Reklama

Marcin Telega: – To było duże wyzwanie artystyczne

28/10/2017 11:00

Bazylika kolegiacka Ducha Świętego w Przeworsku zyskała nowy obraz. Namalował go przeworszczanin Marcin Telega. Przedstawia on wizerunek Ojca Świętego Jana Pawła II, modlącego się na tle kaplicy Bożego Grobu. Dzieło powstało z okazji obchodzonego niedawno 17. już Dnia Papieskiego.

Kto wyszedł z inicjatywą, żeby powstał taki właśnie obraz?

– Pomysłodawcą powstania tego obrazu był proboszcz bazyliki, ksiądz Tadeusz Gramatyka. Była to również jego idea, żeby obraz powiązać z bazyliką Grobu Bożego w Jerozolimie. Zgodziłem się na tę propozycję, choć nie ukrywam, że[paywall] na początku poczułem, że będzie to bardzo trudne do zrobienia. Jednak gdy zacząłem projektować obraz, układać go w głowie, szukać materiałów, okazało się, że to świetny pomysł.

Czy sam obraz to była Pańska wizja artystyczna, czy wzorował się Pan na czymś?

Reklama

– Jest to autorska wizja i nawiązuje do mojego stylu malarskiego, w którym kadry często przenikają się, nakładają na siebie. Użyłem tutaj tej techniki, umieszczając wizerunek papieża we wnętrzu bazyliki Bożego Grobu. Wzorowałem się na zdjęciach Jana Pawła II, przeglądałem ich bardzo dużo. Wybrałem takie, które, w moim przekonaniu, najbardziej oddaje charakter naszego papieża, jego skupienie i osobistą modlitwę.

Jak długo tworzył Pan obraz, jaką techniką został namalowany?

– Technika jest bardzo tradycyjna, taka, którą posługuję się najczęściej. Jest to farba olejna na płótnie lnianym. Obraz malowałem dość długo, dlatego że jest on wypełniony wieloma detalami, co wymagało dużej pracy, nie tylko artystycznej, ale również rzemieślniczej. Myślę, że sam proces malowania trwał około półtora miesiąca, natomiast przygotowanie do tego obrazu trwało dłużej. Od momentu powstania pomysłu do wykonania dzieła minęło o wiele więcej czasu. Początkowo robiłem projekty, a ostateczna wersja obrazu powstała już po wybraniu wspólnie z księdzem jednego z nich. Dość spore wymiary płótna spowodowały, że ta praca trwała dłużej, ale jestem czynnym malarzem, maluję sporo portretów, więc samo namalowanie obrazu nie przysporzyło mi jakichś większych technicznych kłopotów. Było to jednak duże wyzwanie artystyczne, które wymagało dużej koncentracji, ale pracowałem w miarę swobodnie i szybko. Ważnym elementem pracy nad obrazem, o którym rozmawiamy, była też podbudowa duchowa, która sprzyja tworzeniu takiego projektu. Jestem osobą, dla której sprawy mniej materialne, sprawy ducha są bardzo istotne. Namalowanie zarówno tego, jak i innych obrazów po części wynikało również z takiej właśnie wewnętrznej potrzeby.

Reklama

Czy obecnie jakiś konkretny artysta wpływa na Pana twórczość? Skąd czerpie Pan inspirację do swoich prac?

– Cały świat wpływa na mnie w jakiś sposób i to nie tylko świat sztuki malarskiej, ale też wszystko, co mnie otacza. Moim ulubionym malarzem jest Jacek Malczewski, krakowski malarz i profesor ASP. Podziwiam go za technikę, rysunek, ale też za fantazję i niesamowity klimat obrazów. Mnie, jako artystę, inspiruje wiele rzeczy, bardzo często jest to muzyka. Dziś, w dobie internetu, bardzo łatwo zapoznać się z pracami innych twórców, których nawet nie znam z nazwiska. Daje to ogromną możliwość obserwowania innych artystów, przenikania się nawzajem różnych działań twórczych, co jest bardzo inspirujące.

Reklama

Dziękuję bardzo za rozmowę.


MWó
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama