– Mamy długie wieczory, więc i okazję do skorzystania z lokalnych rozrywek. Nie dziwi mnie, że młodzi do późna przewijają się na ulicach Franciszkańskiej czy Kazimierzowskiej, ale jeśli zachowują się spokojnie, to wszystko jest w porządku. Natomiast jeśli pozwalają sobie na różnego rodzaju wybryki, jak krzyki czy chuligaństwo, ich obecność staje się nie do wytrzymania. Ostatnio nie można było uciszyć w żaden sposób wydzierających się podlotków, którzy kręcili się po Kazimierzowskiej. A gdzie jest wtedy straż miejska? Czy nie powinna częściej patrolować okolic Rynku i przyległych w czasie weekendów?
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Pragnę przypomnieć pisiakowi ,że mamy lato co za tym idzie że wieczory są długie
Jak stetryczałym staruchom i dewotom nie podoba się zamieszkiwanie w centrum miasta - z oczywistych względów od tysiącleci będące centrum całonocnych rozrywek - to niech się wyprowadzą na wieś albo gdzieś pod las na odludzie. Po co straż miejska - lepiej od razy wystrzelać.Powinni też wiedzieć, że jedynym miejscem gdzie jest - bijąca decybelami w uszy, cisza - jest cmentarz.
Pragnę przypomnieć pisiakowi ,że mamy lato co za tym idzie że wieczory są długie
Jak stetryczałym staruchom i dewotom nie podoba się zamieszkiwanie w centrum miasta - z oczywistych względów od tysiącleci będące centrum całonocnych rozrywek - to niech się wyprowadzą na wieś albo gdzieś pod las na odludzie. Po co straż miejska - lepiej od razy wystrzelać.Powinni też wiedzieć, że jedynym miejscem gdzie jest - bijąca decybelami w uszy, cisza - jest cmentarz.