– Od wielu miesięcy prosimy administrację targowiska o uruchomienie ogólnodostępnego zdroju wodnego. To koszt około piętnastu tysięcy złotych. Bez jakiegokolwiek odzewu. Tymczasem miasto stać na to, aby taką samą kwotę wyłożyć na cztery kramy do sprzedaży nabiału, które od czterech miesięcy stoją puste – zżyma się prezes Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej Ryszard Miłoszewski.
Kilka miesięcy temu rozpętała się burza o to, aby sprzedający z tzw. starej części Zielonego Rynku przenieśli się z handlem na nową, wyremontowaną powierzchnię. Mimo starań Przemyskiej Kongregacji Kupieckiej oraz apeli niektórych kupujących jajka czy biały ser wciąż sprzedawane są w bezpośrednim sąsiedztwie... m.in. obuwia czy odzieży[paywall].
– Jeden z czterech drogich kramów już się lekko zniszczył. Nie potrafimy zrozumieć takiej rozrzutności. Jeden stragan kosztował od 4,5 do 5 tysięcy złotych. Łącznie miasto wydało na nie ponad 15 tysięcy złotych. Przemyśl ma takie pieniądze, by wyrzucać je w błoto? Dlaczego nikt nie jest w stanie przenieść osób sprzedających nabiał na nowe kramy? – pyta R. Miłoszewski. – Tam, gdzie obecnie sprzedaje się te produkty, jest kompletny chaos. Odzież używana koło jajek, skarpetki obok plaskanek sera. Prosiliśmy wiele razy o uruchomienie wreszcie zdroju wodnego, na który jest miejsce. Ludzie nie mieliby problemów z wodą, a muszą chodzić do drugiego kranu, usytuowanego kilkadziesiąt metrów dalej – dodał prezes PKK.– Czy naprawdę w mieście nie ma nikogo, kto wreszcie stworzyłby jednolity regulamin tego targowiska? W nowej części są pustki. Wiele osób w środku straganów trzyma swoje rzeczy, którymi handluje na brudnych ławach w starej części Zielonego Rynku – mówi inny.
Miasto odpowiada, że to... nie takie proste. – Pomysł przeniesienia osób handlujących nabiałem ze starej części Zielonego Rynku na nową wyszedł od jednego z działających tutaj stowarzyszeń kupieckich. Druga organizacja, skupiająca kupców, była temu przeciwna, zgadzając się jedynie na to, by chętnym dać możliwość handlowania tym rodzajem produktów na części wyremontowanej
– tłumaczy rzecznik przemyskiego magistratu Witold Wołczyk. – Administrator targowiska zamontował więc cztery stanowiska, ale od tego czasu żaden z handlujących nabiałem nie skorzystał z oferty. Naszym zdaniem nie ma potrzeby rozwiązywania sprawy w sposób administracyjny, czyli poprzez nakazy, bo to z pewnością doprowadzi do konfliktu. Niechęć do przeniesienia tego rodzaju handlu na nową część wynika z obawy przed zaburzeniem tradycyjnego układu na targowisku i przyzwyczajeń zarówno handlujących, jak i kupujących. Takich argumentów używają kupcy. Te przyczyny podnosił także w swojej interwencji jeden z posłów. Punkty handlowe do sprzedaży nabiału są przygotowane i można z nich korzystać, co będzie też korzystne w przypadku rozpoczęcia remontu kolejnej części targowiska, oczywiście po pozyskaniu przez miasto pieniędzy na ten cel – podsumował.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.To już koniec przebudowy Zieleniaka? A co ze zwariowanymi cygańskimi stoiskami pod przychodnią? Dlaczego nikt z tym nie robi porządku?Odp: UM ma w dupie jak wygląda centrum miasta. Grunt, że dzięki "radnym-bezradnym" codziennie jest pobierana jakaś POJEBANA OPŁATA TARGOWA. Która Huj wie na co i gdzie idzie.Miasto turystyczne? To fakt konserw w marketach sporo.
No cóż przyznaję rację, pisałem o tym niejednokrotnie, Wstyd za takie dziadostwo , niewyobrażalny syf. Ta cała Sportowa , ten niby zielony rynek pseudo bazary jedynie do zaorania. Nie mogę od lat tego pojąć , zrozumieć jak 3 ojców miasta w tym 2 doktorów ekonomii tego nie widzą , czy są oślepieni jakimiś sukcesami. Pytanie retoryczne , czy również obok swoich domów , wilii , posesji też maja teki syf, b rud i nieporządek ?. Po krawatach , garniturach , limuzynach Volvo tego raczej nie widać. No cóż pytanie cy tych którykolwiek z tych panów władców , rajców widzi to na co dzień , czy się tym przejmuje , raczej nie , po co stwarzać sobie problemy , przecież można rządzić łatwo , lekko i przyjemnie biorąc jak na przemyskie warunki ogromna kasę lub dietki radnego. Później ważny radny z ponad 20 letnim stażem w radzie Strzałkowski często a może najczęściej spacerują po tych bazarach grzmi na sesji " Rzeszów metropolia - Przemyśl wioska , dodam wiocha zabita dechami. Naprawdę tak jak wygląda centrum Rzeszowa w porównaniu do centrum Przemyśla to , i tu brak skali porównawczej po prostu należy pojechać , ocenić i spalić ze wstydu.za nasze "wadze" No cóż oni czyli Rzeszów mają pana przybywający do Przemyśla przybysze zza wschodniej granicy , a obecnie widać dużo wycieczek z Niemiec. Po prostu brak słów , jakie odnoszą wrażenie gdy wysiadają z autokarów na totalnie rozbitym parkingu w centrum na Placu zwanym Rybim. Ciekawe czy któryś z tych władców czy rajców zaprasza swoich gości z miast partnerskich np. z Paderbornu , Egeru ,Lwowa , ba małych Mościsk właśnie w te rejony by zobaczyli jak wygląda centrum europejskie miasta. Wstyd , ale wstyd trzeba mieć zakodowany , po prostu gospodarzem trzeba się urodzić , bo samo picowanie , obiecywanie co 4 lata gruszek na wierzbie , lanie wody nic nie zmieni. Nie zmieni również nic ogłaszanie w Przemyślu paktów dla średnich miast , ściąganie Morawieckiego czy Hamryszczaka z Warszawy . zwoływanie posiedzeń prezydiów parlamentów , to nic nie wnosi dla miasta, inne się rozwijają a Przemyśl zwija i coraz bardziej upada , pogrążą w maraźmie. No cóż skupiłem się jedynie na bazarach i okolicach , pytam co się stało z projektem inż. arch. Zb. Winiarczyka który już dawno opracował projekt przebudowy tego wstrętnego rynku zwanego zielonym , pozostała jedynie wirtualizacja i paskudna buda. No cóż inne miasta i wsie budują , realizują a w Przemyślu się coś mętnego ogłasza. Ale na koniec moje credo: jacy wyborcy taka "wadza" , jaki pan taki kram
RADNY KRADNIE A CAŁE MIASTO NA DNIE !!!
Czego się Choma dotknie to pustki..... zieleniak, stok, strefa ekonomiczna...... jedna wielka lipa !!!
Podzielę się z Wami pewnym newsem. Było pewnego dnia powiedzmy września 2016. Na placyku przy Sportowej ogłoszono, że będzie na tyłach bazaru za Kierykiem giełda kwiatowa. W związku z tym przenosić zaczęto budy handlujących tam m.in. wietnamczyków. Do dzisiaj giełdy nie ma XD Dobre nie?A teraz drugi news - Jeszcze w tym roku ma ruszyć budowa stacji paliwowej na terenie - również za bazarem - należącym obecnie do leclerca.Szaaaaał.Kto chciałby sexshop z prawdziwego zdarzenia w tym POJEBANYM miasteczku. Skoro wszystkie białem kołnierzyki pierdolą i dymają swoich mieszkańców, to można by im sprzedawać narzędzia do tego XD
To już koniec przebudowy Zieleniaka? A co ze zwariowanymi cygańskimi stoiskami pod przychodnią? Dlaczego nikt z tym nie robi porządku?Odp: UM ma w dupie jak wygląda centrum miasta. Grunt, że dzięki "radnym-bezradnym" codziennie jest pobierana jakaś POJEBANA OPŁATA TARGOWA. Która Huj wie na co i gdzie idzie.Miasto turystyczne? To fakt konserw w marketach sporo.
No cóż przyznaję rację, pisałem o tym niejednokrotnie, Wstyd za takie dziadostwo , niewyobrażalny syf. Ta cała Sportowa , ten niby zielony rynek pseudo bazary jedynie do zaorania. Nie mogę od lat tego pojąć , zrozumieć jak 3 ojców miasta w tym 2 doktorów ekonomii tego nie widzą , czy są oślepieni jakimiś sukcesami. Pytanie retoryczne , czy również obok swoich domów , wilii , posesji też maja teki syf, b rud i nieporządek ?. Po krawatach , garniturach , limuzynach Volvo tego raczej nie widać. No cóż pytanie cy tych którykolwiek z tych panów władców , rajców widzi to na co dzień , czy się tym przejmuje , raczej nie , po co stwarzać sobie problemy , przecież można rządzić łatwo , lekko i przyjemnie biorąc jak na przemyskie warunki ogromna kasę lub dietki radnego. Później ważny radny z ponad 20 letnim stażem w radzie Strzałkowski często a może najczęściej spacerują po tych bazarach grzmi na sesji " Rzeszów metropolia - Przemyśl wioska , dodam wiocha zabita dechami. Naprawdę tak jak wygląda centrum Rzeszowa w porównaniu do centrum Przemyśla to , i tu brak skali porównawczej po prostu należy pojechać , ocenić i spalić ze wstydu.za nasze "wadze" No cóż oni czyli Rzeszów mają pana przybywający do Przemyśla przybysze zza wschodniej granicy , a obecnie widać dużo wycieczek z Niemiec. Po prostu brak słów , jakie odnoszą wrażenie gdy wysiadają z autokarów na totalnie rozbitym parkingu w centrum na Placu zwanym Rybim. Ciekawe czy któryś z tych władców czy rajców zaprasza swoich gości z miast partnerskich np. z Paderbornu , Egeru ,Lwowa , ba małych Mościsk właśnie w te rejony by zobaczyli jak wygląda centrum europejskie miasta. Wstyd , ale wstyd trzeba mieć zakodowany , po prostu gospodarzem trzeba się urodzić , bo samo picowanie , obiecywanie co 4 lata gruszek na wierzbie , lanie wody nic nie zmieni. Nie zmieni również nic ogłaszanie w Przemyślu paktów dla średnich miast , ściąganie Morawieckiego czy Hamryszczaka z Warszawy . zwoływanie posiedzeń prezydiów parlamentów , to nic nie wnosi dla miasta, inne się rozwijają a Przemyśl zwija i coraz bardziej upada , pogrążą w maraźmie. No cóż skupiłem się jedynie na bazarach i okolicach , pytam co się stało z projektem inż. arch. Zb. Winiarczyka który już dawno opracował projekt przebudowy tego wstrętnego rynku zwanego zielonym , pozostała jedynie wirtualizacja i paskudna buda. No cóż inne miasta i wsie budują , realizują a w Przemyślu się coś mętnego ogłasza. Ale na koniec moje credo: jacy wyborcy taka "wadza" , jaki pan taki kram
RADNY KRADNIE A CAŁE MIASTO NA DNIE !!!