Reklama

Kultowe miejsca: W tej samej lokalizacji od 1957 roku

12/03/2017 18:18

Kto by pomyślał, że rockowy zespół z Liverpoolu – mowa o Beatlesach – może się przyczynić do upadku zakładów fryzjerskich w Przemyślu. A jednak. – Moda na fryzurę a la Beatlesi spowodowała, że większość zakładów upadła – wspomina dawne dzieje Henryk Różyczka, właściciel jednego z tych, które przetrwały.

Szał na beatlesowe fryzury, czyli czupryny z opadającą na czoło, długą grzywką przyszedł wraz z falą sukcesów zespołu i tzw. beatlemanią. W latach 60. XX w. uczesanie to stało się popularne nie tylko wśród zwolenników The Beatles. Fakt ten miał znaczący wpływ na popyt na usługi fryzjerskie. Zakład, którego właścicielem jest obecnie Henryk Różyczka, prosperował wówczas z powodzeniem już dobrych parę lat, dzięki czemu moda na fryzurę moptop nie zmiotła go z mapy punktów usługowych Przemyśla.

Rok 1957. Początki

Działalność usługową w branży fryzjerskiej rozpoczęli przy placu Legionów 6 (niegdyś placu Dąbrowszczaków) w sierpniu 1957 r. rodzice pana Henryka – Adolf i Stanisława. Przyjechali z Dobromila w ZSRR w ramach repatriacji ludności narodowości polskiej. Łatwo policzyć – minęło 60 lat. Szmat czasu. Henryk Różyczka ma tego świadomość. Patrzy przez okno zakładu, zamyśla się. – Jak przyjechaliśmy do Przemyśla, stały tu dorożki konne, były cztery taksówki osobowe[paywall]. Później postój dorożek przeniesiono na ulicę Wałową. W tej lokalizacji był również dworzec PKS – wspomina zastany krajobraz.

Reklama

Obecny właściciel związany jest z zakładem od czasu, kiedy ukończył 16 lat. – Nie odwiedzałem wcześniej rodziców w pracy, fach fryzjerski kompletnie mnie nie interesował, przypadkowo znalazłem się w tym zawodzie – wyznaje bez ogródek Różyczka. – Dwa lata uczęszczałem do ekonomika, w drugiej klasie jeden profesor skutecznie utrudnił mi życie. Zarepetowałem i już dalej do szkoły nie chodziłem – dodaje równie szczerze. Tym sposobem nasz rozmówca, niedoszły ekonomista, zaczął się wdrażać do zawodu fryzjera. – Rodzice zapisali mnie do cechu, zrobiłem uprawnienia. Zdałem egzamin czeladniczy, następnie mistrzowski. W 1978 r. przejąłem zakład. Ojciec poszedł na emeryturę i pożegnał się ze strzyżeniem. Mama pracowała do późnych lat, prowadziła zakład damski, ja męski – relacjonuje nasz bohater.

Dodajmy, że dawniej fryzjerzy operowali nie tylko nożyczkami, strzygąc klientów, ale i brzytwą – goląc panów. Ten stan rzeczy trwał dość długo. – Kiedyś żyletki były kiepskiej jakości. Później Polacy zaimportowali żyletki silvery, następnie kupili licencję silvera i pojawiła się marka Polsilver. Od tego czasu goleń już nie ma – wyjaśnia właściciel zakładu.

Reklama

Dzień dzisiejszy

Dziś przy placu Legionów strzyże poza panem Henrykiem także Stanisław Sura. – To pierwszy uczeń mego ojca – dowiadujemy się od H. Różyczki. – Żona, która jest na emeryturze, również pracuje po 3 – 4 godziny dziennie – dodaje. Czasy świetności zakładu damskiego przeminęły – przyznaje sam właściciel. – Moja żona jest starszą osobą. Teraz są salony, gdzie pracują młode fryzjerki, robią na głowie cuda – stwierdza. Zakład męski ma się natomiast nieźle. – Z usług męskich jest strzyżenie. Mamy stałych klientów, którzy odwiedzają nas od chwili istnienia zakładu, przyzwyczaili się. Czasem trzecie pokolenie przychodzi. Klienci są, choć nie jest tak, że drzwi się nie zamykają. Nie mamy tyle zdrowia, żeby pracować na okrągło. Kiedyś tak było, ale wówczas byliśmy młodsi o 20 lat – uśmiechają się Henryk Różyczka oraz Stanisław Sura.


AB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Ringo Stary - niezalogowany 2017-03-12 19:23:01

    The Beatles fucking rulezzz, rozjebali system !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mk - niezalogowany 2017-03-12 20:13:58

     1957. Początki Działalność usługową w branży fryzjerskiej rozpoczęli przy placu Legionów 6 (niegdyś placu Dąbrowszczaków) w sierpniu 1957 r. rodzice pana Henryka – Adolf i Stanisława NIE CHCĘ SIĘ CZEPIAĆ  ,ALE PÓKI CO , TO MAMY MARZEC 2017. WIĘC JEDNAK NIE MINĘŁO 60 LAT .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kowal - niezalogowany 2017-03-12 22:45:33

    wspaniałe wspomnienia pozdrowienia dla  fryzjerów z pasją...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama