Reklama

Kultowe miejsca: Na Grunwaldzkiej u szewca pana Stanisława – profesjonalisty w każdym calu

Z okazji przypadającego 25 października Dnia Szewca, postanowiliśmy sprawdzić, ile jest prawdy w starym powiedzeniu „Szewc bez butów chodzi”. Tak dotarliśmy do jednej z nielicznych osób praktykujących współcześnie to rzemiosło. Stanisław Szkółka, który szewską profesją para się już kilkadziesiąt lat, w znanym większości przemyślan zakładzie opowiedział nam, za co kocha swoją pracę i czy są momenty, że doprowadza go ona do... szewskiej pasji.

Panie Stanisławie, jaka jest Pana historia? Kiedy otworzył Pan zakład przy Grunwaldzkiej? I jak to się stało, że w ogóle został Pan szewcem?

– Zakład prowadzę od 1994 roku, niedługo będzie 30 lat. A wcześniej, zanim trafiłem na Grunwaldzką 19, pracowałem u swojego brata, też szewca, przy tej samej ulicy, pod numerem 35. Jestem samoukiem. Fachu uczyłem się, podglądając go przy pracy. W tajniki zawodu wprowadzał mnie też kolega – nieżyjący już szewc. Kiedy brat zachorował i musiał to zajęcie zostawić, przejąłem po nim lokal. Jestem wierny tej profesji do dziś.

Reklama

Można się z szewstwa utrzymać? Jest Pan jednym z nielicznych przedstawicieli tego zawodu w mieście, a pewnie też i w regionie...

– Kiedy przejmowałem zakład, byłem na rencie. Miałem więc dodatkowe źródło dochodu. Dziś mam emeryturę. Z samej naprawy obuwia nie miałbym szans się utrzymać. Po opłaceniu rachunków i ZUS-u nie zostaje wiele. Pewnie dlatego niewielu młodych się na ten zawód dziś decyduje.

Miał Pan jakiś chętnych młodych ludzi, którzy widzieliby siebie w tym fachu?

– Był tylko jeden chętny, ale liczył, że...

Płatny dostęp do treści

Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się

Pozostało 76% tekstu do przeczytania.

Wykup dostęp
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama