9-letniej Sabinie grozi utrata wzroku. Terapia komórkami macierzystymi przynosi efekty, jednak na jej kontynuację potrzeba blisko 60 tysięcy złotych. Można pomóc na dwa sposoby: wpłacając pieniądze albo oddając niepotrzebne ubrania.
Sabina Michniowska choruje na neuropatię zanikową obu oczu. Gdy wszyscy lekarze rozłożyli ręce i stwierdzili, że dziewczynce nie uda się pomóc, jej matka trafiła na informacje o terapii komórkami macierzystymi. Jest to leczenie eksperymentalne, ale wobec braku innego sposobu pani Barbara zdecydowała się na ten krok. – Nie mam wyjścia, chcę wiedzieć, że zrobiłam wszystko, co możliwe – mówi.
Leczenie składa się z podania 10 dawek komórek macierzystych. Pięć dziewczynka ma już za sobą. I co najbardziej istotne – zaczynają one przynosić efekty. – Po czwartym podaniu w badaniach wyszło, że nerwy się wzmacniają, stają się grubsze. Piątą dawkę Sabinka przyjęła w maju, natomiast we wrześniu jej wzrok zaczął się poprawiać – opowiada Barbara Kwaśnicka, mama dziewczynki. – Lekarze mówili, że efekty nie przyjdą od razu, ale trzeba poczekać od kilku miesięcy do roku – dodaje.
Terapia nie jest jednak refundowana. Młodą przemyślankę czeka jeszcze 5 iniekcji. Każda z nich kosztuje od 10 do 12 tys. zł.
Takich pieniędzy najbliżsi nie mają. Od wielu miesięcy prowadzona jest zbiórka. Pieniądze można wpłacać na konto Polskiego Towarzystwa Walki z Kalectwem o. Przemyśl (numer podajemy w ramce).
Jest też inny sposób. Można oddać niepotrzebne, ale będące w dobrym stanie ubrania. Mogą to być elementy garderoby damskiej, męskiej oraz dziecięcej, szczególnie: swetry, bluzki, bluzy, t-shirty, spodnie, spódnice, sukienki, kurtki i płaszcze, sparowane buty, torby i akcesoria. Nie mogą one być zniszczone, muszą być suche i czyste oraz nadające się do ponownego założenia, co oznacza, że nie mogą być: dziurawe, poplamione czy znoszone. Przygotowane należy spakować do worka, np. na śmieci. Można oddać nieograniczoną ilość ubrań, ale jeden worek musi ważyć minimum 10 kg.
Jak to działa? O zebranych rzeczach należy poinformować Towarzystwo Przyjaciół Dzieci Oddział Okręgowy w Przemyślu (tel. 16 678 33 82), które zorganizuje ich odbiór. Każdy kilogram to 1 zł na leczenie Sabiny. Szczegóły można poznać również na stronie internetowej: www.ubraniadooddania.pl
Jak podkreśla pani Barbara, terapia komórkami macierzystymi jest jedyną szansą na zatrzymanie choroby, która może prowadzić do całkowitej utraty wzroku. – Nie mam wyjścia, każdy na moim miejscu by ryzykował – mówi.
Numer konta bankowego, na który można wpłacać pieniądze: Polskie Towarzystwo Walki z Kalectwem o. Przemyśl, nr: 48 1020 4274 0000 1902 0060 3738 koniecznie z dopiskiem Sabina Michniowska
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze