Wracamy do tematu braku przejścia dla pieszych na skrzyżowaniu ulic Zamkowej i Podzamcze, który na łamach Życia Podkarpackiego poruszyliśmy w zeszłym roku. Wówczas mieszkańcy sygnalizowali potrzebę zorganizowania takowego, teraz wskazują, że komisja bezpieczeństwa ruchu drogowego negatywnie zaopiniowała taki pomysł.
Sprawą zajmowaliśmy się na łamach naszego tygodnika nieco ponad rok temu. Wówczas okoliczni mieszkańcy zgłaszali nam, że u zbiegu ulic Tarnowskiego, Zamkowej i Podzamcza występuje problem komunikacyjny. Piesi poruszający się wzdłuż ulicy Tarnowskiego i Zamkowej, np. w kierunku centrum, muszą pokonać ruchliwe skrzyżowanie z ulicą Podzamcze. Nie jest to zadanie proste, bo natężenie ruchu jest tu dość spore, nie ma wyznaczonego miejsca do przejścia, a piesi[paywall] na domiar złego często wkraczają na wkomponowaną w skrzyżowanie zatoczkę autobusową. Wówczas, będąc na miejscu, potwierdziliśmy, że we wskazanej lokalizacji rozgrywają się niekiedy sceny mrożące krew w żyłach, kiedy piesi wkraczają na jezdnię tuż przed wjeżdżające w Podzamcze samochody.
W chwili, gdy pochylaliśmy się nad problemem po raz pierwszy, w toku było postępowanie rozpatrujące wniosek mieszkańców o wytyczenie w obrębie skrzyżowania lub w głębi ul. Podzamcze przejścia dla pieszych. Niestety, mimo że komisja bezpieczeństwa przy Podkarpackim Zarządzie Dróg Wojewódzkich wydała opinię w tej sprawie, to w stanie faktycznym od tego czasu nic się nie zmieniło. Przejścia jak nie było, tak nie ma. Piesi przemierzają newralgiczne skrzyżowanie i choć prawo o ruchu drogowym jest po ich stronie, jest to operacja trudna i niebezpieczna. Jak się bowiem okazuje, fachowcy od bezpieczeństwa ruchu drogowego uznali, że sprawa jest przegrana. „Komisja negatywnie opiniuje możliwość lokalizacji przejścia dla pieszych bezpośrednio w obrębie włączenia drogi powiatowej nr 173r (ul. Podzamcze)” – czytamy w dokumencie przysłanym nam przez PZDW. Z pisma tego wynika, że lokalizacja taka jest niemożliwa ze względu na obecność zatoki autobusowej oraz układ ulic i wąski chodnik. Komisja rozważała też lokalizację przejścia dla pieszych głębiej, w ul. Podzamcze, co sugerowali sami mieszańcy. Ten pomysł też jednak odrzucono. „Lokalizacja ta może nie spełnić oczekiwań pieszych z uwagi na krótszą drogę przejścia przez jezdnię w obrębie skrzyżowania” – można przeczytać w uzasadnieniu. Co zatem pozostaje? Komisja uznała, że w kwestii przejścia na tym skrzyżowaniu wszystko może zostać po staremu. „Przechodzenie przez jezdnię pieszych może się odbywać na zasadach ogólnych, przy zachowaniu szczególnej ostrożności zgodnie z ustawą Prawo o ruchu drogowym” – zaleca się w piśmie podpisanym przez zastępcę dyrektora ds. zarządzania siecią w PZDW mgr. inż. Kazimierza Surmacza.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze