Reklama

Na sesji sporo było wytykania starych błędów, niewiele konstruktywnych sprzeciwów

23/08/2018 15:54

Na ostatniej sesji rady miasta, zwołanej w trybie nadzwyczajnym, obie strony używały amunicji ze swojego stałego arsenału – dyskusję zdominowały kwestie programów wymiany kotłów i przystąpienia do programu „Mieszkanie +”. W cieniu tych słownych potyczek uchwalono realizację programu edukacyjnego oraz kilka zmian w budżecie.

Wakacyjny termin zwołania rady wyraźnie wpłynął na jej przebieg. Zarówno radni, jak i burmistrz krążyli wokół znanych od dawna problemów miasta, używali przebrzmiałych już argumentów, a na domiar złego kilkukrotnie popełniali gafy merytoryczne i przejęzyczenia.[paywall]

Zostaną laptopy

Program edukacyjny skierowany do bardzo szerokiego spektrum mieszkańców, pod nazwą „W sieci bez barier”, nie wzbudził większych kontrowersji. W jego ramach uczestnicy będą się zajmować np. zagadnieniami niepowodzenia biznesu w sieci czy zgłębiać tajniki internetowego sektora finansowego, ale także problemami związanymi z portalami społecznościowymi czy netykietą (swoista etykieta obowiązująca w sieci). – Projekt trwałby przez dwa lata, byłby bezkosztowy dla gminy. Zostaną po nim laptopy, które później trafiłby do Szkoły Podstawowej numer 1 – przekonywała dyrektor miejskiego wydziału oświaty Renata Chlebowska. Jej apel został rozpatrzony pozytywnie.

Reklama

W kupie raźniej

Nieco więcej dyskusji, choć przyznać trzeba miejscami wtórnej, wzbudził plan burmistrza, by o środki na wymianę kotłów w mieście powalczyć wespół z gminą Pawłosiów. Jest to rozwiązanie, w  którego ramach otworzyłaby się możliwość wymiany kotłów w blisko 300 gospodarstwach. – Wspólne aplikowanie przekłada się na niższe koszty opracowania dokumentacji – przekonywał Waldemar Paluch. Bardziej od szczegółów aktualnej propozycji radnych interesowały jednak kwestie związane z poprzednim, nieudanym dla miasta projektem. Po raz kolejny pytano więc o powody braku finansowania poprzedniej tego typu inicjatywy, o koszty, jakie poniosło miasto, a wreszcie o to, co z  kwotami, które zainwestowali mieszkańcy. Na stare pytania burmistrz udzielał starych odpowiedzi: „wniosek był dobry, ale pieniędzy za mało”, „jarosławianie wybierali rozwiązania zbyt kosztowne”, „ nie wszystko jeszcze stracone” oraz „nie ma nic za darmo i jak chce się działać, to trzeba ryzykować i inwestować”. O tym, że dyskusja w tym temacie miała głównie na celu wytknięcie sobie nawzajem starych win najdobitniej świadczyło głosowanie. Radni, mimo zgłaszanych zaostrzeń, uchwałę o zgodzie na aplikację oraz o wyasygnowanie funduszy na jej realizację przyjęli jednomyślnie.

Komu opłaca się „Mieszkanie +”

O rządowym programie taniego budownictwa mieszkaniowego mówi się w Jarosławiu od kilku dobrych tygodni. Nic więc dziwnego, że kolejna okazja, by o nim podyskutować, została koncertowo wykorzystana. Momentami trudno było się oprzeć wrażeniu, że radni PiS postawili sobie za punkt honoru, by włodarzowi miasta zadać możliwie dużo pytań o to, czy planuje ponowienie aplikacji Jarosławia do tego rządowego programu. Pytania takie zadawali radny P. Kozak, J. Hołub, M. Walter i B. Łanowy. Po raz kolejny poruszono też kwestię powodów odrzucenia wniosku miasta i ponownie obie strony podały swoje argumenty. Co ciekawe, o wiele mniej uwagi poświecono sprawie, która stworzyła pretekst do przepychanki na temat „Mieszkania +”, a więc gruntownemu remontowi budynku na ul. Kraszewskiego 1, przeznaczonego na przedszkole  i przesunięcia na ten cel ponad 400 tys. zł. W natłoku pytań, związanych z wytykaniem niedociągnięć ratusza w sprawie uczestnictwa Jarosławia w rządowym projekcie taniego budownictwa, radni zadowalali się lakonicznymi informacjami od burmistrza. Owszem, w trakcie dyskusji wyszło, że do przedszkola prowadzona była szeptana rekrutacja. Stwierdzono, że terminy przeprowadzania remontów nie zostaną dotrzymane, a co za tym idzie, że pewna grupa mieszkańców nie będzie miała przynajmniej przez miesiąc co zrobić ze swymi pociechami. Okazało się także, że w przypadku braku rozstrzygnięcia ostatniego przetargu cały projekt zawiśnie na włosku, a miasto może stracić spore dofinansowanie. Żaden z radnych nie spróbował jednak drążyć tematu, co zrzucić trzeba, jeśli nie na z góry przygotowany plan radnych, to na pewno na uciążliwy upał i wilgotność powietrza. Po blisko godzinnej dyskusji (cała rada trwała półtorej godziny z małym okładem) radni uznali jednak, że remontu przedszkola nie wstrzymają i zgodzili się przesunąć potrzebną na ten cel kwotę 420 tys. zł z punktu w budżecie dotyczącego realizacji projektu „Mieszkanie + w Jarosławiu”.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama