Jednym z efektów Brexitu jest niechęć nastawionych skrajnie narodowo Anglików do obcych. Zwolennicy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej nie mają wątpliwości, kto ponosi odpowiedzialność za wszelkie zło w gospodarce brytyjskiej i spadek stopy życiowej statecznych wyspiarzy: oczywiście imigranci ekonomiczni. To oni odbierają zajęcie synom Albionu bardzo chętnym do pracy na zmywaku, obcy zaniżają standardy płacowe. Znamy doskonale tego typu argumentację.
Jest wygodna dla polityków o populistycznym zacięciu, którzy wolą siać wiatr, zamiast rozwiązywać konkretne problemy swoich wyborców.
Piszę o tym zszokowany informacją o trzech pobiciach naszych rodaków w Anglii, w tym jednym śmiertelnym. Sąd bada, czy napaści nie były motywowane nienawiścią narodowościową. Do tragedii doszło w kraju szczycącym się najwyższymi standardami demokratycznymi. Od ponad stu lat będącym wzorem otwartości i gościnności. Gdzie jak gdzie, ale dotychczas nasi rodacy w Wielkiej Brytanii czuli się jak w drugim domu. Co myślą dziesiątki tysięcy rodzin w Polsce, tysiące na Podkarpaciu, których bliscy od lat pracują w Anglii. Ich krewni często założyli rodziny, posłali dzieci do szkół, płacą podatki, są równoprawnymi poddanymi Jej Królewskiej Mości.
Coś bardzo niedobrego stało się z politykami. Mało który odważy się mówić wyborcom prawdę o autentycznych przyczynach kryzysów nie tylko we własnym kraju, ale i na świecie. A te, niestety, coraz mocniej wpływają na nasze codzienne życie. Anglicy, choćby nie wiem jak chcieli, nie są samotną wyspą i za dotknięciem czarodziejskiej różdżki nie rozwiążą swoich problemów. Nie wygonią wszystkich imigrantów. Szybko by się przekonali, że królowa jest naga, a skarbiec pustawy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Panie redaktorze , już kiedyś pisałem Panu na temat tzw. ' tolerancji' . Wie Pan doskonale ,że każda nacja - nawet angielska , ma swoje granice tolerancji. I z tego jak na dłoni widać ,że one zostały nawet w Wielkiej Brytanii już przekroczone. Brexit jest tego najlepszym i niemożliwym do zakwestionowania przykładem . Można się spierać czy Anglicy chętnie podejmują się pracy najbardziej uciążliwej , ciężkiej i co za tym idzie , najgorzej płatnej. Ale nie godzą sie już na zaniżanie -jak Pan wspomniał " standardów płacowych " , co w istocie ma tam i nie tylko miejsce. W Polsce , Ukraińcy - wiem coś o tym - również podejmują się pracy za mniej niż 10 pln na godzinę , co jest na rękę pracodawcom w Polsce, ale niech ktoś spróbuje w Polsce przeżyć za te wspomniane 10 pln brutto na godzinę . Czemu Pan nie zechce spróbować żyć za taką śmieszną kwotę . Po opodatkowaniu , uzusuwieniu , wychodzi około 7 pln na rękę . Powodzenia. To nie widzę też powodu ,ażeby dziwić się Anglikom.
Do mk . były mieszkaniec P-śla Tu nie chodzi o tolerancję czy jej brak . Nikt nie morduje Ukraińców w Polsce za to , że pracują za mniejsze pieniądze a Polaków w UK już tak . Nic nie usprawiedliwia morderstwa czy pobicia człowieka przez rozwydrzoną hołotę . Nic nie usprawiedliwia braku osądzenia tej hołoty . Czy Anglikom przeszkadzają tylko Polacy, ciężko pracujący a dlaczego nie przeszkadzają im miliony nie anglików i nie Polaków żyjących na zasiłkach , dlaczego nie przeszkadza im ok 2 miliony Ukraińców czy Rosjan pracujących na czarno itp , itod .
Do "gfds". Nie wiem czy w Wielkiej Brytanii żyje około 2 -ch mln. Rosjan czy Ukraińców. Szczerze mówiąc , wątpię. Ale nawet gdyby tak było , to zarzut ten można w prosty sposób uzasadnić. Otóż wspomniane nacje , nie należą do UE i z tego powodu można je stosunkowo szybko i bez wdawania się w jakikolwiek spór z UE wydalić . Z Polakami jest bardziej skomplikowana sprawa w przypadku chęci pozbycia się ich z Wysp .
Panie redaktorze , już kiedyś pisałem Panu na temat tzw. ' tolerancji' . Wie Pan doskonale ,że każda nacja - nawet angielska , ma swoje granice tolerancji. I z tego jak na dłoni widać ,że one zostały nawet w Wielkiej Brytanii już przekroczone. Brexit jest tego najlepszym i niemożliwym do zakwestionowania przykładem . Można się spierać czy Anglicy chętnie podejmują się pracy najbardziej uciążliwej , ciężkiej i co za tym idzie , najgorzej płatnej. Ale nie godzą sie już na zaniżanie -jak Pan wspomniał " standardów płacowych " , co w istocie ma tam i nie tylko miejsce. W Polsce , Ukraińcy - wiem coś o tym - również podejmują się pracy za mniej niż 10 pln na godzinę , co jest na rękę pracodawcom w Polsce, ale niech ktoś spróbuje w Polsce przeżyć za te wspomniane 10 pln brutto na godzinę . Czemu Pan nie zechce spróbować żyć za taką śmieszną kwotę . Po opodatkowaniu , uzusuwieniu , wychodzi około 7 pln na rękę . Powodzenia. To nie widzę też powodu ,ażeby dziwić się Anglikom.
Do mk . były mieszkaniec P-śla Tu nie chodzi o tolerancję czy jej brak . Nikt nie morduje Ukraińców w Polsce za to , że pracują za mniejsze pieniądze a Polaków w UK już tak . Nic nie usprawiedliwia morderstwa czy pobicia człowieka przez rozwydrzoną hołotę . Nic nie usprawiedliwia braku osądzenia tej hołoty . Czy Anglikom przeszkadzają tylko Polacy, ciężko pracujący a dlaczego nie przeszkadzają im miliony nie anglików i nie Polaków żyjących na zasiłkach , dlaczego nie przeszkadza im ok 2 miliony Ukraińców czy Rosjan pracujących na czarno itp , itod .
Do "gfds". Nie wiem czy w Wielkiej Brytanii żyje około 2 -ch mln. Rosjan czy Ukraińców. Szczerze mówiąc , wątpię. Ale nawet gdyby tak było , to zarzut ten można w prosty sposób uzasadnić. Otóż wspomniane nacje , nie należą do UE i z tego powodu można je stosunkowo szybko i bez wdawania się w jakikolwiek spór z UE wydalić . Z Polakami jest bardziej skomplikowana sprawa w przypadku chęci pozbycia się ich z Wysp .