej pory wszystko rozbijało się o kwestie finansowe. – Próbowaliśmy łatać te nierówności, ale to były prace cząstkowe, które tak naprawdę niewiele dawały. Nawierzchnię stanowi tak zwany asfalt twardolany, który jest zdeformowany, krzywy – tłumaczy. – To od trzech do czterech centymetrów asfaltu. Wszystko trzeba usunąć i ułożyć nową nawierzchnię. Oczywiście ze specjalną izolacją. Mamy na to pieniądze, ale... nie mamy na razie wykonawcy – dodał J. Cielecki.

Reklama

Do tej pory ZDM ogłosił dwa przetargi w tej sprawie. Do pierwszego nie przystąpiła żadna firma, do drugiego jedna, spoza Przemyśla, ale zażądała dwa razy więcej pieniędzy. – Nie zapłacę dwukrotnie więcej za prace, które mogą kosztować maksymalnie ćwierć miliona złotych. Problemem jest, że w Przemyślu nie ma firmy, która mogłaby się zająć taką inwestycją. Nie ma otaczarni, a materiałem podstawowym jest, jak już wspominałem, asfalt twardolany. Ponad dwa tygodnie temu ogłosiliśmy więc trzeci przetarg i czekamy na oferty. Musimy zdążyć przed późnojesiennymi miesiącami, bo te nie będą sprzyjać pracom – podsumował J. Cielecki.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kasander - niezalogowany 2016-09-06 19:53:39

    >>Mieszkańcy psioczą, brną w kałużach, ale cóż mają zrobić?<<I to są właśnie mieszkańcy Przemyśla. Żadna inna "nacja" mieszkańców nie jest tak bezradna. Tutaj w najprostszej sprawie nie można się skrzyknąć i zakrzyczeć jednym głosem. Mentalność galicyjskiego chłopa pańszczyźnianego pokutuje. Do pyszczenia i owszem ale pomyśleć konstruktywnie i zadziałać skutecznie, to już przekracza ich zdolność percepcji.To stwierdzenie: "ale cóż mogą zrobić" jest kwintesencją panującej powszechnie "bezradności" - i to w dzisiejszych czasach  gdy "urzędnicy zależni są od ludu a nie odwrotnie" - ale lud jaki jest każdy widzi.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Catwoman - niezalogowany 2016-09-06 21:48:50

    Czy wie Pan ile osób i ile razy zgłaszało ten problem do Urzędu Miejskiego?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    asdf - niezalogowany 2016-09-06 22:12:43

    Przebudowa tych ciągów przekracza zdolności przemyskich inżynierów

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama