W Małej Galerii Fotografii działającej w Muzeum Historii Miasta Przemyśla czynna jest wystawa czeskiego niezależnego fotografa Davida Těšínskiego.
Dwadzieścia dwie reporterskie fotografie. Każda z innego miejsca. Z kraju w którym trwa wojna, ze slumsów jakiegoś miasta, z prywatnego, mieszkania. Na każdej fotografii na pierwszym planie są ludzie, w różnym wieku, różnej karnacji. W różnych sytuacjach, pozowanych lub podchwyconych, nieraz intymnych, ale zawsze prawdziwych. We wstępie do wystawy dr Anna Wolska napisała; „Twórczość Davida Těšínskiego wpisuje się w tradycję fotografii dokumentalnej, która nie tylko rejestruje rzeczywistość, lecz także stawia wobec niej pytania. Jego aparat kieruje się ku miejscom i ludziom spychanym na margines: ku wojnom i kryzysom, ku subkulturom i społecznościom pozbawionym reprezentacji, ku sytuacjom, w których codzienność odsłania zarówno swoje „inne piękno”, jak i dramatyczne pęknięcia. Sam artysta w licznych wywiadach mówi o „zabijaniu stereotypów” i o „fotografii jako lekarstwie”, i rzeczywiście, w jego zdjęciach pulsuje ambicja docierania tam, gdzie spojrzenie bywa odwracane ze wstydu, niezrozumienia czy społecznej nieakceptacji. Wrażliwość i estetyka zdjęć Těšínskiego lokuje go w szerokim spektrum tradycji fotograficznej. Z jednej strony blisko mu do Elliotta Erwitta, który potrafił uchwycić ironię i absurd ludzkiego świata, odkrywając w codzienności ślady czułości i humoru, z drugiej jego zdjęcia nierzadko rezonują z bezpośrednią, niemal konfrontacyjną estetyką Bruce’a Gildena, dla którego twarz ulicznego przechodnia staje się polem napięć i emocji. Těšínský, podobnie jak oni, zdaje się mówić: „fotografia to nie tylko obraz, to sposób spotkania z drugim człowiekiem” – czasem pełen empatii, czasem brutalnie szczery. To docieranie do prawdy, do esencji i tożsamości człowieka w twórczości Těšínskiego pojawia się często. W cyklu „Life is Good!” autor obnaża teatralność ról społecznych, przywołując siłą rzeczy skojarzenia z Diane Arbus. Ona kierowała obiektyw ku tym, których uznawano za „dziwnych”, on – demaskuje pozory normalności, nadając im satyryczny ton. Z kolei cykl fotografii Before Night Falls rezonuje według mnie z intymnością zdjęć Nan Goldin. To wizualny dziennik bliskości i kruchości, w którym ciało i emocje splatają się w świadectwo życia ukazanego „od środka”. Oba cykle odsłaniają dwa różne, a jednocześnie komplementarne bieguny jego twórczości: krytyczną ostrość połączoną nierzadko z dowcipem oraz czułą intymność. To właśnie w tej biegunowości, tym napięciu, jakie powstaje „pomiędzy rodzi się siła jego fotografii. Jak więc odczytywać zdjęcia Těšínskiego? Czy stosowana przez autora dramatyczna estetyka jest narzędziem do wywierania empatii na odbiorcy, czy raczej formą spektaklu? Czy w epoce przesytu wizualnego fotografia dokumentalna zachowała jeszcze moc przemiany społecznej, czy jedynie oferuje chwilową intensywność spojrzenia? Artysta pozostawia te i inne pytania otwarte oddając pole do interpretacji swoim widzom.
J.S

Autor wystawy David Těšínski
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze