Reklama

Mieszkańcy nie chcą ryku samolotów

25/10/2017 18:33

– Nie wiem dlaczego dla hobby kilku osób, których większość nawet nie mieszka na terenie gminy Laszki, kilka tysięcy ludzi musi wsłuchiwać się w warkot silnika – narzeka kobieta mieszkająca w sąsiedztwie lotniska w Laszkach. Interweniują też inni.

Lotnisko – korzyść czy uciążliwość?

„Początkowo z lotniska w Laszkach startowały głównie szybowce. O tym, że istnieje, można się było przekonać tylko dzięki znakom. Jakiś czas temu pojawiły się również małe samoloty. Niestety[paywall] ich użytkownikom brak wyobraźni i odrobiny zrozumienia dla innych. Dlatego gdy pogoda sprzyja, weekend upływa pod znakiem warkotu samolotowego silnika. Chciałoby się usiąść wśród zieleni, rozkoszować się ciszą, ale nie da się” – piszą mieszkancy. – Samoloty są słyszalne na terenie kilku miejscowości: Charytan, Laszek, Miękisza Nowego, Miękisza Starego, Tuchli. Czy naprawdę nie ma żadnych obostrzeń, norm dotyczących hałasu? Czy jest jakieś uzasadnienie dla istnienia tego obiektu? Rozumiem, że latanie to sport dla bogatych i może lotnisko ma spory udział w przychodach gminy, ale chyba hobby kilku osób nie jest najistotniejsze. Jeżeli nie ma co liczyć na rozsądek użytkowników lotniska, to czas wprowadzić jakieś zdrowe zasady w korzystaniu z obiektu, tak by nie był on uciążliwy dla mieszkańców – komentuje autorka interwencji. Narzekający zastanawiają się, jakie korzyści przynosi lotnisko i jakie wpływy generuje. Czy odpowiadają one uciążliwościom? – Rozumiemy dni robocze, pracują maszyny rolnicze, ale dlaczego w sobotę, a już w szczególności w niedzielę, jedyne co da się usłyszeć za oknem to warkot samolotowego silnika? – pytają.


fot.Roman Kijanka
Lotnisko w Laszkach to też imprezy gromadzące tysiące widzów.

Reklama

Wójt też zwracał uwagę

– Po interwencjach mieszkańców, a były nawet z sąsiedniej gminy, rozmawialiśmy z aeroklubem w sprawie ograniczenia hałasu. Zwracaliśmy uwagę na uszanowanie świąt. Zdarzało się, że samoloty przeszkadzały we mszy świętej, a nawet podczas uroczystości pogrzebowych. Na razie rozmawiamy, jeśli to nie przyniesie skutku, poszukamy innych rozwiązań – mówi Stanisław Gonciarz, wójt gminy Laszki. Lotnisko zajmuje 15 hektarów. Aeroklub płaci 2400 zł czynszu dzierżawnego i ponad tysiąc złotych podatku gruntowego rocznie. Wójt zwraca uwagę, że oprócz uciążliwości, obecność lotniska ma też dobre strony. Wymienia m.in. organizowane przez aeroklub imprezy oraz promocję miejscowości i gminy.

Sezon lotów się kończy. Od listopada aż do maja lotnisko praktycznie zamiera. D. Ćwiękała  mówi, że aeroklub czyni starania o stworzenie jeszcze jednego, odciążającego Laszki lotniska. – Staramy się być jak najmniej uciążliwi. Przestrzegamy nałożonych norm i unikamy obszarów zabudowanych – zapewnia.

Trudno jednak liczyć, że przy lotnisku będzie cicho.


erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jan - niezalogowany 2017-10-25 19:30:48

    Co za ciemnota

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    w - niezalogowany 2017-10-25 19:43:38

    ciemnota podkarpacka nic więcej

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    alan - niezalogowany 2017-10-25 19:52:04

    Ten aeroklub niech przeniosą jak najdalej wkurza mnie to że latają na okrągło a dzieci się boją i nie chcą na dwór wychodzić i gdzie tu logika 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama