Reklama

Matki muszą płacić za pobyt z dzieckiem w szpitalu

Dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio w Przemyślu zapewnia, że każda matka, która chciałaby pozostać w placówce ze swoim chorym dzieckiem, może to uczynić. Oddziały pediatryczny, chirurgii dziecięcej czy laryngologii dysponują odpowiednim sprzętem i możliwościami.

Za możliwość zostania z dzieckiem na oddziale szpitala rodzice płacą tyle, ile zażąda od nich dyrekcja. Stawki są różne. Wahają się od 10 zł do 35 zł w zależności od placówki i komfortu rodzica. Często jest jednak tak, że nie ma dla matki łóżka w sali chorych, więc kobiety śpią na cienkich materacykach rozkładanych na zimnej podłodze albo na siedząco, na krześle obok łóżeczka.

W zbiorze praw pacjenta, które przysługują podczas pobytu w zakładzie opieki zdrowotnej, istnieje punkt mówiący o sprawowaniu opieki pielęgnacyjnej nad pacjentem przez osobę bliską lub inną osobę przez niego wskazaną. Sprawowanie takiej dodatkowej opieki gwarantuje także Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta.

W związku z tym każdy szpital ma obowiązek te zapisy respektować. Korzystanie ze wspomnianych praw jest szczególnie ważne w przypadku pacjentów małoletnich. W większości polskich szpitali rodzice muszą jednak płacić za pobyt z chorym dzieckiem na jednej sali. Narodowy Fundusz Zdrowia zwraca koszty jedynie w sytuacji, kiedy w szpitalu, na oddziale położniczym, z dzieckiem przebywa matka karmiąca powyżej piątej doby z powodu stanu zdrowia noworodka. NFZ refunduje wówczas szpitalowi 102 zł za każdą dobę.


fot.Mariusz Godos
Na oddziale pediatrycznym przemyskiego szpitala powstała „Chatka Puchatka” – magazyn, w którym przechowuje się wygodne leżaki dla matek.

Reklama

– Byłam z moim dzieckiem w przemyskim szpitalu, spędziliśmy tam razem pięć dni. Pierwsze dni spałam na podłodze na materacu. Koło mnie była inna matka, która spała na krześle. Była wykończona, ale człowiek w takich sytuacjach o sobie nie myśli. Na salach, gdzie są matki z dziećmi, pielęgniarki zjawiają się sporadycznie. Wszystkie czynności pielęgnacyjne wykonuje przecież rodzic. Wyręczamy w zasadzie cały personel. Dlatego uważam, że nie powinnyśmy płacić za pobyt z dzieckiem w szpitalu – mówi pani Karolina, matka kilkunastomiesięcznej Izabelki.

Kierownik oddziału chorób dzieci z pododdziałem pulmonologii dziecięcej Wojewódzkiego Szpitala im. św. Ojca Pio w Przemyślu dr n. med. Henryk Kluz nie zaprzecza. – Mogło dojść do takiej sytuacji, że któraś z matek spała na materacu na podłodze. Jednak sama tak zdecydowała. Dla każdej matki, która chce zostać ze swoim dzieckiem dłużej na oddziale, mamy przygotowane specjalne leżaki. Zdarzały się jednak sytuacje, że matki nie chciały z nich skorzystać – wyjaśnił.

Oddział chorób dzieci z pododdziałem pulmonologii dziecięcej w przemyskim szpitalu wygląda bardzo estetycznie. Odnowione korytarze z bajkowymi motywami, czyste, schludne sale chorych. Ten pierwszy element pojawił się dzięki firmie „Inglot”, której pracownicy bezinteresownie pomalowali ściany, zdobiąc je ciepłymi bajkowymi rysunkami i odrestaurowali poręcze na korytarzach. Tuż obok świetlicy dla dzieci powstała „Chatka Puchatka”. – To nasz magazyn, w którym trzymamy leżaki. Jest ich wystarczająca liczba. Na oddziale mamy łącznie 33 łóżka dla dzieci, które rozlokowane są w aż czternastu salach. Mamy dziesięć kabin prysznicowych i czternaście toalet. To jak na polskie standardy bardzo dobra sytuacja. Rocznie leczymy około tysiąca sześciuset małych pacjentów. Dzięki temu jest możliwość, by z dziećmi w nieurągających niczemu warunkach przebywały także matki albo ojcowie lub opiekuni prawni – tłumaczy dr H. Kluz.

10 zł za dobę

Podobnie jak w większości polskich szpitali, również i w przemyskim za nocleg z dzieckiem trzeba zapłacić. To 10 zł za dobę. – Od pięciu lat w naszym szpitalu jest to ucywilizowane. Każda matka może wypożyczyć sobie wygodny leżak. Dodatkowo otrzymuje poduszkę, koc i pościel. Większość matek chętnie z tego korzysta. Oczywiście bywają sytuacje, że się na to nie decydują. Wolą położyć się na materacu, karimacie lub siedzieć na krześle. Ich wybór. I nie wydaje mi się, aby wynikało to z kwestii finansowych – podsumował dr H. Kluz.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Przemyślanin - niezalogowany 2015-04-15 08:18:24

    Tragedia , jak można dopuścić do takich sytuacji,  byliśmy z dzieckiem w szpitalu w Przemyślu i tak właśnie to wygląda, sala 3m na 3 troje dzieci i matki na krzesłach lub na podłodze. Szpital w którym rodzice boją się zostawiać dzieci, a ludzie starsi traktują jako umieralnię, tak to chyba nie powinno wyglądać. Wstyd dla miasta, prezydenta i dyrektora !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Anna - niezalogowany 2015-04-15 11:46:45

    Sama tego doświadczyłam podczas pobytu z dzieckiem na oddziale!Może ktoś powinien coś z tym zrobić...?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    paula - niezalogowany 2015-04-15 13:18:00

    Byłam z synem na zakaźnym miał Rotawirusa. Jako matka karmiąca maluch miał 4 miesiące. Placiłam za izolatkę. Porażka  Wakacje na oddziale kosztowały mnie 150 zł.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości