– Na parterze budynku przy ulicy Glazera 20 mieści się sklep. Praktycznie codziennie przesiadują pod nim osoby, które kupują alkohol, a potem urządzają sobie posiedzenia przy piwie. Nie sposób otworzyć okna, bo w kółko trzeba wysłuchiwać niewybrednych epitetów, które padają w rozmowach. W pobliżu panowie ci załatwiają też swoje potrzeby, a mieszkańcy wnoszą skargi do administracji, które niestety niewiele dają.
Człowiek sam boi się zwrócić takim osobom uwagę, by nie być potem szykanowanym. Czy nie ma sposobu na to, by wspomniane towarzystwo przeniosło się gdzie indziej, na przykład do baru, czyli w miejsce, które służy celom towarzysko-rozrywkowym i przestało nieustannie zakłócać spokój mieszkańcom – kończy mieszkanka miasta.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Administracja ma lepsze rzeczy do roboty np. gdzie by tu jeszcze jakieś drzewo wyciąć...
Administracja ma lepsze rzeczy do roboty np. gdzie by tu jeszcze jakieś drzewo wyciąć...