Reklama

Ktosie, czyli osoby trzecie

06/07/2016 17:12

Gdy większość mediów lokalnych boryka się z sezonem ogórkowym, Przemyśl i Życie Podkarpackie nie może narzekać na brak tematów. Od dobrych kilku tygodni relacje polsko-ukraińskie zdominowały łamy naszej gazety. Zresztą nie tylko naszej.

Dziwne to trochę, bo wydawać by się mogło, że co najmniej od pomarańczowej rewolucji, poprzez Majdan, po wojnę z separatystami rosyjskimi obustronne relacje układały się co najmniej poprawnie, żeby nie zaryzykować stwierdzenia: przyjaźnie. Komu zależało, aby z takim trudem budowane porozumienie zakłócić? Nie będę się silił na odpowiedź. Każdy z nas może wyrobić sobie własne zdanie. Najlepiej po spokojnym przeanalizowaniu faktów. Zresztą spokój jest najlepszym doradcą, jeżeli chodzi o relacje polsko-ukraińskie. Zaintrygował mnie jednak jeden aspekt ostatnich wydarzeń. Zarówno organizatorzy procesji greckokatolickiej na cmentarz w Pikulicach oraz Nocy Kupały z ukraińskiej strony, jak i przedstawiciele Młodzieży Wszechpolskiej, Stowarzyszenia Patriotyczny Przemyśl, Stowarzyszenia Kibiców Polonii Przemyśl „Przemyskie Bractwo”, Przemyskiego Stowarzyszenia Rekonstrukcji Historycznej X D.O.K. oraz Patriotycznego Polskiego Przemyśla z polskiej – odżegnują się od prowokacyjnych zachowań tak zwanych osób trzecich.

Ktoś zniszczył tablicę w Krasiczynie, upamiętniającą milicjantów walczących z UPA. Ktoś krzyczał coś nieładnego w kierunku uczestników religijnej procesji. Ktoś ubrał koszulę o niewłaściwej kolorystyce. Ktoś ją poszarpał. Ktoś powiedział coś bardzo nieładnego na temat polskiego hymnu. Ktoś podeptał cerkiewną chorągiew z wizerunkiem Chrystusa. Za dużo ktosiów. Ciekawe kim są?

I jeszcze jedno: ktoś od bardzo dawna robi nas w konia.   
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    mk - niezalogowany 2016-07-08 20:28:37

    Rozumiem ,że sugeruje Pan   ,że w tym wszystkim "macza " palce  słynna Moskwa.  Otóż nie ,   to  bezczelnoścći dzikość   tych ludzi , którzy nadużywają gościnności  Polski i Polaków. Dla nich nawet marna robota / nie praca /  , za nędzne grosze, jest  marzeniem / wiem  , bo mam wątpliwą okazję   być  w takiej sytuacji/.  Zwykłą ukraińska   niewdzięczność ; nie czują bata. Czas najwyższy nazwać rzeczy po imieniu  i zacząć ich traktować zdecydowanie bardziej  surowo , a jeśli coś komuś nie odpowiada , to w Polsce   w 2016 r. nikt nikogo   na siłę nie trzyma . Zawsze można wyjechać  na dalszy wschód

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama