Trwa kapitalna passa beniaminka 1. Podkarpackiej Ligi Mężczyzn. Feniks Heron Przeworsk tym razem, w ostatnim mistrzowskim pojedynku w tym roku rozgromił na wyjeździe ekipę z Łańcuta. Choć to tylko (i aż) sport, wygląda na to, że na ekipę grającego trenera Rafała Buszka nie ma mocnych.
Ostatni pojedynek w 2025 r. przeworszczanom dane było rozegrać w Łańcucie z zespołem Renga SST Sportur. Zespołem, który nieco dołuje, ale lekceważyć go nie można. Feniks Heron doskonale o tym wiedział, przystąpił do potyczki maksymalnie zmobilizowany i skoncentrowany. A to mogło oznaczać jedno: wielkie problemy gospodarzy.
W I rundzie przeworszczanie pokonali tego rywala w trzech setach, oddając im 40 „małych” punktów. Niewiele brakowało, aby doszło to identycznej sytuacji w rewanżu. Tym razem Feniks Heron w trzech setach oddał łańcucianom 41 „małych” punktów.
To spotkanie było zupełnie bez historii. Przewaga lidera tabeli nie podlegała żadnej dyskusji. Byli dominatorami absolutnymi, przewyższając gospodarzy w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze