Reklama

Minimalizm i cisza

23/03/2017 09:30

W Galerii Sztuki Współczesnej oglądać można wystawę malarstwa Ernesta Zawady, który pokazał prace powstałe w latach 2007 – 2016.

Duże płótna pokryte jednolitą, tylko gdzie niegdzie niuansowaną barwą mają działać na odbiorcę czystą formą. Artysta swoje malarstwo nazywa abstrakcją i przyznaje, że[paywall] w twórczości, po doświadczeniach z portretem, pejzażem i martwą naturą, czyli sztuką przedstawiającą, skłania się coraz bardziej do minimalizmu, skupiając się na kolorze, który emanuje specyficzną energią.

– W moich obrazach emocjonalny dialog z odbiorcą odbywa się w ciszy. To podobna sytuacja do tej, kiedy dwoje ludzi spotyka się i wcale nie muszą rozmawiać, wystarczy, że są ze sobą – tłumaczy swoje malarstwo.

Reklama

(***)

Ernest Zawada

Urodzony w 1971 roku w Cieszynie. Jest absolwentem Państwowego Liceum Sztuk Plastycznych w Bielsku-Białej. W latach 1991-1995 studiował na Wydziale Malarstwa Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. W 1995 roku uzyskał dyplom z wyróżnieniem w pracowni prof. Stefana Gierowskiego. Swoje prace prezentował na kilkunastu wystawach indywidualnych oraz kilkudziesięciu wystawach zbiorowych w kraju i za granicą. Był stypendystą ministra kultury i sztuki. Zajmuje się malarstwem sztalugowym, grafiką, malarstwem ściennym i instalacją. Jest autorem happeningów, m.in.: „Drabiny do nieba”, „Eurokorona”, „W poszukiwaniu innej przestrzeni”, „Buty”. Jest autorem książki Nauka rysunku. Jego prace znajdują się w wielu kolekcjach w kraju i za granicą, m.in. w Muzeum Okręgowym w Bielsku-Białej, Muzeum Sztuki w Acco (Izrael) oraz w Watykanie. Obecnie artysta związany jest z Akademią Techniczno-Humanistyczną w Bielsku-Białej, gdzie w stopniu doktora habilitowanego pracuje jako adiunkt na Wydziale Nauk o Materiałach i Środowisku.
JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Krytyk - niezalogowany 2017-03-23 09:45:07

    Co jeszcze artyści wymyślicie by się wyróżnić od innych? Do kogo są kierowane te interpretacje dzieł? Oczywiście nie dla prostaków ale dla intelektualistów, którzy w zwykłych treblinkach do kombajnu widzą wielkie dzieła sztuki. I tak to wyobrażnia czyni wielkich artystów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Krytyk 2 - niezalogowany 2017-03-26 19:38:12

    Wyjaśnijcie mi jedną rzecz, czy wszyscy artyści mają problem z gardłem czy szyją? Być może to z powodu mocnego artykułowania celowości stworzenia swoich dzieł, które nie do wszystkich docierają, więc wymaga to użycia większej siły głosu a to jak wiadomo nadweręża struny głosowe. To prawda, trzeba je chronić, ale mam wątpliwości czy sam szalik wystarczy. Ja bym je leczył czymś mocnym, może być wódka? Bardzo mi żal artystów, bo muszą nosić te szaliki (wełniane?) nawet w pomieszczeniach. Ja bym nie mógł. 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    antyszal - niezalogowany 2017-03-29 23:12:52

    to tylko taka przykra moda

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama