– W Przemyślu nie bywam często, gdyż od jakiegoś czasu przebywam poza rodzinnym miastem. Jednak za każdym razem, kiedy je odwiedzam, ogromnie przeżywam widok „wykastrowanych” drzew. Celowo używam takiego określenia, bo kikuty drzew rzucają się w oczy i w Rynku, i na osiedlach. W mieście wycina się coraz więcej zieleni, a wiele drzew „pielęgnuje” w koszmarny sposób, zostawiając jedynie badyle.
Odnoszę nieraz wrażenie, że odbywa się to na zasadzie „chłop żywemu nie przepuści”. Lata mamy coraz gorętsze, zanieczyszczenie powietrze w mieście coraz większe, a w kwestii miejskiej zieleni panuje jakaś mania prześladowcza. Wszystko się tnie, masakrując korony. A te – według mnie – wymagają jedynie lekkiego „prześwietlenia”, a nie ogołocenia. Dziwi mnie, że w Przemyślu tak chętnie pozbywa się drzew, bo przecież wcale nie mamy ich w nadmiarze. Z podobną praktyką nie spotkałam się w mieście, w którym mieszkam obecnie. Tu nikomu nie przeszkadza drzewo, którego liście wchodzą do okien.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Żart redakcji z Bakunem na poziomie III klasy szkoły podstawowej
Wrażenia estetyczne dominują nad wiedzą o fizjologii drzew, uwarunkowaniach środowiskowych, warunkach otoczenia i naukowych poglądach w dziedzinie arborystyki, stąd też ocena w stylu "masakra". Oczywiście Ci, którzy wyrażają takie opinie nie "przycinają" żadnej rośliny i pozwalają na jej rozwój bez żadnych ograniczeń. A poza tym, może by tak dziennikarze trochę "łyknęli" wiedzy w tym zakresie, zamiast rozbić z tego powodu sensację. Brakuje jedynie informacji, że ci co tak tną to oczywiście zgarniają olbrzymią kasę, a drewno sprzedają Chińczykom, którzy z niego robią leki sprzedawane za grube miliony. Mamy XXI wiek, a wiedza z czasów średniowiecza. Zaraz pojawi się fachowiec, który uzna, że drzewa mają duszę i to jest eksterminacja. Brak mi słów.
Twoja zawiła wypowiedż / sugerująca , tylko sugerująca , aspiracje intelektualne , nie ma sensu . Autor napisał prawdę o traktowaniu drzew w mieście i to jest prawda.
''Trzeba uświadomić sobie, że istnieje ciężki grzech przeciwko środowisku naturalnemu obciążający nasze sumienia, rodzący poważną odpowiedzialność przed Bogiem-Stwórcą'' - Jan Paweł II
Zgadza się, dobrze piszesz, drzewa mają duszę !!! No i to jest jedna wielka, bestialska i niekończąca się eksterminacja i robienia krzywdy tymże, i co za tym idzie, i nam samym !!!CZY DRZEWA MAJĄ DUSZĘ? - AGATACZYTAKSIAZKI.PLROŚLINY ZWALCZAJĄCE SMOG - ALETEIA.ORG
I jeszcze krótka gadka do redakcji ŻP, no bo jak już przyjechali Wam pod sam nos i zaczęli robić gnój, to można było wyjść na dwór i zareagować w jakiś sposób ?!? To samo dotyczyłoby mieszkańców danej ulicy !!!
info pewne...pielęgniarz zieleni w przemyśłu wykastrowany naturalnie...wiek a tym samym sam sie niedługo eksterminuje,wigor i chytrość pielegniarza na poziomie dorabiającego sie 30-latka tylko po...c o i dla kogo
Żart redakcji z Bakunem na poziomie III klasy szkoły podstawowej
Wrażenia estetyczne dominują nad wiedzą o fizjologii drzew, uwarunkowaniach środowiskowych, warunkach otoczenia i naukowych poglądach w dziedzinie arborystyki, stąd też ocena w stylu "masakra". Oczywiście Ci, którzy wyrażają takie opinie nie "przycinają" żadnej rośliny i pozwalają na jej rozwój bez żadnych ograniczeń. A poza tym, może by tak dziennikarze trochę "łyknęli" wiedzy w tym zakresie, zamiast rozbić z tego powodu sensację. Brakuje jedynie informacji, że ci co tak tną to oczywiście zgarniają olbrzymią kasę, a drewno sprzedają Chińczykom, którzy z niego robią leki sprzedawane za grube miliony. Mamy XXI wiek, a wiedza z czasów średniowiecza. Zaraz pojawi się fachowiec, który uzna, że drzewa mają duszę i to jest eksterminacja. Brak mi słów.
Twoja zawiła wypowiedż / sugerująca , tylko sugerująca , aspiracje intelektualne , nie ma sensu . Autor napisał prawdę o traktowaniu drzew w mieście i to jest prawda.